Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Urodzi się zdrowe? To ciągle zagadka. W Lubelskiem mało kobiet robi badania prenatalne

Tylko 8 proc. ciężarnych z województwa lubelskiego skorzystało w ubiegłym roku z badań prenatalnych. To najgorszy wynik w kraju – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. A to właśnie z tych badań przyszli rodzice mogą dowiedzieć się, czy ich dziecko jest zdrowe.
Urodzi się zdrowe? To ciągle zagadka. W Lubelskiem mało kobiet robi badania prenatalne

Niektóre ciężarne skarżą się, że lekarze nie proponują im wykonania takich badań, albo wręcz zniechęcają do tego. – Zdziwiłam się postawą mojego ginekologa, który odradzał mi wykonanie takich badań, mimo że zaszłam w ciążę w wieku 39 lat. Powiedział, że nawet jeśli zostaną wykryte wady płodu, to przecież i tak nie wpłynie to na moją decyzję o urodzeniu. To niedopuszczalne, kobieta powinna mieć wybór – komentuje pani Anna z Lublina.

W województwie lubelskim umowy z NFZ na wykonywanie badań prenatalnych podpisały tylko trzy lubelskie placówki: Poradnia Ginekologiczno-Położnicza przy ul. Kawaleryjskiej, SPSK nr 1 oraz Centrum Medyczne Luxmed.

Z danych lubelskiego oddziału NFZ wynika, że w ubiegłym roku z badań prenatalnych skorzystało tylko 1675 kobiet w ciąży. Dla porównania: w województwie śląskim z badań skorzystało aż 54 proc. ciężarnych.

Zdaniem Grzegorza Pietrasa, ginekologa z SPSK nr 4 w Lublinie, powodów ograniczonego dostępu do badań jest kilka.

– Po pierwsze NFZ zaczął udawać, że refunduje takie badania. Określa pewne warunki, które kwalifikują kobietę do takich badań, np. to, że kobieta jest w grupie wysokiego ryzyka. A to bzdura, bo badania przesiewowe powinna przejść każda ciężarna – komentuje Pietras. – Poza tym stawia też warunki lekarzom, którzy mieliby wykonywać takie badania. Lekarz, który np. jest zatrudniony w szpitalu, nie może już podpisać umowy z NFZ na realizację tych badań w ramach prywatnej praktyki. Takie są przepisy. Wówczas takie badania może wykonać tylko komercyjnie. Ich koszt to 350–470 zł.

Z bezpłatnych badań można skorzystać m.in. w przypadkach, kiedy kobieta skończyła 35 lat lub jest ryzyko wystąpienia wad genetycznych u dziecka.

Jak zauważa dr Pietras, jest też mało kompetentnych lekarzy, którzy mogą wykonywać takie badania. – Najlepiej, jeśli mają oni certyfikaty FMF (renomowanej brytyjskiej fundacji, która szkoli lekarzy w tym zakresie – red.). W naszym województwie jest ich jednak ok. 8. To bardzo mało – komentuje Pietras.

Potwierdza to NFZ. – Dostępność do badań prenatalnych poza Lublinem nadal jest zbyt mała. Wynika to m.in. z faktu, że na rynku usług zdrowotnych jest zbyt mało lekarzy, którzy posiadają kwalifikacje niezbędne do wykonywania badań prenatalnych, a w związku z tym również podmiotów, które mogłyby realizować świadczenia gwarantowane w tym zakresie – mówi Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego oddziału NFZ.

– Trzeba rozstrzygnąć, po co robi się takie badania. Założenie, że służą one zabijaniu dzieci, jest błędne. Przecież jest tyle kobiet, którzy decydują się na urodzenie dziecka mimo poważnych wad płodu – zaznacza dr Pietras. – Chodzi o to, żeby móc poinformować rodziców o stanie zdrowia ich przyszłego dziecka, a w przypadku rozpoznania ciężkiej patologii, przedstawić im rokowanie dla niego. W przypadku śmiertelnej wady rodzice mają czas na przygotowanie się na odejście dziecka. Jest to też informacja dla lekarza, żeby nie podejmować niepotrzebnej terapii.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama