Przed potyczką z siódemką z Głogowa kadra gospodarzy uszczupliła się o kolejnego zawodnika. Co najmniej na trzy tygodnie trenerowi Ryszardowi Skutnikowi wypadł ze składu rozgrywający Piotr Masłowski. Reprezentantowi Polski przytrafił się uraz kręgosłupa. Tym samym popularny „Masło” dołączył do nieobecnych Kosty Savicia i Adama Skrabanii.
Ubytki kadrowe nie były bez wpływu na postawę puławian. Początek meczu był bardzo nieudany. Azoty przegrywały już 0:2, w szóstej minucie 1:4, a w 13 min 2:6. Miejscowym nic nie wychodziło. Słabo spisywali się w ataku pozycyjnym, byli nieskuteczni. Jakby tego było mało, po dwie kary mieli już Mateusz Kus i Krzysztof Łyżwa. Żółty kartonik ujrzał również szkoleniowiec miejscowych Ryszard Skutnik.
Opiekun Azotów zdecydował się na roszady w ustawieniu. Posadził na ławce Nikolę Prce, a na jego miejsce przesunął nominalnego skrzydłowego Przemysława Krajewskiego. Z kolei miejsce „Krajka” na lewej flance zajął rozgrywający Krzysztof Łyżwa. Dobrze grał też Rafał Przybylski. To przyniosło efekt. Przewaga Chrobrego topniała z minuty na minutę. Po pierwszej połowie górą byli gospodarze (13:12).
Po zmianie stron, mimo trzeciej kary dla Łyżwy i grze nawet w podwójnym osłabieniu, puławianie zdominowali gości. Azoty podkręciły tempo, uszczelniły obronę, skutecznie kontrowały i zaczęły powiększać przewagę. W 47 min prowadziły 27:19, w 52 min 31:19. Ostatecznie wygrały 36:25.
Azoty Puławy – Chrobry Głogów 36:25 (13:12)
Azoty: Bogdanow, Rasimas – Krajewski 3, Sobol 8, Prce, Tarabochia 9, Kus 2, Tojcic 1, Przybylski 9, Kowalik 1, Łyżwa 2, Titow 1. Dyskwalifikacja: Krzysztof Łyżwa w 42 minucie (z gradacji kar). Kary: 14 minut.
Komentarze