Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kolej chciała nazwać skwer "Oaza". Radnym PiS się to nie spodobało

Skwer urządzony obok wiaduktu przy ul. Kunickiego może się doczekać nazwy. Kolej, która urządziła plac i jest jego właścicielem, zgodziła się na forsowaną przez radnych PiS patronkę. Wcześniej proponowała własną nazwę, która z kolei nie pasowała radnym PiS.
Kolej chciała nazwać skwer "Oaza". Radnym PiS się to nie spodobało
(fot. Maciej Kaczanowski)

Zgodnie z prawem, radni nie mogą nadać nazwy placowi, który nie jest własnością miasta, chyba że zgodził się na to właściciel terenu. W tym przypadku właścicielem jest kolej, która urządziła skwer w ramach inwestycji polegającej na przebudowie wiaduktu nad ul. Kunickiego oraz przedłużeniu tunelu biegnącego pod peronami. W projekcie tej inwestycji kolejarze nadali skwerowi roboczą nazwę „Oaza”, co miało być nawiązaniem do działającego tu niegdyś kina o tej samej nazwie.

Na to, by miejsce to oficjalnie nazwać skwerem Oaza, kolej zgodziła się w piśmie przesłanym do Ratusza. Była to odpowiedź na pytanie, jak kolej odnosi się do pomysłu jednego z mieszkańców, by skwer nosił imię Diagnostów Kolejowych. Na „Diagnostów” kolej się nie zgodziła, ale na „Oazę” już tak.

Sęk w tym, że taka nazwa nie spodobała się radnym PiS, którzy zagłosowali przeciw jej nadaniu. A ponieważ w głosowaniu nie brała udziału jedna z osób z koalicji, wynikiem był remis i skwer „Oazą” nie został.

Dla placu PiS zaproponował własną nazwę: „skwer Grażyny Chrostowskiej”. Taki projekt uchwały trafił właśnie do Rady Miasta, a w jego uzasadnieniu radni PiS podkreślają: „Stosowną zgodę wyraził właściciel terenu, Polskie Koleje Państwowe SA”.

Proponowana przez PiS patronka mieszkała w kamienicy przy pobliskiej ul. Pochyłej. Nie dożyła swoich 21. urodzin.

– Od wczesnych lat Grażyna pisała wiersze, fraszki, kupleciki. Zdradzała, że pracuje nad powieścią. Niestety te próby literackie nie zachowały się – tłumaczą radni PiS w uzasadnieniu swojego projektu uchwały. – Swój poetycki talent ujawniła w najtragiczniejszym dla rozwoju twórczego okresie – w czasie okupacji niemieckiej.

Grażyna Chrostowska pisała swe wiersze w obozie w Ravensbruck, gdzie została zgładzona przez Niemców wiosną 1942 r. Do obozu trafiła w wyniku rozbicia przez hitlerowców grupy konspiracyjnej zajmującej się m.in. redagowaniem i kolportażem podziemnego pisemka, w czym pomagała Chrostowska.

Głosowanie nad nazwą placu ma się odbyć w Radzie Miasta w najbliższy czwartek.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama