Aktualnie komisja liczy 24 osoby, od grudnia ma ich być 25. Rolą komisji jest m.in. kierowanie na przymusowe leczenie osób uzależnionych od alkoholu, opiniowaniem wniosków o pozwolenia na sprzedaż napojów wyskokowych i sprawdzanie, czy alkohol nie jest sprzedawany nieletnim.
O ograniczenie o połowę wynagrodzeń członków komisji zabiega u władz miasta lubelska Fundacja Wolności. – Jej uwagi odrzuca sam przewodniczący komisji, Piotr Dreher, miejski radny PO: – To nie są dla nas merytoryczne rekomendacje – mówi radny.
O krok dalej idzie radny Eugeniusz Bielak (PiS), którego zdaniem radni zasiadający w tej komisji w ogóle nie powinni być wynagradzani. – Powinni mieć honor i pracować społecznie – mówi Bielak.
– Takiej możliwości po prostu nie ma – stwierdza zaś Jerzy Kuś, dyrektor Wydziału Zdrowia w Urzędzie Miasta. – Przepisy ustawy wprost określają, że Rada Miasta ustala wynagrodzenie dla członków komisji.


Komentarze