– Będziemy przepraszać Boga za wszystkie grzechy Kościoła, za grzechy nas kapłanów, a także za grzechy tych naszych braci, którzy wykorzystali małoletnich – mówił do zebranych w archikatedrze duchownych z Lublina i okolic arcybiskup Stanisław Budzik, metropolita lubelski. – Ten grzech szczególnie dotyka Kościoła. Będziemy za ten grzech przepraszać, bo jesteśmy wspólnotą. Każdy nasz osobisty grzech obniża świętość Kościoła. Każdy dobry czyn, każde nawrócenie, każda droga do prawdy – świętość Kościoła powiększa.
Jednak podczas drogi krzyżowej w archikatedrze, w której uczestniczyli wierni, nie padło ani jedno słowo dotyczące pedofilii w Kościele, choć było np. o ojcach molestujących córki.
– Kościół chce pokazać, jaki jest cudowny, ile robi, a tak naprawdę nie robi nic – komentuje pan Piotr, który oskarżył emerytowanego już duchownego z Lublina o pedofilię. W tej sprawie toczyło się postępowanie kanoniczne. Później dokumenty trafiły do Watykanu. – Nie dowiedziałem się, jak moja sprawa zakończyła się przed Kongregacją Nauki Wiary. Nie mam prawa wglądu do dokumentacji – dodaje mieszkaniec Lublina, który walczy o sprawiedliwość w sądzie cywilnym. Karnie jest ona już przedawniona.
Znak „serca twardego jak skała”
O ustanowienie dnia modlitwy i pokuty w intencji ofiar nadużyć seksualnych popełnianych przez księży poprosił papież Franciszek. „Modlitwa i pokuta za ofiary pedofilii jest naturalną odpowiedzią chrześcijanina na zjawisko grzechu. Kościół bardziej niż ktokolwiek inny winien brzydzić się nikczemną przemocą, zwłaszcza wobec dziecka” – podkreślił w specjalnym komunikacie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki. Biskupi postanowili, by ten dzień obchodzić w pierwszy piątek Wielkiego Postu – w tym roku 3 marca.
W woj. lubelskim na to wezwanie pierwsza odpowiedziała kuria zamojska. Już w lutym jej rzecznik poinformował, że w Dniu Modlitwy i Pokuty za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne biskup Marian Rojek będzie przewodniczył nabożeństwu Drogi Krzyżowej w Katedrze Zamojskiej.
Na stronie internetowej kuria zamieściła także Rozważania Drogi Krzyżowej na ten dzień i zachęcała księży za całej Zamojszczyzny, by z nich korzystali. „Nasze przewrotne tłumaczenie choćby jednego grzechu wykorzystania seksualnego dzieci przez ludzi Kościoła jest znakiem zepsucia; znakiem „serca twardego jak skała, jak dolny kamień młyński” – czytamy w Rozważaniach.
– To pusty gest – ocenia członek rodziny jednej z dziewczynek, która była molestowana przez ks. Stanisława G., który w momencie popełniania przestępstwa był proboszczem w Kalinówce w pow. zamojskim. – Kościół modlił się za ofiary i sprawców. W pewnym sensie przeprosił też za ukrywanie ich zbrodni. Nic za tym jednak nie idzie. Kiedy pełnomocnik ofiar księdza z Kalinówki zwrócił się do kurii o wypłatę zadośćuczynienia za ich ból, odmówiono mu. To najdobitniej świadczy o tym, że sprawa jest zamiatana pod dywan – dodaje.
Wierni nie wiedzieli, w jakiej intencji się modlą
Kuria zamojska informowała na swej stronie o Dniu Modlitwy i Pokuty. Taka informacja nie pojawiła się natomiast na stronie archidiecezji lubelskiej. Była jedynie zapowiedź modlitewnego spotkania duchowieństwa. Intencji nie podano. Zresztą tak było nie tylko w Lublinie.
– Obdzwoniliśmy parafie w Lubuskiem, co potwierdziło, że nie była podawana informacja na ten temat – mówi Marek Lisiński, prezes Fundacji „Nie lękajcie się”, która pomaga m.in. osobom molestowanym przez duchownych. – Wierni nie wiedzieli, w jakiej intencji się modlą. To pokazuje, że Kościołowi na nas nie zależy, że nas – ofiar księży – się nie szanuje.
Fundacja „Nie lękajcie się”, która pomagała również panu Piotrowi z Lublina, obserwuje obecnie siedem spraw dotyczących nadużyć seksualnych duchownych z województwa lubelskiego.
Przestępstwa seksualne dotyczące małoletnich poniżej 15 roku życia w województwie lubelskim*
• w 2016 r. – ogółem 98
• w 2015 r. – ogółem 113
w tym:
- przypadków seksualnego wykorzystania małoletniego, których policja odnotowuje najwięcej – 48 (2016 r.) i 38 (2015 r.)
- przypadków zgwałcenia małoletniego – 6 (2016 r.) i 8 (2015 r.)
- przypadków składania propozycji małoletnim przez internet – 12 (2016 r.) i 12 (2015 r.)
- przypadków posiadania i rozpowszechniania pornografii dziecięcej – 13 (2016 r.) i 8 (2015 r.)
* Dane Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie
– Będziemy przepraszać Boga za wszystkie grzechy Kościoła, za grzechy nas kapłanów, a także za grzechy tych naszych braci, którzy wykorzystali małoletnich – mówił do zebranych w archikatedrze duchownych z Lublina i okolic arcybiskup Stanisław Budzik, metropolita lubelski. – Ten grzech szczególnie dotyka Kościoła. Będziemy za ten grzech przepraszać, bo jesteśmy wspólnotą. Każdy nasz osobisty grzech obniża świętość Kościoła. Każdy dobry czyn, każde nawrócenie, każda droga do prawdy – świętość Kościoła powiększa.
Jednak podczas drogi krzyżowej w archikatedrze, w której uczestniczyli wierni, nie padło ani jedno słowo dotyczące pedofilii w Kościele, choć było np. o ojcach molestujących córki.
– Kościół chce pokazać, jaki jest cudowny, ile robi, a tak naprawdę nie robi nic – komentuje pan Piotr, który oskarżył emerytowanego już duchownego z Lublina o pedofilię. W tej sprawie toczyło się postępowanie kanoniczne. Później dokumenty trafiły do Watykanu. – Nie dowiedziałem się, jak moja sprawa zakończyła się przed Kongregacją Nauki Wiary. Nie mam prawa wglądu do dokumentacji – dodaje mieszkaniec Lublina, który walczy o sprawiedliwość w sądzie cywilnym. Karnie jest ona już przedawniona.
– Będziemy przepraszać Boga za wszystkie grzechy Kościoła, za grzechy nas kapłanów, a także za grzechy tych naszych braci, którzy wykorzystali małoletnich – mówił do zebranych w archikatedrze duchownych z Lublina i okolic arcybiskup Stanisław Budzik, metropolita lubelski. – Ten grzech szczególnie dotyka Kościoła. Będziemy za ten grzech przepraszać, bo jesteśmy wspólnotą. Każdy nasz osobisty grzech obniża świętość Kościoła. Każdy dobry czyn, każde nawrócenie, każda droga do prawdy – świętość Kościoła powiększa.
Jednak podczas drogi krzyżowej w archikatedrze, w której uczestniczyli wierni, nie padło ani jedno słowo dotyczące pedofilii w Kościele, choć było np. o ojcach molestujących córki.
– Kościół chce pokazać, jaki jest cudowny, ile robi, a tak naprawdę nie robi nic – komentuje pan Piotr, który oskarżył emerytowanego już duchownego z Lublina o pedofilię. W tej sprawie toczyło się postępowanie kanoniczne. Później dokumenty trafiły do Watykanu. – Nie dowiedziałem się, jak moja sprawa zakończyła się przed Kongregacją Nauki Wiary. Nie mam prawa wglądu do dokumentacji – dodaje mieszkaniec Lublina, który walczy o sprawiedliwość w sądzie cywilnym. Karnie jest ona już przedawniona.
– Będziemy przepraszać Boga za wszystkie grzechy Kościoła, za grzechy nas kapłanów, a także za grzechy tych naszych braci, którzy wykorzystali małoletnich – mówił do zebranych w archikatedrze duchownych z Lublina i okolic arcybiskup Stanisław Budzik, metropolita lubelski. – Ten grzech szczególnie dotyka Kościoła. Będziemy za ten grzech przepraszać, bo jesteśmy wspólnotą. Każdy nasz osobisty grzech obniża świętość Kościoła. Każdy dobry czyn, każde nawrócenie, każda droga do prawdy – świętość Kościoła powiększa.
Jednak podczas drogi krzyżowej w archikatedrze, w której uczestniczyli wierni, nie padło ani jedno słowo dotyczące pedofilii w Kościele, choć było np. o ojcach molestujących córki.
– Kościół chce pokazać, jaki jest cudowny, ile robi, a tak naprawdę nie robi nic – komentuje pan Piotr, który oskarżył emerytowanego już duchownego z Lublina o pedofilię. W tej sprawie toczyło się postępowanie kanoniczne. Później dokumenty trafiły do Watykanu. – Nie dowiedziałem się, jak moja sprawa zakończyła się przed Kongregacją Nauki Wiary. Nie mam prawa wglądu do dokumentacji – dodaje mieszkaniec Lublina, który walczy o sprawiedliwość w sądzie cywilnym. Karnie jest ona już przedawniona.

Komentarze