Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nachodził pracownice, poniżał i groził? Stracił pracę, dostanie odszkodowanie

Magazynier zwolniony z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej będący synem byłej dyrektor placówki otrzyma odszkodowanie w wysokości trzech miesięcznych pensji. Nie zostanie jednak przywrócony do pracy. Wyrok jest nieprawomocny.
Nachodził pracownice, poniżał i groził? Stracił pracę, dostanie odszkodowanie
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Lublinie

Autor: Archiwum

Mężczyzna stracił posadę w marcu 2016 roku. Wcześniej śledztwo w jego sprawie prowadziła prokuratura po tym, jak troje pracowników zarzuciło mu nękanie. Miał on nachodzić wybrane pracownice, zamykać je w różnych pomieszczeniach, wysyłać SMS-y z propozycjami zawarcia bliższej znajomości, a w razie odmowy obrzucać wulgaryzmami. Miał także poniżać, pomawiać i grozić współpracownikom. Biegli uznali jednak, że magazynier był niepoczytalny i nie może odpowiadać za swoje zachowanie, dlatego postępowanie zostało umorzone.

Wkrótce jednak śledczy postanowili przyjrzeć się działaniu jego matki, która do końca 2015 roku była dyrektorką biblioteki, a potem przeszła na emeryturę. Chodziło o możliwe przekroczenie uprawnień. Ta sprawa została umorzona pod koniec ubiegłego roku wobec „braku znamion czynu zabronionego”.

Tymczasem zwolniony pracownik dochodził swoich praw przed sądem pracy. Zgodnie z wydanym 11 kwietnia wyrokiem otrzyma odszkodowanie w wysokości trzech miesięcznych pensji – 9,6 tys. zł. Sąd oddalił jednak jego wniosek o przywrócenie do pracy.

– Najważniejsze jest to, że ta osoba nie będzie już pracowała z pokrzywdzonymi. Przyjmuję do wiadomości, że zgodnie z przepisami musimy wypłacić odprawę. Moim zdaniem ten wyrok jest dla nas do przyjęcia, ale decyzję o ewentualnym odwołaniu podejmą nasi prawnicy po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia – komentuje Tadeusz Sławecki, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej.

Mężczyzna stracił posadę w marcu 2016 roku. Wcześniej śledztwo w jego sprawie prowadziła prokuratura po tym, jak troje pracowników zarzuciło mu nękanie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama