Miejscy urzędnicy powołali się przy tym na przepis mówiący, że jeśli inwestor stawia coś przy drodze publicznej, to musi też w adekwatny sposób przebudować samą drogę i to na swój koszt. Tak też się stało w tym przypadku: za sygnalizację płacił deweloper, ale dzięki temu mieszkańcy jego bloków będą mogli wyjechać z osiedla w obie strony i z obu stron wjechać.
Tymczasem inne, pobliskie skrzyżowanie ul. Bohaterów Września i Zelwerowicza nie może się doczekać sygnalizacji świetlnej, chociaż nie raz już zderzyły się tu samochody. Ratusz nie przesądza jednoznacznie, czy zdecyduje się tu na montaż świateł.

Komentarze