Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Przerwa przyszła dla Avii w idealnym momencie

Po dwóch porażkach w niedzielę podniosła się Avia. Świdniczanie wygrali na wyjeździe z KSZO 1:0 i zdecydowanie poprawili sobie humory. Z jednej strony szkoda, że w najbliższy weekend nie odbędzie się mecz ze Stalą Rzeszów. Z drugiej to dobrze, bo w zespole pojawiło się kilka kontuzji
Przerwa przyszła dla Avii w idealnym momencie

Autor: Maciej Kaczanowski

Po nieudanej inauguracji w Kraśniku żółto-niebiescy spisali się dużo lepiej przeciwko Motorowi. Niestety, za niezłą grą nie poszedł wynik, bo w derbach 1:0 triumfował rywal. Dlatego trzeba było postarać się o przełamanie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Chociaż łatwo nie było, to wreszcie się udało. – Na pewno odetchnęliśmy – mówi Dominik Bednarczyk, trener Avii. – Po spotkaniu z Motorem zebraliśmy dobre recenzje, ale nadal mieliśmy zero punktów. Wygrana z KSZO to krok w dobrym kierunku i zastrzyk optymizmu dla chłopaków. Wierzę, że teraz pójdzie już z górki i pokażemy to, z czego słynęliśmy na początku rundy wiosennej poprzednich rozgrywek – wyjaśnia trener Bednarczyk.

Z jednej strony skoro w końcu udało się wywalczyć komplet punktów, to chciałoby się jak najszybciej zagrać kolejne zawody. W przypadku Avii to jednak nie do końca prawda. Niedzielnych zawodów nie dokończyli: Daniel Koczon i Mateusz Ozimek. Wszystko z powodu kontuzji. Pierwszy opuścił plac gry jeszcze przed przerwą. Gorzej wygląda sytuacja tego drugiego. Nastolatek pojawił się na murawie w 81 minucie, a kilka chwil później musiał prosić o zmianę.

– Daniel narzeka na uraz mięśnia czworogłowego. Nasz młodzieżowiec niestety naciągnął więzadła w kolanie, więc sprawa jest bardziej poważna – wyjaśnia trener Bednarczyk. – Wychodzi jednak na to, że przerwa przyszła w odpowiednim momencie, bo będziemy mieli trochę czasu, żeby chłopaki doszli do siebie. Kilku innych jest też mocno poobijanych. Wiadomo, że derby z Motorem kosztowały nas dużo sił. A szybko mieliśmy równie ciężki mecz w Ostrowcu. Najważniejsze jednak, że udało się przełamać – cieszy się trener żółto-niebieskich.

W najbliższy weekend Wojciech Białek i spółka mieli zmierzyć się na własnym stadionie ze Stalą Rzeszów. Liderem, który w trzech meczach zdobył komplet dziewięciu punktów i strzelił 12 goli. Stadion w Świdniku będzie jednak zajęty ze względu na miejską imprezę, dlatego zawody przełożono na 5 września. A to oznacza, że piłkarze Avii o kolejne punkty powalczą dopiero w środę, 29 sierpnia, kiedy zmierzą się na wyjeździe z Chełmianką.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama