Ukraińskie dzieci w polskiej szkole. "Dzięki nim nie trzeba zwalniać nauczycieli"
Uczą się razem z rówieśnikami z Bychawy i przekonują, że nie żałują przyjazdu do Polski. Dzięki ponad 40-osobowej grupie młodych Ukraińców nauczyciele uniknęli zwolnień
- 07.02.2014 12:15

O tym, że będę w jednej klasie razem z kolegami z Ukrainy dowiedziałam się w wakacje. Było zaskoczenie, ale też ciekawość - opowiada Karolina Rozwadowska, licealistka z Bychawy, która uczy się w polsko-ukraińskiej klasie.
- Na początku musieliśmy się poznać, ale z każdym dniem było lepiej - zapewnia koleżanka z klasy Agnieszka Konieczna.
- Po przyjeździe miałam wiele obaw, nie wiedziałam, jak to wszystko będzie wyglądać. Zwłaszcza, że tęskni się za rodziną - przyznaje Olena Hyczun, licealistka z Ukrainy.
To jedna z 44 osób, które we wrześniu ub. r. rozpoczęły naukę w Zespole Szkół im. ks. Antoniego Kwiatkowskiego w Bychawie. - Czterdzieści osób jest w liceum, zaś cztery w gimnazjum - precyzuje Henryk Dudziak, dyrektor zespołu.
Wszystko zaczęło się 5 lat temu, kiedy to urzędnicy ze Starostwa Powiatowego w Lublinie nawiązali współpracę z Ukraińcami. Rozszerzył ją właśnie dyrektor Dudziak.
- 4,5 roku temu na zawody sportowe przyjechała do nas pierwsza grupa młodzieży - opowiada Dudziak. - Później każdego roku organizowaliśmy zimowiska, z czasem przekształciły się one w kurs języka polskiego. W ubiegłym roku gościliśmy 80 osób z Ukrainy, z czego 44 zostały i uczą się w naszych szkołach.
Zwieńczeniem współpracy miała być jedna klasa polsko-ukraińska. Ale powstały aż trzy. - To przerosło moje oczekiwania - przyznaje dyrektor. - W większości są to osoby z Kartą Polaka.
Jak im się żyje w Bychawie? - Nie znałam wcześniej polskiego, więc początki były trudne. Teraz jest już lepiej - przyznaje Olga Czerniak.
- Podoba mi się tutaj - zapewnia Antoni Kreczmarowski. - Chciałbym w Polsce studiować. Interesuje mnie ratownictwo medyczne, ale kierunku jeszcze nie wybrałem.
W bychawskiej szkole uczy się także Ukrainka, która przeniosła się z Warszawy. - Nie żałuję - zapewnia Wiktoria Kapitan. - Atmosfera jest tutaj dużo lepsza.
Plusów współpracy polsko-ukraińskiej jest więcej. - W ub. roku, ze względu na niż demograficzny, zmuszony byłem podjąć decyzję o zwolnieniu 9 nauczycieli i 3 pracowników obsługi - przyznaje dyr. Dudziak. - Dzięki grupie uczniów z Ukrainy żadna z tych osób nie straciła pracy. Są na pełnych etatach.













Komentarze