Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Żużlowcy Speed Car Motoru Lublin rozbili Get Well Toruń i zgarnęli komplet punktów

Znakomite zawody w Toruniu rozegrali zawodnicy Speed Car Motoru Lublin. Żółto-biało-niebiescy nie bali się twardej walki z trapioną problemami drużyną Get Well i rozbili rywali 53:37. Zgarnęli tym samym 2 punkty za wygraną i bonus za triumf w dwumeczu w tabeli PGE Ekstraligi.
Żużlowcy Speed Car Motoru Lublin rozbili Get Well Toruń i zgarnęli komplet punktów
Speed Car Motor Lublin znokautował Get Well Toruń na Motoarenie.

Autor: Krzysztof Mazur/archiwum

Lublinianie doskonale zdawali sobie sprawę z tego, jaką wagę ma dla nich to spotkanie. Lepszej motywacji nie potrzebowali – pierwszy bieg zakończył się co prawda remisem, ale już w gonitwie młodzieżowej duet Wiktor Lampart-Wiktor Trofimow zrobił swoje. Juniorzy żółto-biało-niebieskich dali swojej drużynie prowadzenie 8:4. Potem beniaminkowi udało się jeszcze powiększyć tę przewagę, a po pierwszej serii startów wygrywał on 15:9.

Zaskakująco dobrze po powrocie do ścigania w PGE Ekstralidze radził sobie Andreas Jonsson. Kapitan Speed Car Motoru Lublin przywiózł swoją pierwszą „trójkę” w tym sezonie w starciu z Norbertem Kościuchem i Nielsen Kristianem Iversenem. Goście jeździli zupełnie bez strachu przed przeciwnikami i konsekwentnie powiększali swoją przewagę. W ekipie „Aniołów” walkę podjęło zaledwie dwóch żużlowców – Jason Doyle, a początkowo wspierał go też Chris Holder. To było jednak zdecydowanie zbyt mało na dobrze jadących lublinian, którzy po siedmiu gonitwach prowadzili już 26:16.

Gospodarze musieli czekać bardzo długo, bo aż do 9. biegu, na swoje premierowe zwycięstwo. Doyle odganiał się od Łaguty jak od natrętnej muchy, a starszy z braci Holderów „łyknął” Dawida Lamparta na ostatnim okrążeniu. Wynik ciągle był jednak bardzo niekorzystny dla zawodników Get Well Toruń, którzy przegrywali 23:31. Najwięcej nerwów obu stronom dostarczyła 11. gonitwa. W pierwszym podejściu Jack Holder został wykluczony za kontakt z motocyklem Pawła Miesiąca, a w powtórce Łaguta zerwał taśmę. Do trzech razy sztuka – popularny „Łełek” wygrał start i pewnie wyprzedził byłego mistrza świata z Australii z 2017 roku. „Koziołki” miały już wygraną niemal w kieszeni.

Goście mogli się cieszyć ze zdobycia punktu bonusowego na trzy biegi przed zakończeniem rywalizacji. Świetnie spisywał się Wiktor Lampart, który pokonał na starcie Iversena i spokojnie dowiózł zwycięstwo do końca. Cenne „oczko” zapisał przy swoim nazwisku również Jonsson. Prowadzenie 42:30 oznaczało, że szczęśliwi byli kibice z Lublina.

Doskonałym podsumowaniem tego nierównego starcia był wyścig numer „13”. Mikkel Michelsen był wyraźnie szybszy od braci Holderów i potrafił przeskoczyć z ostatniej pozycji na czoło stawki. Natomiast Dawid Lampart bardzo dobrze wyszedł spod taśmy i utrzymał się za plecami klubowego kolegi. Już wtedy można było mówić o deklasacji na Motoarenie.

Biegi nominowane były więc tylko formalnością. Menedżer Motoru Jacek Ziółkowski trochę zaskoczył i postawił w 14. gonitwie na duet Dawid Lampart-Robert Lambert. „Koziołki” wykonały zadanie, wygrywając 4:2. W ostatnim biegu sędzia wyciągnął pomocną rękę do gości – Łaguta wjechał w kolegę z zespołu, kiedy obaj byli daleko za rywalami. Arbiter wykluczył Rosjanina, a w powtórce Duńczyk pokazał klasę i wygrał rywalizację w trzyosobowym zestawieniu. Speed Car Motor Lublin rozbił Get Well Toruń 53:37.

===

Get Well Toruń – Speed Car Motor Lublin 37:53 (79:101 w dwumeczu)

Motor:

  1. Andreas Jonsson 7+1 (2,3,1*,1,-)
  2. Paweł Miesiąc 7+1 (1*,1,2,3)
  3. Grigorij Łaguta 7 (3,2,2,w,w)
  4. Dawid Lampart 5+1 (-,-,0,2*,3)
  5. Mikkel Michelsen 14 (3,3,2,3,3)
  6. Wiktor Lampart 8 (3,1,1,3)
  7. Wiktor Trofimow 4+2 (2*,1,1*)
  8. Robert Lambert 1+1 (0,1*,0)

Get Well:

  1. Chris Holder 9 (3,2,1,1,2)
  2. Rune Holta 0 (-,0,-,-)
  3. Niels Kristian Iversen 8+1 (2,0,3,2,1*)
  4. Norbert Kościuch 5+1 (1*,2,0,-,2)
  5. Jason Doyle 14 (2,3,3,3,2,1)
  6. Filip Nizgorski 0 (0,0,-)
  7. Igor Kopeć-Sobczyński 1 (1,0,0,0)
  8. Jack Holder 0 (0,w,0)

---

Bieg po biegu

  1. C. Holder, Jonsson, Miesiąc, J. Holder – 3:3
  2. W. Lampart, Trofimow, Kopeć-Sobczyński, Nizgorski – 1:5 (4:8)
  3. Łaguta, Iversen, Kościuch, Lambert – 3:3 (7:11)
  4. Michelsen, Doyle, Trofimow, Kopeć-Sobczyński – 2:4 (9:15)
  5. Jonsson, Kościuch, Miesiąc, Iversen – 2:4 (11:19)
  6. Doyle, Łaguta, Lambert, Nizgorski – 3:3 (14:22)
  7. Michelsen, C. Holder, W. Lampart, Holta – 2:4 (16:26)
  8. Doyle, Miesiąc, Jonsson, Kopeć-Sobczyński – 3:3 (19:29)
  9. Doyle, Łaguta, C. Holder, D. Lampart – 4:2 (23:31)
  10. Iversen, Michelsen, Trofimow, Kościuch – 3:3 (26:34)
  11. Miesiąc, Doyle, W. Lampart, Holder (w) – 2:4 (28:38)
  12. W. Lampart, Iversen, Jonsson, Kopeć-Sobczyński – 2:4 (30:42)
  13. Michelsen, D. Lampart, C. Holder, J. Holder – 1:5 (31:47)
  14. D. Lampart, Kościuch, Iversen, Lambert – 3:3 (34:50)
  15. Michelsen, C. Holder, Doyle, Łaguta (w) – 3:3 (37:53)

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama