Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nie będzie zagranicznego juniora pod numerem młodzieżowym

Pomysł wprowadzenia zagranicznego juniora pod numery młodzieżowe upadł i nie zostanie wprowadzony w przyspieszonym tempie na kolejny sezon. Za przywróceniem takiego przepisu w najlepszej lidze świata głosowali prezesi tylko dwóch klubów
Nie będzie zagranicznego juniora pod numerem młodzieżowym

Autor: Krzysztof Mazur

Jak informuje „Przegląd Sportowy”, jedynie Betard Sparta Wrocław i PGG ROW Rybnik były zainteresowane wystawieniem stranieri pod numerami 6/7 (lub 14/15 na własnym torze). Zarówno Andrzej Rusko, jak i Krzysztof Mrozek, mogliby dużo zyskać na takim manewrze – pierwszy z nich miałby do swojej dyspozycji Rosjanina Gleba Czugunowa, a drugi Brytyjczyka Daniela Bewleya.

Przeciwko takiemu pomysłowi zagłosowali jednak włodarze pozostałych sześciu ekstraligowych klubów, w tym Jakub Kępa ze Speed Car Motoru Lublin. Żółto-biało-niebieska para Wiktor Lampart-Wiktor Trofimow może być atutem „Koziołków” w kolejnych rozgrywkach.

– Bałem się wyników tego głosowania, bo dla wielu klubów byłoby po prostu taniej i wygodniej ściągnąć sobie zawodnika z zagranicy. Ten przepis ma być przecież po to, by wyeliminować wysokie koszty szkolenia młodzieży, a zamiast opieki nad adeptami, skupić się na poszukiwaniu kilku zdolnych zawodników z innych krajów. Nie uratowalibyśmy żużla w innych krajach, a dodatkowo po kilku latach musielibyśmy zaczynać wszystko od nowa w Polsce – ocenia w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Marek Cieślak, trener seniorskiej reprezentacji Polski oraz szkoleniowiec forBET Włókniarza Częstochowa.

Przypomnijmy, że przepis o zagranicznym juniorze pod numerami młodzieżowymi obowiązywał już w latach 2006-2010 w żużlowej elicie.

Biorąc jednak ten pomysł na chłopski rozum, to stoi on w sprzeczności z wytycznymi Polskiego Związku Motorowego, który nakłada na kluby obowiązek szkolenia młodzieży. Zasada jest prosta: nie szkolisz – płacisz karę. Co więcej, ewentualni adepci „czarnego sportu” nie patrzyliby przychylnym okiem na sport, który nie promuje polskich wychowanków.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama