Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Obszar chroniony na górkach czechowskich? Naukowcy: "Badania wykazały obecność wielu gatunków chronionych i rzadkich zwierząt"

Prezydent Lublina zaskarży wyrok sądu mówiący, że na górkach czechowskich nie powinny rosnąć budynki. Wczoraj ujawnił też raport naukowców zalecający objęcie ochroną przeważającego obszaru górek
Obszar chroniony na górkach czechowskich? Naukowcy: "Badania wykazały obecność wielu gatunków chronionych i rzadkich zwierząt"
Raport pokazuje bogactwo przyrody górek. Mówi o setkach gatunków roślin (w tym 6 chronionych, 6 zagrożonych, 29 rzadkich)

Autor: Krzysztof Mazur

– Dopuszczenie zabudowy na tym terenie spowoduje jego zniszczenie – mówił sędzia Bogusław Wiśniewski, gdy 30 grudnia uzasadniał wyrok w sprawie górek. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł o częściowej nieważności uchwały Rady Miasta, która zatwierdziła tzw. studium przestrzenne, czyli dokument określający przeznaczenie różnych części Lublina. Uchwała wyznaczyła na górkach strefy zabudowy wielorodzinnej i usługowej. – Sąd uznał, że doszło do naruszenia zasad tworzenia studium i zdecydował o stwierdzeniu nieważności zapisów dotyczących górek.

Ekolodzy: Prezydent idzie w zaparte

Wczoraj prezydent zapowiedział zaskarżenie wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Gdyby stał się prawomocny, w praktyce nie byłoby wiadomo, jak należałoby go zastosować – tłumaczy Krzysztof Żuk i wyjaśnia, że studium musi obejmować całe miasto, bez „białych plam”. Przekonuje, że grudniowe orzeczenie sądu może pokrzyżować plany nie tylko spółce TBV Investment, która chce budować bloki na części górek.

– Wyrok dotyka nie tylko terenu, który stanowi własność TBV, ale szerokiego obszaru, w tym zabudowanego budynkami jednorodzinnymi i wielorodzinnymi – mówi Żuk. Wskazuje m.in. na domy przy ul. Arnsztajnowej, Solarza, czy Partyzantów. – Jeśli wyrok byłby prawomocny, to oznaczałoby, że mieszkańcy nie mogą rozbudowywać, nadbudowywać, modernizować budynków – przekonuje. Jednocześnie przyznaje, że wciąż ważny jest plan zagospodarowania pozwalający zabudować część górek, choć nie w taki sposób, na jakim zależy spółce TBV Investment.

– Marzyłam o tym, żeby prezydent nie składał kasacji, bo to byłoby fajne w stosunku do mieszkańców – mówi rozczarowana Magdalena Nosek, jedna z liderek protestów przeciw zabudowie górek. – Prezydent idzie w zaparte.

Jeśli Krzysztof Żuk spełni zapowiedź i zaskarży wyrok, to uchwała wyznaczająca na górkach strefy pod blokowiska zachowa ważność, przynajmniej na razie. Powołując się na jej zapisy spółka TBV Investment teoretycznie może prosić Ratusz o zgodę na budowę osiedli w trybie ustawy „lex deweloper”, a prezydent otrzymawszy taką prośbę musiałby ją przekazać Radzie Miasta. Czy rekomendowałby radnym, by odmówili takiej zgody? – Nie chcę gdybać – odpowiada Żuk.

Raport: bogactwo przyrody górek

Wczoraj Urząd Miasta ujawnił raport naukowców dotyczący m.in. górek czechowskich. Na zlecenie Ratusza eksperci mieli ocenić, jak można zagospodarować ten teren, nie niszcząc przyrody. – Ten raport dostarcza nam bardzo cennych informacji – mówi prezydent, ale zastrzega: – Z niektórymi konkluzjami nie mogę się zgodzić.

Raport pokazuje bogactwo przyrody górek. Mówi o setkach gatunków roślin (w tym 6 chronionych, 6 zagrożonych, 29 rzadkich).

– Badania wykazały obecność wielu gatunków chronionych i rzadkich zwierząt – piszą naukowcy. Zauważają, że 62 proc. stwierdzonych w Lublinie gatunków motyli dziennych żyje właśnie tutaj. Wspominają też o blisko 90 gatunkach ptaków, czy osławionych już chomikach europejskich. – Nie da się chronić chomika budując na nim bloki – komentuje Nosek.

– Na terenie górek czechowskich proponuje się utworzenie obszaru chronionego w formie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego – piszą naukowcy, ale nie proponują, by był to park. Ich zdaniem powinien to być obszar „w formie nieprzekształconej”.

Naukowcy wskazali m.in. „obszar proponowany do ochrony” obejmujący przeważającą część górek. W jego granicach znalazły się też części wysoczyzn po stronie ul. Poligonowej, które miejscy planiści (a w ślad za nimi radni), przeznaczyli w studium pod zabudowę. Nie obejmuje jednak dużej wysoczyzny po stronie ul. Koncertowej, sąsiadującej z osiedlem przy ul. Melomanów.

Ten sam raport mówi, że „ewentualna zabudowa górek” powinna być niska, by nie utrudniała przepływu powietrza i stała równolegle do wiatru. – Budynki położone powinny być jedynie na obrzeżach opisywanego terenu – czytamy w dokumencie.

Ani prezydent, ani radni nie czekali z uchwałą na ostateczną wersję raportu naukowców. Czy znając jego treść prezydent przekazałby Radzie Miasta dokładnie taki projekt studium, jaki przekazał w czerwcu zeszłego roku?

– Jeżeli chodzi o mnie, to tak – odpowiada Krzysztof Żuk.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama