Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jakub Jamróg (Motor Lublin): Dla mnie to stracony sezon

ROZMOWA z Jakubem Jamrogiem, żużlowcem Motoru Lublin
Jakub Jamróg (Motor Lublin): Dla mnie to stracony sezon

Autor: Motor Lublin

  • Bardziej boli was to, że nie awansowaliście do play-offów, czy to, że zabrakło wam tylko jednego punktu, aby zrealizować ten cel?

– Lepiej by było dla zdrowia psychicznego przegrać takie spotkanie dużo wyżej, bo teraz ten jeden punkt bardzo nas uwiera i każdy może mieć do siebie pretensje. Tak samo jak ja mogę powiedzieć, że mogłem wyprzedzić jednego zawodnika, Grigorij mógł nie być wykluczony… Takie są reguły tego sportu i nic z tym nie zrobimy.

  • Zaczął pan od „trójki”, potem były trzy „jedynki”. Nawierzchnia tak się zmieniła podczas meczu?

– W pierwszych biegach było dużo równej nawierzchni, a potem ona się bardzo szybko wysypała. Przespaliśmy ten moment. Ciężko jest też zmienić coś w motocyklu, kiedy się wygrywa z bardzo dobrym czasem. Podpowiedziano mi, że miałem około sekundy do rekordu toru (Jakub Jamróg miał czas 66.82 sek., a do rekordu toru zabrakło mu dokładnie sekundy i 66 setnych – 65.16 – dop. red.). Nie ma wtedy co kombinować. Miałem taki ciężki numer, że jechałem w pierwszym i siódmym biegu, czyli w połowie zawodów. Tor się dużo zmienił. Nikt w drużynie nic nie robił, bo widział, że było dobrze.

  • Jak podsumować ten sezon, biorąc pod uwagę to, jak okrojone były przygotowania i to, że musiał pan wymieniać się z Pawłem Miesiącem?

– Jakieś doświadczenia trzeba z tego zebrać. Chcę o tym jak najszybciej zapomnieć, bo to był dla mnie najcięższy sezon w karierze, nie licząc tego roku, kiedy miałem ciężką kontuzję i nie jeździłem w ogóle. Dla mnie to był piekielnie ciężki sezon, dziwny. Takie było założenie, żeby tylko go przejechać, żeby drużyna się utrzymała i żeby to wszystko się jakoś kręciło.

  • Przed sezonem sporo zainwestował pan w sprzęt. Można powiedzieć, że był to dla pana rok stracony – finansowo i sportowo?

– Oczywiście. Dla mnie w każdym aspekcie jest to stracony sezon. Mimo wszystko staram się z każdego doświadczenia wyciągać jakieś wnioski. Takie złe sytuacje też budują strefę mentalną zawodnika.

  • Czy były już prowadzone jakieś rozmowy o pana przyszłości?

– Nie. Oficjalnie nie można jeszcze rozmawiać. Jest zbyt wcześnie, każdy jest na kacu po tym meczu. Na to też przyjdzie czas.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama