Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Syn byłego posła PiS aresztowany. Za marihuanę. \"Porażka wychowawcza\"

Syn byłego posła PiS, a dziś zastępcy burmistrza Kraśnika, został aresztowany. Według śledczych wprowadził do obrotu dwa kilogramy marihuany.
Syn byłego posła PiS aresztowany. Za marihuanę. \"Porażka wychowawcza\"
Michał S. trafił do Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. (Archiwum)
23-letni syn Jarosława Stawiarskiego (PiS) został zatrzymany w niedzielę. We wtorek sąd postanowił, że w areszcie spędzi najbliższe trzy miesiące. Michałowi S. grozi do 12 lat więzienia. – Postawiono mu zarzut wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających – informuje Piotr Sitarski z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Ilość narkotyku jest rzeczywiście znaczna – chodzi o dwa kilogramy marihuany. Wraz z Michałem S. zatrzymano także trzech innych mężczyzn. Wszyscy mają ok. 20 lat. Tomasz P. został aresztowany. Łukasz W. i Tomasz N. wyszli z aresztu po wpłaceniu odpowiednio po 5 i 4 tys. zł kaucji. Obaj pozostają pod dozorem policji. – Sprawa jest rozwojowa, zarówno jeśli chodzi o liczbę zatrzymanych, jak i ilość narkotyków wprowadzonych do obrotu – dodaje Sitarski. Michał S. trafił do Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia, czy przyznał się do winy, ani czy złożył zeznania. Ojciec Michała S., Jarosław Stawiarski to były poseł Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnie wybory do sejmu przegrał. Obecnie kieruje powiatowymi strukturami partii, jest też zastępcą burmistrza Kraśnika. – Wiedzieliśmy o tym, że nasz syn popala – przyznaje Jarosław Stawiarski. – To była nasza porażka wychowawcza. Teraz to nasz dramat. – Mój syn przyznał się do części zarzutów – dodaje polityk. – Problem w tym, że bandyta, od którego kupował narkotyki zeznał, że syn na przestrzeni kilku miesięcy kupił od niego duże ilości marihuany. W świetle jego słów mój syn jest wielkim przestępcą. To słowo przeciwko słowu. – Syn jest pełnoletni, ma 23-lata. Robił źle i musi ponieść tego konsekwencje – dodaje zastępca burmistrza Kraśnika. Czy grzechy syna mogą zaszkodzić ojcu politykowi? – Teoretycznie nie. Bo jaka jest w tym wszystkim wina ojca? Jego syn jest przecież osobą pełnoletnią – odpowiada prof. Marek Żmigrodzki, politolog UMCS. – Z drugiej jednak strony, znając podejście naszego społeczeństwa to mogą pojawić się pytania. Więc jak go wychował? Nie wpoił mu wartości. To może politykowi zaszkodzić.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama