Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Ukraińcy uciekają przed wojną do Polski. Ale coraz więcej z nich wraca już do domu

Część Ukraińców, którzy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji wyjechali do Polski, wraca do swoich domów. Skala zjawiska nie jest duża, bo wciąż więcej osób wyjeżdża z Ukrainy, ale tendencja jest zauważalna.
Ukraińcy uciekają przed wojną do Polski. Ale coraz więcej z nich wraca już do domu
Dworzec autobusowy w Lublinie. Codziennie docierają tu uchodźcy z Ukrainy. Ale od 2-3 tygodni zauważalny jest także ruch w drugą stronę

Autor: Agnieszka Mazuś

Czwartek, wczesne popołudnie na dworcu PKS w Lublinie. Na stanowiskach przy hali dworcowej stoją dwa autokary rejsowe do Ukrainy. – Przywiozłem tu 16 osób, w drogę powrotną zabieram około trzydziestu. W ostatnich dniach jest większy ruch w stronę Ukrainy, być może w związku z tym, że sytuacja w Kijowie się uspokoiła, a może chodzi o zbliżające się święta. Nie są to może duże liczby, ale tendencja trochę się zmieniła. W pierwszych tygodniach wojny do Lublina woziłem więcej ludzi niż mam miejsc, a z powrotem jeździło raptem po kilku chłopaków – mówi Anatolij, który za chwilę zabierze pasażerów w trasę do Łucka.

Do odjeżdżającego autokaru wsiada pani Tatiana. – Mieszkałam tu chwilę u znajomych. Trzy tygodnie, chciałam odpocząć od alarmów bombowych i niepewności. Ale ile można wytrzymać z dala od domu? Wracam, mam nadzieję, że na zawsze – przyznaje.

Panią Tatianę na dworzec odprowadziła Irina, która od kilku lat mieszka w Lublinie. Jak mówi, na powrót w rodzinne strony decyduje się coraz więcej jej znajomych. – Dużo osób wraca, niezależnie z której części Ukrainy pochodzą. Po unormowaniu sytuacji w Kijowie wiele osób mogło wrócić do pracy – opowiada.

Większy ruch w kierunku Ukrainy widoczny jest także w statystykach Straży Granicznej. W ciągu ostatnich dwóch tygodni przez przejścia graniczne na terenie Lubelskiego do Polski dostało się ponad 130 tys. osób. W stronę przeciwną odprawiono 99 tys. osób. Wciąż większe kolejki ustawiają się po ukraińskiej stronie, ale jeszcze kilka tygodni temu różnica była diametralna. – Średnio dziennie do Polski wjeżdża ok. 10 tysięcy osób, wyjeżdża ok. 7 tysięcy. Taka sytuacja trwa od dwóch-trzech tygodni – informuje kpt. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Podobne spostrzeżenia mają samorządowcy. – Taką tendencję widzimy od około dwóch tygodni, ale skala zjawiska nie jest duża. Dziennie wyjeżdża od nas po 10-15 osób. Przy 5 tysiącach uchodźców przebywających w naszym mieście to niewiele, ale jeszcze niedawno powroty do Ukrainy zdarzały się incydentalnie, głównie w sytuacjach losowych – mówi Dziennikowi prezydent Zamościa Andrzej Wnuk. Pytany o powody takich decyzji dodaje: – Myślę, że chodzi nie tylko o to, że w części Ukrainy sytuacja się ustabilizowała. Po prostu ludzie mają świadomość, że wojna kiedyś się skończy i trzeba zastanowić się, co będzie dalej. Czują się na tyle bezpiecznie, że chcą wrócić do swojego dotychczasowego życia.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama