Reklama
Smartfon jak zbroja. \"Przejął\" kulę, uratował sprzedawcę (wideo)
Ekran tego smartfona nie jest po prostu rozbity. Otwór przy górnej krawędzi to ślad po... kuli! Gdyby nie to niepozorne urządzenie, pocisk utkwiłby w sercu pracownika tej stacji benzynowej na Florydzie.
Według policji, około 5 rano uzbrojony mężczyzna w czarnym kapturze i odblaskowej kamizelce wtargnął na stację benzynową i zażądał od pracowników otwarcia sejfu. Gdy żaden z nich nie był w stanie tego zrobić, wściekły rabuś wybiegł, strzelając na oślep w kierunku sprzedawców. I tu zaczyna się całkiem nowa historia. Do chwili przyjazdu policji nikt nie podejrzewał, że strzał był celny. - Jeden ze sprzedawców skarżył się na ból w klatce piersiowej. Dopiero wtedy zauważyliśmy, że trafiła go kula. Tyle że utkwiła w telefonie, który nosił w kieszeni. Dlatego nie został ranny - wspomina funkcjonariusz.
Ból, na który skarżył się mężczyzna, był efektem uderzenia pocisku w telefon. Skóra pod ubraniem nie została jednak nawet draśnięta. Po rutynowym badaniu wypisano go ze szpitala.
- CNN Newsource/x-news
- 30.10.2013 08:25
Data dodania:
30.10.2013 08:25
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze