Remis nadziei pod koszem
PUCHAR RONCHETTI • Meblotap AZS Lublin - BSE ESMA Budapeszt 61:61 (12:19, 13:17, 17:13, 19:12). Bez Agnieszki Pazur było ciężko
- 17.10.2001 23:04
SKŁADY I PUNKTY
Meblotap: Dołgorukowa 21, Dubojska 16, Proszczenko 15 (3 x 3), Czajkowska 2, Pietraś 2 - Cybulak 3, Cybulska 2.
BSE: Pap 22, Nagy 12, Kosjar 12 (2 x 3), Hagara 7, Bellovali 2 - Vajda 4, Pop 4.
SĘDZIOWALI
Robert Paulik (Czechy) i Milan Brziak (Słowacja). Widzów 600.
Nietypowym jak na koszykówkę remisowym rezultatem zakończył się pierwszy mecz drugiej rundy kwalifikacyjnej Pucharu Ronchetti. 61:61 z Węgierkami to rezultat, który zdaniem szkoleniowca oraz kierownika Meblotapu nie przekreśla szans na awans
w obliczu budapeszteńskiego rewanżu.
Za sprawą transmisji meczu przez lubelską TV spotkaniu towarzyszyło niewielkie zainteresowanie kibiców. Początek był bardzo niepomyślny dla naszych koszykarek. Lublinianki grały niezwykle spięte i - co dziwne - jakby zastraszone. Jeśli można pucharową tremę wybaczyć zawodniczkom młodym - Czajkowskiej, Cybulak i Cybulskiej, to pozostałym paniom - wielokrotnym reprezentantkom swoich krajów, na pewno nie. Brak Agnieszki Pazur (mimo uczestnictwa w rozgrzewce) mógł nieco wstrząsnąć psychiką, ale nie aż tak mocno!
Węgierki robiły z lubliniankami w obronie co chciały. Po dwóch minutach meczu było 0:6, a po sześciu - 3:12. Pierwsze punkty dla Meblotapu zdobyła dopiero w 4 min Angela Dubojska. Niewidoczną w tym okresie Małgorzatę Pietraś zastąpiła Karolina Cybulska. Jej wejście nieco ożywiło walkę na obu deskach i w 12 min było (po punktach Dubojskiej) 19:19. Po chwili oglądaliśmy najładniejszą akcję meczu w wykonaniu białoruskich bliźniaczek i kolejny remis - 21:21. Kiedy wydawało się, że gospodynie \"odjadą” Madziarkom na dobre, rozpoczął się następny okres bicia głową w ścianę.
Nowy Meblotap zobaczyliśmy na parkiecie w 27 min meczu, kiedy na tablicy świetlnej widniał rezultat 27:47. Przy wspaniałym dopingu garstki wiernych kibiców kolejno punkty zdobywały Oksana Dołgorukowa dwa kolejne trafienia (31:49), Dubojska (33:49), Daria Cybulak (35:49), Olena Proszczenko (37:49), Dołgorukowa (49:49), Dołgorukowa \"2 + 1” (42:49).
Czwartą kwartę udanie rozpoczęła Pietraś. Gosia wygrała wznowienie i zdobyła punkty. Proszczenko trafia za 3 pkt i mieliśmy 47:49. Przyjezdne nie dawały za wygraną. W 33 min wyszły na prowadzenie 51:47, ale nie na długo. Proszczenko zaaplikowała im kolejną \"trójkę”, Dołgorukowa jeden punkt z wolnego, doprowadzając do remisu 53:53. Po trzech kolejnych trafieniach najlepszej w zespole gości Krisztyny Pap przyjezdne znów prowadziły - aż 59:53. Po wspaniałej końcówce naszych pań, którą rozpoczęła w 38 min Proszczenko trafiając po raz trzeci za trzy punkty, było 58:61 na 50 s przed zakończeniem meczu. Na 14 s przed końcem Dołgorukowa trafiła spod kosza mimo faulu przeciwniczki, a po czasie szkoleniowca gości dorzuciła jeden punkt z wolnego. Przy remisie 61:61 nasze koszykarki miały jeszcze piłkę, jednak oddany w pośpiechu rzut Oleny był już niecelny.
Rewanż w środę 24 października w Budapeszcie. Mecz ligowy z tego terminu z Lotosem VBW Clima Gdynia w Lublinie przełożony został na 9 listopada.
Reklama













Komentarze