Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłkarska II liga

Górnik Łęczna – Polar Wrocław 1:1 (47 Augustyniak – Szałachowski 76) * Ceramika Opoczno – Hetman Zamość 2:1 (Kowalczyk 3, Kobeszko 86 – Gamla 87) * Hutnik Kraków – Lech Poznań 1:2 (Księżyc 33 – Michalski 51, Bojarski 79) * Włókniarz Kietrz – Ruch Radzionków 2:1 (Rak 49, Pilch 75 – Jarosz 44) * Garbarnia Szczakowianka Jaworzno – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 4:1 (Iwański 52, Sermak 61, Wysowski 73, Cisowski 90 – Pielech 90) * Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 1:0 (Skrzypek 80) * Arka Gdynia – KS Myszków 1:1 (Ulanowski 50 – Bartnik 89) * Orlen Płock – GKS Bełchatów 1:1 (Sobolewski 17 – Soczewka 55 samob.) * ŁKS Łódź – Górnik Polkowice 1:1 (Dopierała 11 – Jasiński 72) * Jagiellonia Białystok – Tłoki Gorzyce 1:1 (Żuberek 33 – Bański 45) Aktualna sytuacja: 1. Lech 19 43 22-7-0 32-7 2. Orlen 18 39 11-6-1 28-11 3. Szczakowianka 18 32 10-2-6 34-27 4. Świt 18 30 9-3-6 20-21 5. Hetman 18 29 8-5-5 26-18 6. Bełchatów 18 29 7-8-3 23-14 7. Tłoki 18 28 8-4-6 18-24 8. Zagłębie 18 27 7-6-5 22-17 9. Górnik Ł. 19 25 6-7-6 21-16 10. Ceramika 18 24 6-6-6 26-25 11. Hutnik 18 22 6-4-8 23-25 12. Włókniarz 18 21 6-3-9 13-23 13. Arka 18 19 4-7-7 20-25 14. Ruch 18 19 5-4-9 21-27 15. Polar 18 19 5-4-9 15-27 16. Jagiellonia 18 18 4-6-8 18-22 17. Górnik P. 18 18 3-9-6 12-18 18. ŁKS Łódź 18 17 3-8-7 19-21 19. Myszków 18 17 5-2-11 21-30 20. Odra 18 15 4-3-11 15-29 d Przed pierwszym gwizdkiem niewielu było kibiców Górnika przypuszczających, że przyjdzie im się cieszyć z jednego punktu. A z takimi odczuciami trzeba przyjąć remis z Polarem. Wrocła- wianie rozegrali dobre spotkanie, pokazali poukładaną piłkę, kilka razy mocno podnosząc adrenalinę Marcinowi Mańce i spółce. Do przerwy na boisku nie działo się nic rozgrzewającego zziębniętych kibiców. Goście grający agresywnie i uważnie, zwarli swe szeregi na własnej połowie skutecznie schładzając próby ataków Górnika. Niewidoczny był Paweł Bugała, przy którym jak cień podążał Waldemar Żelasko, a napastnicy łęczyńscy zgubili się gdzieś w boiskowym tłumie. Obrona Polaru zagapiła się tylko raz, gdy Piotr Cetnarowicz uciekł spod opieki Rafał Lisa i znalazł się oko w oko z Jerzym Kellerem (nie mylić z... Jerzym Kilerem). Na wykończenie akcji „Cetnara” lepiej jednak spuścić zasłonę milczenia. Druga odsłona zaczęła się dla miejscowych fatalnie. Łukasz Augustyniak otrzymał podanie 25 m od bramki Mańki. Przyjął piłkę, zrobił dwa kroki do przodu, a ponieważ Piotr Jaroszyński zachowywał się pasywnie, uderzył precyzyjnie i mocno tuż przy prawym słupku. Strata gola podziała mobilizująco na „górników”. W 65 min Piotr Bronowicki dostrzegł pędzącego lewą stroną swojego starszego brata, ale Grzesiek uderzył tylko w boczną siatkę. Po chwili po dośrodkowaniu Cetnarowicza z linii końcowej piłka odbita od nogi obrońcy wysokim lobem spadła na... poprzeczkę. Sporo ożywienia do ofensywnej formacji Górnika wniósł Sebastian Szałachowski, który w 76 min wyrównał straty. Naciskani przez „Cetnara” wrocławscy obrońcy – Krystian Lamberski i Tomasz Nakielski – kompletnie pogubili się, na co czyhał tylko „Seba”. Przejął źle wybitą piłkę i dokładnym strzałem po ziemi z 16 m pokonał wyciągniętego jak struna Kellera. W ostatnich minutach sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Odważna gra mogła zakończyć się fatalnie, gdyż odkryci „górnicy” kilkakrotnie nadziali się na groźne kontry. W roli głównej wystąpił Arkadiusz Aleksander. Najpierw nie chciał dostrzec lepiej ustawionych kolegów, a za moment kopnął technicznie z narożnika pola karnego. Mańka na szczęście poszybował pod poprzeczkę i przeniósł piłkę na róg. Już w doliczonym czasie Bugała podał na głowę Cetnarowicza, ale uderzenie napastnika gospodarzy z 7 m złapał na linii Keller. W odpowiedzi Aleksander zakręcił Wojciechem Jarzynką, znalazł się przed Mańką, lecz strzelił prosto w niego.  Artur Ogórek BRAMKI 0:1 – Augustyniak 47, 1:1 – Szałachowski 76 SKŁADY Górnik: Mańka – Warakomski, Jarzynka, Jaroszyński – G. Bronowicki, Bosowski, P. Bronowicki, Bugala, Fojna (63 Piszczek) – Sawa (46 Szałachowski), Cetnarowicz. Polar: Keller – Lamberski, Nakielski, Żelasko, R. Lis – P. Lis (73 Garguła), Grabowski (69 Ignasiak), Augustyniak, Dzimina – Giza (78 Bugaj), Aleksander. KARTKI P. Bronowicki (G) – Lamberski, Garguła (P). Sędziował: Ryszard Rębilas (Małopolska). Widzów: 1500. BRAMKI 1:0 Kowalczyk 3, 2:0 Kobeszko 86, 2:1 Gamla 87 SKŁADY Hetman: Sławuta – Bożyk, Przybyszewski, Cios – Wąsacz (46 Pudysiak), Gamla, Bielak, Pliżga (64 Malesa), Zajączkowski – Ziarkowski, Giza (46 Waga). Ceramika: Holewiński – Kośmicki, Czerbniak, Janicki, Boguś – Wolański, Skwara, Sawicki (84 Grudzinskas) Kozubek – Kowalczyk (90 Rysiewski), Majewski (65 Kobeszko). KARTKI Żółte: Kośmicki (C) - Przybyszewski, Wąsacz (H). Sędziował: Marcin Pracz (Szczecin). Widzów: 400. Piłkarze gospodarzy przełamali zły serial´i po czterech porażkach z rzędu, wreszcie odnieśli zwycięstwo. Szkoda, że fatalną passę „glazurnicy” przerwali na Hetmanie Zamość. Początek meczu zapowiadał, że gości będzie czekała niezwykle trudna przeprawa w Opocznie. Ceramika rozpoczęła z dużą determinacją i już w 3 minucie po zagraniu Marcina Bogusia Maciej Kowalczyk efektownym lobem przerzucił piłkę´nad wysuniętym z bramki Michałem Sławutą. Po szybko zdobytym prowadzeniu miejscowi wcale nie zamierzali bronić skromnego wyniku. Przeciwnie – poszli za ciosem i zepchnęli zamościan na własne przedpole. Pod hetmańską bramką często podnosiła się temperatura i już w 12 minucie po szybkiej kontrze Kowalczyk zamiast strzelać mógł podać do wychodzącego na czystą pozycję´ Marcina Majewskiego. 6çminut później znów przypomniał się Kowalczyk, gdy z narożnika pola karnego czysto trafił w piłkę´z powietrza. Na szczęście efektowną paradą popisał się Sławuta i przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Odpowiedzią Hetmana był strzał Jacka Ziarkowskiego z bliskiej odległości, ale Artur Holewiński był na posterunku. Zmiany dokonane w przerwie przez Włodzimierza Gąsiora wniosły sporo świeżości w poczynania ofensywne gości. W 48 minucie Ziarkowski główkując posłał piłkę nieznacznie obok bramki, a minutę później Paweł Zajączkowski, po składnej akcji zespołu trafił w słupek. W 60 min „Zając” znalazł się w sytuacji sam na sam z Holewińskim, lecz miejscowy golkiper znowu nie dał się pokonać. W 76 min kapitalnie z 25 m strzelił Andrzej Sawicki, ale piłka otarła się´ po poprzeczce i wyszła na aut. Na 4 minuty przed zakończeniem meczu piłkarze Ceramiki byli już skuteczniejsi. Rzut wolny egzekwował Grzegorz Skwara i przymierzył w słupek. Do odbitej piłki dopadł Wojciech Kobeszko i wślizgiem wepchnął ją do siatki. Po minucie wynik ustalił Paweł Gamla, który w zamieszaniu podbramkowym okazał się najsprytniejszy. Po końcowym gwizdku opocznianom kamień spadł z serca. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama