Reklama
Lewart Lubartów – Stal Kraśnik 2:1 (Barycza
w 24 min z karnego, Augustynowicz 57 – Lebioda
19) • Łada Biłgoraj – Siarka Tarnobrzeg 0:2 (Antkiewicz 2, Kaczówka 14) • Wisłoka Dębica – Unia Tarnów 1:0 (Nowak 79) • Świt Krzeszowice – Cracovia 0:1 (Duda 25) • Górnik Wieliczka – Star Starachowice 4:1 (Gruszka 56 i 72, Kępski 68, Kusia 79 – D. Anduła 12) • Korona Kielce – Stal Stalowa Wola 0:3 (Badowicz 60 i 69, Ożóg 72)
• LKS Niedźwiedź – Sandecja Nowy Sącz 4:1 (Burliga 10, Kozieł 35 i 66, Kroczek 51 – Policht 75) • Pogoń Leżajsk – Proszowianka 1:0 (Baj 5) • Pogoń Staszów – Polonia Przemyśl 1:0 (Iwanicki 83 z karnego). Zaległy mecz: Górnik – Sandecja 1:0. (Dąbrowski 84).
1. Stal S.W. 16 34 30-8
2. Siarka 16 32 29-11
3. Proszow. 16 27 28-21
4. Pogoń S. 16 26 22-16
5. LEWART 16 25 25-23
6. Cracovia 16 24 20-15
7. ŁADA 16 22 20-18
8. Unia 16 22 23-22
9. Sandecja 16 22 12-15
10. Wisłoka 16 21 14-16
11. Świt 16 21 19-23
12. Niedźwiedź 16 20 23-23
13. Górnik 16 19 17-19
14. KRAŚNIK 16 19 12-22
15. Korona 16 18 14-22
16. Pogoń L. 16 16 13-20
17. Polonia 16 14 8-19
18. Star 16 12 18-34
Lewart zwycięsko zakończył występy
w rundzie jesiennej
na własnym boisku. Wczoraj pokonali 2:1 lokalnego rywala – Stal Kraśnik. Były to kolejne derby zakończone sukcesem. Wcześniej lubartowianie pokonali Ładę Biłgoraj.
W 19 min Artur Lebioda zdecydował się na krótkie rozegranie rzutu rożnego. Podał do Macieja Kleszcza, ten szybko oddał piłkę Lebiodzie, który strzałem z ostrego kąta zaskoczył Ireneusza Nosowskiego. Wcześniej gospodarze dwukrotnie groźnie uderzali – w 6 min Łukasz Barycza, w 7 min Artur Kuchta. W 14 min bliscy szczęścia byli goście. Jarosław Samolej zdecydował się na indywidualną akcję, minął dwóch lubartowian, strzelił z 18 m, ale Nosowski udanie interweniował. W 24 min Lewart doprowadził do remisu. Mariusz Dydo sfaulował w polu karnym Damiana Augustynowicza, a „jedenastkę” wykorzystał Barycza. W 40 min szansę na zmianę wyniku miał Grzegorz Poleszak. Ładnie uwolnił się spod opieki obrońcy, ale jego strzał obronił Nosowski.
Po zmianie stron gospodarze czekali na stały fragment gry, który mógł zmienić losy meczu. Okazja nadarzyła się w 57 min. Po rogu wykonanym przez Baryczę, najwyżej do piłki wyskoczył 17-letni Augustynowicz, który strzałem głową uzyskał prowadzenie dla Lewartu. Kraśniczanie także dążyli do zmiany wyniku. W 85 min Dariusz Bender, zamykający akcję Lebiody, strzelił z ostrego kąta, jednak bardzo niecelnie.
BRAMKI
0:1 – Lebioda w 19 min, 1:1 – Barycza w 24 min z karnego, 2:1 – Augustynowicz w 57 min.
SKŁADY
Lewart: Nosowski – Dec, Zagrodniczek, Mitura (63 Klepacz), Mirosław, Kuchta, Barycza, R. Szczawiński (58 Klempka), Palica, Kaczmarski, Augustynowicz (67 Melchior).
Stal K.: Bożek – Solis, Gawron, Wronka, Dydo, Samolej (63 M. Szczawiński), Brzozowski, Wężyk (79 Rabaniuk), Kleszcz, Poleszak (63 Bender), Lebioda.
KARTKI
Żółta: Palica (L). Sędziował: Maciej Melzner z Wadowic. Widzów: 1500.
BRAMKI
0:1 Antkiewicz 2, 0:2 Kaczówka 14.
SKŁADY
Łada: Kielarski – Żuchnik, Hasiak, Rejczyk, Wlaź
(87 Kukiełka), Rybak (79 Pieczykolan), Stryżko, Wachowicz, Chomicz, Zarczuk, Karasiński.
Siarka: Janowski – Papierz, Chmura, Kozłowski, Chynowski (70 Bednarczyk), Tomanek, Kuranty, Kaczówka (85 Grabek), Stalec, Antkiewicz, Podlasek.
KARTKI
Żółte: Karasiński, Rejczyk, Wachowski, Pieczykolan (Ł) – Papierz, Antkiewicz, Podlasek (S). Sędziował: Łukasz Bartosik z Krakowa. Widzów: 2000.
Z przebiegu wydarzeń oraz stworzonych sytuacji gospodarze nie zasłużyli na porażkę z wysoko notowaną Siarką. W piłce nożnej nie wygrywa się jednak liczbą okazji podbramkowych, ale tym co wpadnie do siatki.
Już w 2 min tarnobrzeżanie otworzyli wynik, gdy Antkiewicz został pozostawiony bez opieki 5 m od bramki. Szybko zdobyty gol w znaczny sposób ustawił przebieg dalszej rywalizacji. Szkoda że w 5 min po podaniu Zarczuka Chomicz strzelił tylko w poprzeczkę, bo po kwadransie goście prowadzili już dwiema bramkami. Po rzucie rożnym Kaczówka dopadł do piłki i z 25 m pięknym strzałem umieścił ją w „okienku”. W odpowiedzi Zarczuk z 10 m trafił wprost w bramkarza, a po chwili Stryżko przymierzył
w słupek. W 44 min znowu doskonałej sytuacji nie wykorzystał Zarczuk, a miał przed sobą tylko Janowskiego. Tuż przed przerwą słupek przeszkodził w zdobyciu bramki Kaczówce.
Po zmianie połów boiska piłkarze Łady byli stroną dominującą, ale Zarczuk nie miał wczoraj swojego dnia. W 89 min wydawało się, że gol wreszcie musi paść dla miejscowych. Stryżko z 20 m przymierzył z rzutu wolnego w górny róg, ale Janowski sobie tylko znanym sposobem dosięgnął piłki i wybił ją na rzut rożny. Goście skupieni na utrzymaniu korzystnego wyniku, w tej odsłonie tylko raz zagrozili Kielarskiemu, ale strzał Podlaska sprzed linii bramkowej zdołał wybić Rejczyk. (ogor)
Reklama













Komentarze