Orlęta Łuków – Hetman II Zamość 2:0 • Chełmianka – LKP-Motor Lublin 2:3 • Avia Świdnik – Unia Krzywda 4:0 • Lublinianka – Victoria Łukowa Chmielek 2:1 • Wisła Puławy – Czarni Dęblin 0:0 • Legion Tomaszowice – Tomasovia 2:1 • Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski – AZS-Podlasie Biała Podlaska 1:1 • BKS-AZS UMCS Lublin – Górnik II Łęczna 3:1 • Unia Hrubieszów – Granica Lubycza Królewska 6:1.
Aktualna sytuacja:
1. LKP-Motor 16 38 43-11
2. Unia H. 16 32 34-21
3. Tomasovia 16 30 33-14
4. Avia 16 30 29-12
5. Lublinianka 16 30 23-19
6. Orlęta Ł. 16 27 19-13
7. Górnik II 16 26 35-24
8. Legion 16 26 26-26
9. Spomlek 16 25 19-14
10. BKS Lublin 16 24 25-20
11. Hetman II 16 22 32-30
12. AZS-Podlasie 16 18 14-17
13. Granica 16 17 16-27
14. Czarni 16 17 18-34
15. Chełmianka 16 16 22-30
16. Wisła 16 13 15-35
17. Victoria 16 12 20-32
18. Unia K. 16 4 8-52
Piłkarze Chełmianki nie sprostali liderowi, choć trzeba przyznać, że byli bliscy szczęścia. Dwukrotnie obejmowali prowadzenie i dwukrotnie je tracili. Zwycięskiego gola zdobył Łukasz Ryszko na pięć minut przed końcowym gwizdkiem, kiedy jego zespół grał w dziesiątkę.
BRAMKI
1:0 Mazurek 13, 1:1 Ptaszyński 25, 2:1 Bury 56-karny, 2:2 Ryszko 63, 2:3 Ryszko 85.
SKŁADY
Chełmianka: Ziółkowski, Kamiński, Konojacki, Świadysz, Jasina, Czelej, Mazurek, Bury, Krawiec, Wiącek, Wiatrzyk (65 Dąbrowski).
LKP-Motor: Piróg, Garwoła, Ptaszyński, Okoniewski, Ryczek (75 Stopa), Maziarz, Gutek, Syroka, Prędota, Popławski, Ryszko.
SĘDZIOWAŁ
Bazan z Zamościa.
KARTKI
Żółte: Jasina (C), Okoniewski (M). Czerwona: Okoniewski (M) w 60 min.
Tym samym „uczeń przerósł mistrza”. Przypomnijmy, że Przemysław Delmanowicz – szkoleniowiec Chełmianki, obecny sezon rozpoczął na trenerskiej ławce LKP-Motoru, gdzie jego asystentem był Tomasz Brzozowski. Teraz Brzozowski samodzielnie prowadzi lubelską jedenastkę i trzeba przyznać, że skutecznie.
W 13 min Andrzej Krawiec dośrodkował z rzutu wolnego wprost do wbiegającego w pole karne Bartłomieja Mazurka. Pomocnik gospodarzy uderzył bez namysłu i piłka ugrzęzła w długim rogu bramki strzeżonej przez Rafała Piroga. Lublinianie za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania, ale razili nieskutecznością albo na ich drodze stawał bramkarz Dariusz Ziółkowski. Z pomocą gościom „pospieszył’ jednak Andrzej Kamiński. Jego interwencja była tak niefortunna, że Dawid Ptaszyński znalazł się w dogodnej sytuacji. Uderzenie sprzed pola karnego nie dawało szans na skuteczną interwencję Ziółkowskiemu.
W drugiej połowie więcej z gry mieli goście. Chełmianka ograniczała się do kontrataków, a jedna z takich akcji przyniosła im powodzenie. Rafał Wiącek został nieprzepisowo zatrzymany przez Krystiana Okoniewskiego. Ponieważ do zdarzenia doszło w polu karnym, sędzia podyktował rzut karny. Andrzej Bury nie zmarnował okazji i jego zespół ponownie wyszedł na prowadzenie. Okoniewski otrzymał drugą żółtą kartkę (w konsekwencji czerwoną) i musiał opuścić boisko.
Pomimo osłabienia LKP-Motor zdołał ten mecz wygrać. W 63 min drugi tego dnia prezent zrobił lublinianom Andrzej Kamiński – wykorzystał go Łukasz Ryszko. Ten sam zawodnik w 85 min zapewnił swojej drużynie trzy punkty, po kolejnym fatalnym błędzie obrony gospodarzy.
Mecz Orląt z AZS, czyli derby Podlasia, wzbudził spore zainteresowanie kibiców. Końcowy wynik – remis 1:1, nie krzywdzi żadnej ze stron, choć gospodarze powinni czuć lekki niedosyt. Trzy punkty były z pewnością w ich zasięgu, jednak chwila nieuwagi w obronie zaprzepaściła wcześniejszy wysiłek.
Gospodarze nie potrafili wykorzystać kilku ze stworzonych okazji, aż do 35 min. Wówczas piłkę po strzale Luke dotknął ręką w polu karnym Emil Meksuła. Rzut karny na bramkę zamienił Piotr Ozygała. W 51 min na wysokości zadania stanął bramkarz Krzysztof Stężała broniąc kąśliwego strzału Damiana Panka, a następnie dobitki Sławomira Gortata. W 69 min kontra akademików zakończyła się skutecznym strzałem Przemysława Kurkowskiego.
Bramki: Ozygała 35-karny – Kurkowski 69.
Spomlek: Dadasiewicz, Idzikowski, Ozygała, Syta, Koperwas, Leszkiewicz, Luke, Pieńkus (68 Semeniuk), Wasiluk, Gortat (75 W. Kapitan), Panek.
AZS: Stężała, Piotrowicz, Meksuła, Szendel, Wojnar, Ołowniuk (83 Pawlik), Borysiuk, Klujewski (89 Olszewski), Korneluk, Łucyk, Kurkowski.
Żółte kartki: Idzikowski, Panek (S), Meksuła, Klujewski, Korneluk (A).
Sędziował: Sadczuk z Lublina.
Ważny mecz dla układu w dolnych rejonach tabeli zakończył się polubownym, bezbramkowym remisem. W lepszej sytuacji stawia to gospodarzy, którzy ostatnio „zarobili” trzy punkty za walkower w meczu z Górnikiem II w Łęcznej.
Samo spotkanie toczyło się w wolnym tempie i nie stało na najwyższym, poziomie. W pierwszej połowie gospodarze oddali pięć celnych strzałów na bramkę Czarnych, rywale odpowiedzieli czterema. Podobnie było w drugiej odsłonie. W zespole dęblinian bronił rezerwowy bramkarz Kępka, na rozgrzewce kontuzji nabawił się Kędzierski.
Wisła: Owczarzak, Rożek, Mróz, Sikora, Skrzypiec, Abramczyk, Suszek (46 Bodak), Kowalik, Kustra, Magnuszewski, Czarnota.
Czarni: Kępka, Koza, Szmerło (67 Potocki), A. Szafranek, Molenda, Stępniewski, Wajs (50 Kołdej), D. Szafranek, Wójtowicz, Sztein (78 Bielak), Basiński.
Żółte kartki: Skrzypek, Mróz (W), Koza, Sztein (C). Czerwona kartka: Koza (C) w 85 min. Sędziował Tymecki z Zamościa.
Końcowy wynik wskazuje na łatwe i bezproblemowe zwycięstwo gospodarzy. Tymczasem po szybko zdobytej bramce przez Bartłomieja Teodorowicza, Avia długo męczyła się z Unią. Przy stanie 2:0 Mateńko i Mroczek zaprzepaścili dwie idealne sytuacje do zdobycia bramki, co jest zasługą Łukasza Gieresza. Dopiero wejście na boisko Sebastiana Orzędowskiego ożywiło poczynania gospodarzy, co zaprocentowało dwoma kolejnymi golami.
Bramki: Teodorowicz 1, Maciejewski 64-karny, Orzędowski 70, Kucybała 73.
Avia: Gieresz, Ferens, Bednaruk, Kołodziej, Maciejewski, Kucybała (73 Gębała), Machnikowski, Teodorowicz, Misztal (38 Oskroba), Maksymowicz (56 Orzędowski), Zawadzki (80 Drozd).
Unia: Lamek, Ciołek, Koślacz (46 Nurzyński), Beczek, Mroczek, Kubak, Mokiejewski (65 Gajo), Mazur (73 Piszcz), K. Warda, Mateńko, P. Warda.
Żółte kartki: Kołodziej, Kucybała, Zawadzki (A). Sędziował Koper z Chełma.
Sobotni mecz stał na niezłym IV-ligowym poziomie, choć oba zespoły nie stworzyły zbyt wielu sytuacji do zdobycia bramki. W pierwszej połowie gospodarze trzykrotnie zagrozili bramce rywali (z tego dwa razy po stałych fragmentach gry), łęcznianie tylko raz.
Po zmianie stron BKS szybko objął prowadzenie. W 47 min gola, po indywidualnej akcji, zdobył Paweł Kamiński. Pięć minut później było już 2:0. Za faul na Kamińskim w polu karnym sędzia podyktował „jedenastkę”, którą na bramkę zamienił Piotr Chojnacki. Słabo spisująca się tego dnia obrona Górnika II musiała przełknąć jeszcze jedną gorzką pigułkę. Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem padła trzecie bramka. Akcję, najładniejszą
w meczu, zainicjował Tomasz Jacniacki. Podaniem z pierwszej piłki popisał się Marcin Styrnik, tak że Kamiński
jedynie dopełnił formalności. Łęcznianie strzelili honorowego gola już w doliczonym czasie gry. Kolejne trafienie zaliczył Maciej Gryzio, jeden z najskuteczniejszych piłkarzy czwartego frontu.
Bramki: Kamiński 47, 75, Chojnacki 52-karny – Gryzio 90.
BKS: Jacniacki, Mierzwa, Hołysz, Cioch (85 Saja), Stawowy, Ładniak, Adamczyk (75 Wiśniewski), Ponieważ Chojnacki, Styrnik (78 Dudziak),
Kamiński.
Górnik II: Wójcik, Połetko, Ozimek, Matysiak (70 Cygan), Pastusiak, Tarczyluk, Krawczyk (46 Polikowski), Janeczko, Gryzio, Walatek, Rośmiarek.
Żółte kartki: Wiśniewski, Ponieważ (B), Połetko, Gryzio (G).
Sędziował Pastusiak z Lublina.
Bramki: Stadnicki 8, 74-karny, Maciejewski 35, Błaszczyński 43, 60, Wesołek 70 – Ołowniuk 86.
Unia: Bogucki, S. Malowany, L. Malowany, Kulik (80 Hałucha), Janik, Porowczuk (75 Welter), Kitliński, Błaszczyński (83 Onkiewicz), Maciejewski (71 Świst), Stadnicki, Wesołek.
Granica: M. Cybulski (46 Kuśmierczak), Sawiak, S. Cybulski, Turczanik, Wasilewski, Ołowniuk, Hałasa, Głab (46 Ozdoba), Pogłodziński, Junko (46 Dyda), Hawrylak.
Żółte kartki: Maciejewski, L. Malowany (U), Junko (G). Czerwona kartka: S. Cybulski (G) w 74 min. Sędziował Sachajko z Lublina.
W zamojskich derby zdecydowanie lepsi okazali się piłkarze Unii, aplikując Granicy aż 6 bramek. Po długiej przerwie na listę strzelców wpisał się Piotr Stadnicki (najskuteczniejszy snajper IV ligi) i to dwukrotnie. Okazję do wykazania się miał również bramkarz gospodarzy Adam Bogucki, broniąc w końcówce meczu kilku groźnych strzałów.
Bramki: Kurek 79-karny, Matyjasek 86.
Orlęta: Drosio, Chojnacki, Kurek, Koryciński, Jóźwik, R. Zarzycki, A. Zarzycki, Barej (60 Izdebski), ślaski, Skrzymowski (70 Matyjasek), Gajdziński
(46 Mućka).
Hetman II: Brodaczewski, Rams, Czapka, Litwiniec, Bachno Marczewski, Dymanus, Malec, Albinger, Kusztykiewicz, Leszczyński (70 Drzazga).
Żółte kartki: Kurek, Chojnacki, Skrzymowski (O), Kusztykiewicz, Bachno (H).
Sędziował Zając z Lublina.
Hetman II wyszedł na boisko w defensywnym ustawieniu – 8–9 piłkarzy gości było głęboko cofniętych zabezpieczając dostęp do własnej bramki. Orlęta atakowały, ale długo nie potrafiły sforsować zamojskiej zapory. Pierwsza bramka padła z rzutu karnego, który wykorzystał etatowy strzelec „jedenastek” Tadeusz Kurek.
Bramki: Kucharski 25, Borowski 70 – Iwaniec 35.
Lublinianka: Dudkiewicz, Kucharski, Pilipczak, Skiba, Borowski, Josicz (46 Koman), Zieliński, Brzyski, Gralewski, Grzesiak, Skrzypczak (60 Tęsny, 80 Snosek).
Victoria: Wróbel, Krupa, Świst, P. Lipiec, Iwaniec, Szoździński, Wlaź, Gargol (55 Kowal), M. Lipiec, Leniart, Kapuśniak (75 Paluch).
Sędziował Śledź z Białej Podlaskiej.
Faworytem tego spotkania była Lublinianka i nie zawiodła, wygrywając 2:1. Mecz stał na przeciętnym poziomie, był wolny i momentami chaotyczny. Bramka dla Victorii padła po kontrze. Lublinianie mogli wygrać wyżej, ale niemiłosiernie pudłowali.
Bramki: M. Sebastianiuk 58, Skrzypek 59-karny – Legieżyński 12.
Legion: Maj, Kamiński, Kowalczyk, Kubala, Skrzypek, Kołodziej, Szewczyk, Kubiak, M. Sebastianiuk, Samolej
(65 T. Sebastianiuk), Białek (85 Boguszewski).
Tomasovia: Sadowski, Segieda, Wawryk, Anioł, Dec, Sioma, Korzeń
(72 Świderek), Legieżyński, Bilewicz (46 Cisek), Koczon (65 Droździel),
Borodziej (46 Gozdek).
Żółte kartki: Białek, M. Sebastianiuk (L), Segieda, Dec, Cisek (T).
Gospodarze przystąpili do meczu
z wiceliderem z wyraźnym respektem. Efekt był taki, że w 12 min stracili bramkę. Kiedy trema minęła, odrobili straty.
Reklama













Komentarze