Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

BOKS - Radom lepszy w towarzyskim meczu

Nowa sekcja bokserska, działająca przy II LO w Chełmie, zorganizowała towarzyskie spotkanie juniorów: Chełm – Radom. Wygrali goście 12:6. Przed oficjalnym meczem rozegrano dwie walki towarzyskie.
W pierwszej boksowali na remis dwaj radomianie Tomasz Piątek i Kamil Nadolski. Nierozstrzygnięta była także druga walka, w której zmierzyli się początkujący pięściarze świdnickiej Avii: Sławomir Mitrus i Marcin Kuwałek. W pierwszych dwóch walkach meczu triumfowali gospodarze. Artur Chomiak pokonał jednogłośnie na punkty Marcina Cieślika, a Grzegorz Fierzbik wygrał przez rsc w drugiej rundzie z Jackiem Pacą i miejscowi objęli prowadzenie 4:0. Wiesław Ziemoląg (Chełm) miał za przeciwnika brązowego medalistę mistrzostw Polski Pawła Tomczyka i przegrał z nim przez rsc w III rundzie. Dobry boks zaprezentowali zawodnicy w wadze 60 kg, w której Łukasz Kazimieruk uległ jednogłośnie na punkty Jarosławowi Bieńkowi z Radomia. Zaledwie kilkanaście sekund trwała walka Artura Kłudki (Chełm), w wadze 63,5 kg, z agresywnym i dysponującym mocnym ciosem Jakubem Nowakowskim. Bardzo mądrze walczył w wadze 67 kg Paweł Kłudka. Podopieczny Józefa Radziewicza „zamęczył” silnego i bardzo ofensywnego zawodnika Broni Rafała Wajdę, wygrywając jednogłośnie na punkty. Niestety, trzy kolejne walki zakończyły się porażkami chełmian, co złożyło się na sukces rywali w całym meczu. Mateusz Murat przegrał przez rsc w pierwszej rundzie z Konradem Wosztylem (waga 71 kg). W wadze 75 kg Kamilowi Leśnickiemu wystarczyło ambicji na trzy rundy w pojedynku z medalistą mistrzostw Polski Wojciechem Kozińskim, a w ostatnim pojedynku, w wadze 90 kg, Krzysztof Kopeć przegrał z mocniej zbudowanym Pawłem Polakowskim. Po spotkaniu trener Broni Paweł Jabłoński powiedział: – Takie mecze są bardzo ważne. Dają możliwość rozeznania aktualnych umiejętności młodych zawodników. Macie w Chełmie wspaniały klimat dla boksu. Macie znakomitą publiczność i wielkiego pasjonata boksu w osobie Marka Sikory, dyrektora II LO. Jeśli do tego dodamy wysokie umiejętności waszego szkoleniowca Józefa Radziewicza, to jest czego wam pozazdrościć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama