Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Górnik Polkowice - Górnik Łęczna 0:1 (0:0)

Bramka Pawła Bugały, strzelona w 90 min, przesądziła o zwycięstwie Górnika Łęczna w Polkowicach. Gospodarze bardzo obawiali się ęczyńskiego pomocnika, którym przez cały mecz na zmianę opiekowało się trzech piłkarzy. Wzmożona uwaga nie uchroniła miejscowych od kolejnej porażki, siódmej w tym II-ligowym sezonie.
W pierwszej połowie gra toczyła się przeważnie w środkowej części boiska. Czasami gospodarze lekko przeważali, ale na szczęście nie potrafili stworzyć wielu groźnych sytuacji. Najlepszą okazję miał w 29 min Mariusz Ujek. Dobrze przymierzył z 8 m, jednak interwencja Marcina Mańki była skuteczna. Ujek ze złością kopnął nogą w słupek, co było oznaką jego bezsilności. Górnik odpowiedział akcją (w 41 min), zakończoną strzałem Pawła Bugały. Uderzył z 14 m, a Jacek Banaszyński z największym trudem wybił piłkę. Po zmianie stron łęcznianie zaatakowali śmielej. W 67 min, po rzucie rożnym, na strzał ponownie zdecydował się Bugała, ale Banaszyński cudem obronił. W 79 min szczęścia próbował Robert Różański, jednak bramkarz z Polkowic i tym razem nie dał się zaskoczyć. Chwilę później po strzale głową Piotra Cetnarowicza piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Kiedy wydawało się, że polkowiczanom uda się utrzymać remis, goście przeprowadzili ostatnią akcję. Piłka dotarła do Bugały, który zauważył wysuniętego na piąty metr Banaszyńskiego. Popularny \"Buła” technicznym strzałem z 17 m przelobował miejscowego bramkarza, zdobywając zwycięskiego gola. - Jak ma się takiego piłkarza jak Bugała, to wszystko jest możliwe - powiedział na pomeczowej konferencji Paweł Kowalski, trener łęcznian. - W ostatniej minucie zrobił to, co należało zrobić. Mirosław Dragan, trener Górnika Polkowice, który po przymusowym urlopie powrócił do pracy szkoleniowej, stwierdził: - Goście mieli więcej indywidualności. Popełniliśmy kilka błędów w obronie i niestety, nadal nie możemy się przełamać. • • • Drugoligowy mecz w Polkowicach łęcznianie rozegrali awansem. Już w najbliższą sobotę przystąpią do rywalizacji w Pucharze Polski. W Nowym Dworze Mazowieckim zmierzą się z tamtejszym Świtem. BRAMKA Bugała w 90 min. SKŁADY Polkowice: Banaszyński - Słowakiewicz, Szymański, Majewski - Malawski, Jeziorny, Majka (79 Urbaniak), Sebastian Gorząd (74 Sławomir Gorząd), Jasiński (71 Soboń) - Griszczenko, Ujek. Łęczna: Mańka - Warakomski, Jarzynka, Jaroszyński - Piszczek (66 Feliksiak), Bugała, Bosowski, Fojna (46 Pranagal), Różański - Cetnarowicz, Sawa (46 Szałachowski). KARTKI Żółte: Ujek, Soboń (P) - Piszczek, Różański, Jaroszyński. Sędziował: Zbigniew Lisiecki z Poznania. Widzów: 600.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama