Górnik Polkowice - Górnik Łęczna 0:1 (0:0)
Bramka Pawła Bugały, strzelona w 90 min, przesądziła o zwycięstwie Górnika Łęczna w Polkowicach. Gospodarze bardzo obawiali się ęczyńskiego pomocnika, którym przez cały mecz na zmianę opiekowało się trzech piłkarzy. Wzmożona uwaga nie uchroniła miejscowych od kolejnej porażki, siódmej w tym II-ligowym sezonie.
- 08.11.2001 11:58
W pierwszej połowie gra toczyła się przeważnie w środkowej części boiska. Czasami gospodarze lekko przeważali, ale na szczęście nie potrafili stworzyć wielu groźnych sytuacji. Najlepszą okazję miał w 29 min Mariusz Ujek. Dobrze przymierzył z 8 m, jednak interwencja Marcina Mańki była skuteczna. Ujek ze złością kopnął nogą w słupek, co było oznaką jego bezsilności. Górnik odpowiedział akcją (w 41 min), zakończoną strzałem Pawła Bugały. Uderzył z 14 m, a Jacek Banaszyński z największym trudem wybił piłkę.
Po zmianie stron łęcznianie zaatakowali śmielej. W 67 min, po rzucie rożnym, na strzał ponownie zdecydował się Bugała, ale Banaszyński cudem obronił. W 79 min szczęścia próbował Robert Różański, jednak bramkarz z Polkowic i tym razem nie dał się zaskoczyć. Chwilę później po strzale głową Piotra Cetnarowicza piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Kiedy wydawało się, że polkowiczanom uda się utrzymać remis, goście przeprowadzili ostatnią akcję. Piłka dotarła do Bugały, który zauważył wysuniętego na piąty metr Banaszyńskiego. Popularny \"Buła” technicznym strzałem z 17 m przelobował miejscowego bramkarza, zdobywając zwycięskiego gola.
- Jak ma się takiego piłkarza jak Bugała, to wszystko jest możliwe - powiedział na pomeczowej konferencji Paweł Kowalski, trener łęcznian. - W ostatniej minucie zrobił to, co należało zrobić.
Mirosław Dragan, trener Górnika Polkowice, który po przymusowym urlopie powrócił do pracy szkoleniowej, stwierdził: - Goście mieli więcej indywidualności. Popełniliśmy kilka błędów w obronie i niestety, nadal nie możemy się przełamać.
• • •
Drugoligowy mecz w Polkowicach łęcznianie rozegrali awansem. Już w najbliższą sobotę przystąpią do rywalizacji w Pucharze Polski. W Nowym Dworze Mazowieckim zmierzą się z tamtejszym Świtem.
BRAMKA
Bugała w 90 min.
SKŁADY
Polkowice: Banaszyński - Słowakiewicz, Szymański, Majewski - Malawski, Jeziorny, Majka (79 Urbaniak), Sebastian Gorząd
(74 Sławomir Gorząd), Jasiński (71 Soboń) - Griszczenko, Ujek.
Łęczna: Mańka - Warakomski, Jarzynka, Jaroszyński - Piszczek (66 Feliksiak),
Bugała, Bosowski, Fojna (46 Pranagal),
Różański - Cetnarowicz, Sawa (46 Szałachowski).
KARTKI
Żółte: Ujek, Soboń (P) - Piszczek, Różański, Jaroszyński.
Sędziował: Zbigniew Lisiecki z Poznania. Widzów: 600.
Reklama













Komentarze