O sprawie pierwszy poinformował portal Lublin112.pl. W niedzielę, 24 maja, po godzinie 15:00, służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który nie dawał oznak życia. Na miejsce skierowano karetkę pogotowia i patrol policji, w aucie marki Maercedes odnaleziono ciało 56-letniego mieszkańca Lublina. Człowiek ten od około dwóch tygodni mieszkał w samochodzie zaparkowanym przy ulicy Hutniczej.
Jak ustalono, zwłoki znajdowały się między siedzeniami pojazdu. Mimo szybkiej interwencji ratowników nie udało się go uratować. Policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Decyzją prokuratora ciało zabezpieczono do sekcji zwłok, która ma wyjaśnić dokładne przyczyny śmierci.
- W tym przypadku nie ma do czynienia z jakimś przestępstwem. Najprawdopodobniej do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Zarządzona została jednak sekcja zwłok tego mężczyzny - informuje nas przedstawicielka biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Z informacji przekazanych przez portal Lublin112.pl wynika, że mieszkańcy osiedla dobrze znali 56-latka i wiedzieli o jego trudnej sytuacji życiowej. Według ich relacji mężczyzna miał problemy alkoholowe i konflikt z rodziną. Obowiązywał go również sądowy zakaz zbliżania się do bliskich. Samochód marki Mercedes, w którym nocował, miał udostępnić mu znajomy.
Potwierdziliśmy, że służby już wcześniej otrzymywały zgłoszenia dotyczące 56-latka. Ten jednak odmawiał pomocy ze strony strażników miejskich.














Komentarze