Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kongres Trójmorza w CSK. Prezydent Nawrocki: W Lublinie bije serce Europy

W Lublinie odbywa się Kongres Trójmorza. - To tu od wieków bije serce zjednoczonej Europy - mówił podczas niego prezydent Karol Nawrocki. Gościem honorowym forum w Centrum Spotkania Kultur był też Andrzej Duda.

Kongres Trójmorza w Lublinie swoją obecnością na miejscu uświetnili:

  • Andrzej Duda, prezydent Polski w latach 2015-2025,
  • Margarita Ganeva, Ambasador Bułgarii w Polsce,
  • Tomislav Vidošević, Ambasador Chorwacji w Polsce,
  • Břetislav Dančák, Ambasador Czech w Polsce,
  • dr Hannes Schreiber, Ambasador Austrii w Polsce.

A także przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, sektora nauki i biznesu z trzynastu państw członkowskich inicjatywy Trójmorza (Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Węgier, Grecji), przedstawicieli partnerów strategicznych (Komisji Europejskiej, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Republiki Federalnej Niemiec, Japonii, Hiszpanii i Turcji) i partnerów stowarzyszonych z Ukrainy, Mołdawii, Albanii i Czarnogóry.

Serce zjednoczonej Europy

Kilkuminutowe przywitanie dla uczestników Kongresu Trójmorza nagrał prezydent Karol Nawrocki.

- Miesiąc temu podczas szczytu Inicjatywy Trójmorza w Dubrowniku dyskutowaliśmy o strategicznych wyzwaniach stojących przed naszym regionem: o bezpieczeństwie energetycznym, konkurencyjności, a także o inwestycjach infrastrukturalnych, które krok po kroku zdejmują z naszych państw historyczne brzemię podziałów i zapóźnień. Wchodząc w kolejne dziesięciolecie potwierdziliśmy, że inicjatywa Trójmorza to projekt atrakcyjny, żywy, dynamiczny i niezbędny dla stabilności, odporności i rozwoju całej Unii Europejskiej. Projekt, który już dziś stanowi siódmą gospodarkę świata, a Polska jako część tej wspólnoty chce i będzie silnym głosem naszych wspólnych interesów - mówił Nawrocki.

Podkreślał, że Trójmorze nie może pozostać wyłącznie strukturą polityczną ograniczoną do corocznych szczytów.

- Prawdziwy sukces inicjatywy wykuwa się wśród przedsiębiorców, ludzi nauki i samorządowców. To państwo najlepiej znają codzienne potrzeby mieszkańców i przekuwają makroregionalne idee w konkretne drogi, mosty, połączenia kolejowe, lokalne partnerstwa biznesowe czy inicjatywy akademickie. 

Prezydent Nawrocki chwalił Lublin.

- Nie ma lepszego, bardziej symbolicznego miejsca do prowadzenia rozmów o zacieśnianiu współpracy niż Lublin. To tu od wieków bije serce zjednoczonej Europy. To tu zawarto Unię Lubelską, prekursorski akt, który stworzył unikalną w skali ówczesnego świata wspólnotę wolnych obywateli i narodów. To tu od stuleci krzyżowały się szlaki handlowe, a przez Europę przenikały się kultury, języki i tradycje, tworząc przestrzeń otwartości i dialogu. To tutaj materializuje się również to, co dla Trójmorza infrastrukturalnie najważniejsze - Via Carpatia, prawdziwy kręgosłup regionu, który łącząc nasze państwa gospodarczo, przy okazji łączy też ludzi. Tutaj powstały takie inicjatywy jak sieć Uniwersytetów Trójmorza czy sieć turystyczna Trójmorza, które jest wspólnotą i wyznawanych wartości - puentował prezydent Polski.

Trójmorze i Polska Jagiellonów

Wcześniej głos zabrał marszałek Jarosław Stawiarski, gospodarz wydarzenia, który pokrótce przedstawił historię powstania Trójmorza, czyli inicjatywy gospodarczo-politycznej skupiająca trzynaście państw Unii Europejskiej położonych między Morzem Bałtyckim, Morzem Czarnym i Morzem Adriatyckim.

- Jak się zaczęło Trójmorze? Przypomnę rok 2021. Na pierwszym Samorządowym Kongresie w moim przemówieniu opowiadałem państwu o prezydent Chorwacji Kolindzie Grabar-Kitarović i o prezydencie Polski Andrzeju Dudzie, którzy spotkali się w Nowym Jorku we wrześniu 2015 roku. Pan prezydent później poprawił mnie w swoim przemówieniu, że tak naprawdę spotkali się trochę wcześniej, podczas wizyty pani prezydent w Krakowie, w Willi Decjusza. I tam pani prezydent Chorwacji zaproponowała zacieśnienie współpracy dotyczącej między innymi Chorwacji, Polski i innych krajów, powrotu do idei Trójmorza - mówił Stawiarski.

Marszałek Stawiarski sięgnął głęboko do historii Polski.

- Pamiętajmy, że idea Trójmorza to Polska Jagiellonów. Nasi królowie rządzili na Węgrzech, w Czechach, w Polsce, na Litwie. Zabezpieczaliśmy tę środkową Europę i pewne idee cały czas kiełkowały w głowach naszych władz. Później była próba współpracy z Ukrainą, tak zwana ugoda hadziacka w 1658 roku. Później mieliśmy Józefa Piłsudskiego, który myślał o budowie dużej grupy państw między trzema morzami: Bałtyckim, Czarnym i Adriatyckim, żeby mieć coś więcej niż tylko Polskę, żeby móc tym klinem wejść między Rosję i Niemcy. Nie udało się. II wojna światowa przekreśliła te plany, podobnie jak śmierć Piłsudskiego. Później nastąpił powrót do idei Trójmorza w osobie prezydenta Lech Kaczyński, który wiedział, że należy zacieśniać relacje między państwami Europy Środkowo-Wschodniej oraz państwami posiadającymi surowce i znajdującymi się na obrzeżach Europy, jak Azerbejdżan, Kazachstan czy Gruzja, bo wspólna polityka gospodarcza spowoduje, że będziemy silniejsi w Europie. Bo Europa to nie tylko Rosja i Niemcy, ale także kraje Europy Środkowo-Wschodniej i te znajdujące się na obrzeżach. Polityka prezydenta Lech Kaczyński, z pamiętnym wystąpieniem w Tbilisi w 2008 roku, świadczyła o tym, że razem możemy więcej.

- Czym jest Trójmorze? Prezydent Lech Kaczyński mówił, że polska polityka zagraniczna musi być upodmiotowiona. Nie może być tylko przedmiotem, który można przesuwać z granicy na granicę. I to działanie, mające na celu połączenie tych krajów, tych mniejszych krajów gospodarczo, miało być początkiem budowy silnej współpracy między państwami Trójmorza. Nie udało się tego w pełni zrealizować, bo nastąpiła śmierć prezydenta. Ale pamiętajmy, że Unia Energetyczna, próba budowy rurociągu Odessa–Brody–Płock, budowa terminala LNG w Świnoujściu, budowa wszystkich rzeczy związanych z energetyką i bezpieczeństwem energetycznym. To był element Trójmorza. My budowaliśmy Trójmorze nie jako zespół politycznych deklaracji. Lech Kaczyński chciał budować Trójmorze na zasadzie współpracy gospodarczej i o tym trzeba pamiętać.

Kiedyś rozmawiałem z ambasadorem Austrii i powiedział mi, że idea Trójmorza, którą zapoczątkował prezydent Andrzej Duda razem z prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović, miała być konkurencją wobec „starej Unii”. Powiedział wtedy: „Tak myśleliśmy na początku, ale widzę, że teraz tak nie jest”. Szanowni Państwo, zobaczcie, co wydarzyło się przez ostatnie kilkanaście lat. Idea Trójmorza i współpracy gospodarczej okazała się jedyną słuszną decyzją w obliczu agresywnych działań imperialnej Rosji, która chciała zawładnąć najpierw Gruzją, teraz Ukrainą, później, jak mówił prezydent Lech Kaczyński, państwami bałtyckimi, a być może w przyszłości także Polską. To dzieje się tu i teraz. Dlatego idee trójmorskie są przede wszystkim ideami gospodarczymi, a nie politycznymi. Bo najpierw gospodarka, a później można przekładać ją na politykę - stwierdził marszałek Stawiarski.

Bo my jesteśmy Europą

Marszałek Stawiarski mówił o niewielkiej sile militarnej krajów Trójmorza.

- 13 krajów, z wyjątkiem Grecji, to zaledwie około 340 tysięcy żołnierzy. Grecy mają razem z rezerwistami więcej wojska niż wszystkie państwa Trójmorza razem wzięte. Czyli w wymiarze militarnym nie jesteśmy jeszcze silni. Ale w wymiarze gospodarczym, jako państwa tworzące gospodarkę zjednoczonej Europy, jesteśmy silni, rozwijamy się coraz lepiej i możemy tę siłę gospodarczą przełożyć na znaczenie polityczne. I to jest wielkość idei Trójmorza, jaką zapoczątkował prezydent Lech Kaczyński, a kontynuował wspaniale prezydent Andrzej Duda. Nie jesteśmy konkurencją dla Unii Europejską. Kochamy Europę. Bo my jesteśmy Europą - puentował Stawiarski.

Ojciec idei Trójmorza

Najważniejszym punktem pierwszego dnia Kongresu Trójmorza w Lublinie była rozmowa z Andrzejem Dudą, prezydentem Polski w latach 2015-2025.

- Miesiąc temu odbył się jubileuszowy szczyt Trójmorza w Dubrowniku. Dziesięć lat od pierwszego szczytu prezydenckiego w 2016 roku. Sama inicjatywa ma już jedenaście lat, bo pierwsze rozmowy odbyły się rok wcześniej w Nowym Jorku, w bardzo wąskim gronie. To było dla mnie niezwykle wzruszające. Powiedziałem wtedy do prezydent Kolindy Grabar-Kitarović: „Popatrz, dziesięć lat temu siedzieliśmy tutaj właściwie sami, z najbliższymi współpracownikami. Dziś ten hotel jest pełen prezydentów, ministrów, dziennikarzy i przedsiębiorców z całego świata”. Tak przez dekadę rozwinęła się inicjatywa Trójmorza. Okazała się pomysłem trafionym i potrzebnym. Zwłaszcza dziś, gdy bezpieczeństwo energetyczne i infrastrukturalne stało się sprawą fundamentalną. Nasza część Europy bardzo się rozwinęła. Dziś jest jedną z najbardziej atrakcyjnych i bezpiecznych części świata, mimo wojny wywołanej rosyjską agresją przeciwko Ukrainie. Wierzę, że Trójmorze ma przed sobą przyszłość. Mam nadzieję, że państwa bałkańskie dołączą do Unii Europejskiej i że w przyszłości pełnoprawnym uczestnikiem Trójmorza stanie się także Ukraina - opowiadał Duda.

Prezydent Duda mówił o budowaniu Europy Środkowej na osi północ-południe.

- Pamiętam, jak żartowałem kiedyś do pani prezydent Chorwacji: „Wsiądźmy do samochodu i pojedźmy z Krakowa do Budapesztu przez Słowację”. To była podróż malownicza, ale kompletnie nieprzystająca do nowoczesnej gospodarki. Kręte drogi, brak bezpieczeństwa, brak szybkiej komunikacji. Do dziś nie ma pełnego połączenia ekspresowego między Polską a Budapesztem, ale Via Carpatia to zmieni. I właśnie Trójmorze stało się impulsem do realizacji projektów, o których od dziesięcioleci rozmawiali politycy i eksperci, ale które nigdy nie wychodziły poza etap koncepcji. Pojawiały się zarzuty, że Trójmorze ma być alternatywą dla Unii Europejskiej. To było całkowite nieporozumienie. Naszą intencją było wzmacnianie spójności Unii. Fundusze europejskie nie są prezentem. To inwestycja biznesowa w naszą część Europy, dzięki której można tu prowadzić działalność gospodarczą na podobnych warunkach jak na Zachodzie. Trójmorze miało pomóc w lepszej koordynacji inwestycji infrastrukturalnych. Żebyśmy budowali wspólne połączenia razem i w tym samym czasie, a nie kończyli autostrady po dwóch stronach granicy w różnych miejscach.

Moderatorka rozmowy zauważyła, że rosyjska agresja na Ukrainę zmieniła sposób myślenia Europy o bezpieczeństwie energetycznym.

- My w Polsce od początku zdawaliśmy sobie sprawę z zagrożenia. Widzieliśmy wcześniej rosyjski szantaż gazowy wobec Ukrainy. Wiedzieliśmy, czym grozi uzależnienie energetyczne od Rosji. Ostrzegaliśmy przed Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Niestety, na Zachodzie często odbierano to jako przesadną antyrosyjskość. Dopiero pełnoskalowa agresja w 2022 roku sprawiła, że wszyscy zobaczyli, iż Rosja jest realnym zagrożeniem.

Czy Trójmorze było również próbą budowania wspólnej pamięci historycznej Europy Środkowo-Wschodniej?

- To trudne, bo Europa Zachodnia często postrzega Rosję zupełnie inaczej niż my. Dla wielu jest ona symbolem romantyzmu, wielkiej kultury, biznesu i tanich surowców. My pamiętamy Sybir, okupację i imperializm. Zawsze powtarzałem naszym partnerom z regionu: kiedy byliśmy razem, potrafiliśmy przeciwstawić się rosyjskiej dominacji. Gdy byliśmy podzieleni, byliśmy kolejno podporządkowywani. Dlatego wspólnota interesów bezpieczeństwa jest dla naszej części Europy tak ważna. Głęboko wierzę, że Trójmorze jest trwałym projektem, niezależnie od zmian politycznych - podsumowywał prezydent Duda.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama