Koniec PR-u, czas na rozliczenia
Jeszcze niedawno kibice i radni słyszeli zapewnienia o stabilnej sytuacji i pełnej płynności finansowej klubu. Marketingowa bajka skończyła się jednak gwałtownie 28 maja 2026 roku, gdy Kamila Grzywaczewska złożyła rezygnację z funkcji prezesa zarządu spółki. Oficjalnie powodem są „przyczyny osobiste” i brak możliwości pełnej realizacji obowiązków, choć dotychczasowa szefowa ma pozostać w strukturach ChKS.
Z zarządu ewakuował się również wiceprezes Dominik Małys, dotąd niezwykle aktywny medialnie przy klubowych ściankach promocyjnych. Małys, który w maju 2026 roku został oficjalnie wybrany dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (MOSiR), kończy tym samym swoją podwójną rolę w chełmskim sporcie.
Za tymi decyzjami kryje się brutalna rzeczywistość. Zza kulis wyłaniają się wielomilionowe zobowiązania finansowe obejmujące zarówno sekcję siatkarską, jak i piłkarską. Co gorsza, piłkarska Chełmianka Chełm nie otrzymała od PZPN licencji na grę w II lidze, ponieważ nie uregulowała długów w terminach wymaganych przez podręcznik licencyjny. Wynik sportowy piłkarzy również okazał się klapą, plasując się znacznie poniżej oczekiwań, i to mimo pompowania w drużynę milionów złotych z miejskiej kasy.
Karuzela kadrowa i polityczny konflikt interesów
Krytycy od dawna alarmowali, że profesjonalny sport w Chełmie stał się poligonem dla politycznych eksperymentów kadrowych, gdzie kompetencje przegrywały z lokalnymi układami. Sama nominacja Kamili Grzywaczewskiej – niemającej wcześniej doświadczenia w zarządzaniu sportem na tym poziomie – budziła ogromne kontrowersje.
Jej odejście wiąże się także z głośnym pytaniem o potencjalny konflikt interesów. Grzywaczewska to aktywna radna i wiceprzewodnicząca sejmiku województwa lubelskiego, a ChKS zamierza ubiegać się o środki z budżetu województwa na promocję podczas meczów krajowej elity. Budżet ten uchwalają właśnie radni sejmiku.
Powrót prezesa, czyli do trzech razy sztuka
W warunkach głębokiego kryzysu finansowo-wizerunkowego stery w spółce powierzono sprawdzonej twarzy. Z dniem 29 maja 2026 roku prezesem zarządu ChKS został Artur Juszczak. To powrót bez precedensu – Juszczak zakładał tę spółkę, potem wracał na stanowisko w 2024 roku, a teraz wkracza do gabinetu po raz trzeci. Doświadczony menedżer i były wiceprezydent Chełma do końca sierpnia br. będzie musiał godzić nowe obowiązki z kierowaniem Chełmskim Parkiem Wodnym i Targowiskami Miejskimi.
Przed nowym szefem stoi potężne wyzwanie zarządzania dwiema skrajnie różnymi sekcjami:
- InPost ChKS Chełm – sekcja siatkarska, która wywalczyła historyczny awans do krajowej elity (PlusLigi), choć dziś nad tym sukcesem wisi cień pytań o realne koszty tego projektu.
- ChKS Chełmianka Chełm – sekcja piłkarska, która przez cztery lata pod rządami miejskiej spółki nie zdołała zbliżyć się do wyników osiąganych wcześniej przez tradycyjne stowarzyszenie.
Sam Artur Juszczak stara się tonować nastroje, zapowiadając twardą walkę o przetrwanie organizacji:
"Przed Klubem stoją duże wyzwania, ale jednocześnie otwiera się przed nami ogromna szansa na dalszy rozwój. Naszym celem jest konsekwentne rozwijanie struktur organizacyjnych, budowanie stabilnych fundamentów funkcjonowania oraz tworzenie warunków do osiągania ambitnych celów sportowych".
Czy trzecie podejście Juszczaka uratuje projekt, który miał być dumą Chełma, a staje się symbolem organizacyjnego chaosu? Najbliższe tygodnie będą dla Chełma brutalnym sprawdzianem z ekonomii i zarządzania.


Komentarze