W rozmowie wracamy do początków formacji, która – jak przypomina pułkownik – była tworzona niemal od podstaw i przez lata musiała przekonywać do siebie także sceptyków. Dziś lubelscy terytorialsi są obecni tam, gdzie potrzebne jest szybkie wsparcie: podczas klęsk żywiołowych, akcji kryzysowych i działań na rzecz lokalnych społeczności.
Pytamy także o codzienną służbę w WOT, szkolenia, sprzęt, gotowość żołnierzy oraz o to, kto może wstąpić w szeregi 2 LBOT. Płk Krzyszczuk opowiada, że terytorialna służba wojskowa to nie tylko wojskowa przygoda, ale też rozwój osobisty, możliwość zdobywania kolejnych stopni i realna ścieżka do zawodowej kariery w armii.
Nie zabraknie również pytań o najbliższe wyzwania. A tych, ze względu na położenie województwa lubelskiego przy wschodniej granicy Polski, nie brakuje. Jak mówi dowódca, brygada musi być gotowa zarówno do wsparcia mieszkańców w sytuacjach kryzysowych, jak i do współdziałania z wojskami operacyjnymi.
Zapraszamy do obejrzenia kolejnego odcinka naszego cyklu wywiadów wideo „Dzień Wschodzi”. Program można obejrzeć na naszym kanale You Tube oraz na stronie www.dziennikwschodni.pl
Komentarze