Przede wszystkim dobiegła współpraca z Karolem Kowalewskim. Bilans tego trenera w Lublinie to przede wszystkim mistrzostwo Polski. Zostało ono zdobyte w wielkim stylu i w ten sposób selekcjoner reprezentacji Polski zapisał się na zawsze w historii lubelskiej koszykówki.
Nowy rozdział w jego miejsce będzie pisał Marek Lebiedziński. To człowiek, który z LOTTO AZS UMCS jest związany od 2020 r. Przez ostatnie lata trener był ważną postacią w sztabie szkoleniowym biało-zielonych, ściśle współpracując z Krzysztofem Szewczykiem, a następnie z Karolem Kowalewskim. - Objęcie funkcji pierwszego trenera w LOTTO AZS UMCS Lublin to dla mnie ogromny zaszczyt i spełnienie zawodowych ambicji. Czuję dużą radość, dumę oraz wdzięczność za zaufanie, jakim zostałem obdarzony. Jednocześnie mam świadomość odpowiedzialności, jaka wiąże się z tą rolą. Bardzo doceniam fakt, że zarząd Klubu zaufał mi i chce ze mną współpracować przez najbliższe trzy lata. Jestem zmotywowany do ciężkiej pracy oraz zbudowania optymalnego zespołu w ramach naszych możliwości. Przede wszystkim musimy mieć świadomość, że nadchodzący sezon będzie zupełnie inny niż ten ubiegły. Oczekiwania naszych kibiców oraz całego środowiska po zdobyciu tytułu naturalnie są bardzo wysokie. Przekonaliśmy się jednak po wywalczeniu pierwszego mistrzostwa Polski dla Lublina, że w sporcie czasem łatwiej wdrapać się na szczyt niż na nim utrzymać. Musimy sobie też jasno powiedzieć, że budżet na skład będzie relatywnie mniejszy niż rok temu. Aktualnie koncentruję się na pozyskaniu zawodniczek do zespołu, w ramach obecnych możliwości finansowych klubu oraz dostępności graczy na rynku. Choćby z tego względu o naszych celach będę mógł powiedzieć za jakiś czas, gdy uda nam się zbudować kompletny zespół i będziemy też wiedzieć, jakimi argumentami dysponują przeciwnicy – powiedział klubowej stronie Marek Lebiedziński.
Wiadomo, że jego asystentem został dość niespodziewanie Erdem Gul. Turek to 24-latek, który pracował między innymi jako asystent w tureckim OGM Ormanspor, występującym na poziomie First League. W ostatnich latach związany był z TKM Włocławek, gdzie pełnił funkcję pierwszego szkoleniowca zespołów U-17 i U-18 oraz asystenta drugoligowej drużyny seniorów. Odbył również dwuletni staż w sztabie szkoleniowym utytułowanego Anwilu Włocławek. - Jestem naprawdę podekscytowany dołączeniem do klubu i rozpoczęciem nowego rozdziału w moim życiu. Po spędzeniu ostatnich dwóch sezonów w Polsce, zdobyłem niemałe doświadczenie i naprawdę cieszyłem się każdym krokiem tej drogi. Jestem wdzięczny za zaufanie, jakim obdarzył mnie klub, i nie mogę się doczekać codziennej, ciężkiej pracy wspólnie z zawodniczkami oraz sztabem, aby stale się rozwijać i pomóc drużynie w osiąganiu jej celów – powiedział klubowej stronie Erdem Gul.
Powoli również krystalizuje się skład lubelskiej ekipy. W klubie zostają Julia Rakowska i Aleksandra Wojtala. Nową twarzą będzie natomiast Matea Tadić. Tadić w minionym sezonie reprezentowała MB Zagłębie Sosnowiec. W czasie średnio 25 minut spędzanych na parkiecie rozgrywająca notowała 9,8 punktów, blisko 3 zbiórki i aż niemal 8 asyst. W tym ostatnim elemencie była najlepszą zawodniczką w ekstraklasie, podobnie zresztą jak w przechwytach, których miała niemal 3 w każdym spotkaniu. Tadić może pochwalić się czteroletnim doświadczeniem w rozgrywkach EuroCupu. Reprezentowała barwy zespołów Pieštanské Čajky Castors Braine, NKA Universitas Pecs oraz naturalnie MB Zagłębie Sosnowiec. Jej średnie w rozgrywkach EuroCupu to 8,4 punktów (w żadnym z czterech sezonów nie spadła poniżej poziomu 8 punktów), 3,1 zbiórki i 6,9 asyst.
Teraz Tadić będzie potwierdzać swoje umiejętności nie tylko na poziomie Orlen Basket Ligi Kobiet, ale również w Eurolidze. W niej mistrz Polski trafił do grupy D i zagra razem z czeskim ZVVZ USK Praga i francuskim Tango Bourges Basket. Czwarty przeciwnik zostanie wyłoniony w wyniku dwustopniowych kwalifikacji. W pierwszej rundzie grecki Panathinaikos zagra z tureckim Emlak Konut. Na wygranego z tej pary będzie czekał hiszpański SPAR Girona.

Komentarze