W tym roku przygotowania do studniówek znów oznaczają dla rodzin spory wydatek. Sama opłata za udział w balu wynosi od 500 zł od osoby wzwyż. Do tego trzeba doliczyć strój, a w przypadku dziewczyn także makijaż, paznokcie i fryzurę.
W efekcie całkowity koszt może sięgnąć nawet około 2-2,5 tys. zł.
– Na początku była taka euforia, o kurcze, studniówka, trzeba to wszystko przygotować. Jak siadłam z rodzicami i zaczęliśmy to wszystko podliczać, to entuzjazm troszkę przygasł. Na szczęście mam odłożone pieniądze z prezentów na 18-ste urodziny i trochę wspomogę rodziców – mówi Julia, która w tym roku będzie się bawić na swoim studniówkowym balu.
Więcej oszczędzają rodzice chłopaków. W ich przypadku największym kosztem jest garnitur, który kosztuje w granicach 1500-2000 zł.
– Musimy kupić porządny garnitur. Siedliśmy z synem by czegoś poszukać, chcieliśmy mu pokazać jakieś warianty kolorystyczne, jednak on powiedział że chce klasyczny czarny, dzięki temu będzie miał go także na egzaminy – mówi Agnieszka, mama tegorocznego maturzysty.
Zamiast szycia – poprawki
Na rynku widać jednak sposób na ograniczenie wydatków. Coraz więcej dziewczyn kupuje gotową sukienkę w internecie, a następnie zanosi ją do krawcowej. Zamiast szycia od początku płacą więc tylko za dopasowanie stroju.
– Jeszcze 10 lat temu miałam pełno zamówień na szycie sukienek studniówkowych. W tym roku zgłosiła się do mnie jedna osoba z własnym projektem. Reszta dziewczyn, które do mnie przychodzi, to przynosi sukienki zamówione w sieci i proszą o poprawki – mówi krawcowa z Lublina.
Najczęściej nie są to duże przeróbki.
– W większości przypadków jest to jakieś skrócenie, poszerzenie lub zwężenie, albo przedłużenie. Ceny takich przeróbek zaczynają się od 70 zł. Uszycie sukienki natomiast u mnie kosztuje od 400 zł w górę z materiałem klientki – dodaje.
Nie ma jednego fasonu, który zdominuje tegoroczne studniówki. Wśród wybieranych kreacji przeważa jednak klasyka. Są czarne sukienki, ale również modele w odcieniach granatu, zieleni czy czerwieni. Kroje są różne – od koronkowych, przez gładkie, po wyszywane koralikami.
Nie tylko sukienka robi furorę
Do ceny sukienki trzeba doliczyć przygotowanie do samego balu. Makijaż kosztuje obecnie około 200–350 zł.
– Czasami dziewczyny przychodzą z jakąś szaloną wizją i dają się ponieść fantazji. Jeśli jest z nimi mama, to czasami ona ma inną wizję tego jak ma wyglądać córka na balu. No i najczęściej jest to wizja zupełnie odwrotna. Zawsze staramy się znaleźć kompromis, by makijaż wyglądał naturalnie, by dziewczyna była sobą, ale też tak, że jest zrobiony na specjalną okazję – mówi makijażystka.
W przypadku fryzury ceny zaczynają się od około 200 zł. Popularne są przede wszystkim naturalne uczesania – fale i delikatne upięcia. Koki i warkocze również się pojawiają, ale rzadziej.
Maturzystki myślą także o detalach. Studniówkowy manicure ma pasować do kreacji i całego wyglądu.
– W obecnych czasach przygotowanie się na studniówkę przypomina trochę przygotowywanie się do ślubu przez pannę młodą. O ile makijaż i fryzura muszą być wykonane w dniu balu, w przypadku paznokci można to zrobić trochę wcześniej – mówi kosmetyczka prowadząca salon w Lublinie. – U mnie powoli już się zapisują córki klientek na styczeń i luty i szukają inspiracji. Jeśli dziewczyna na co dzień nosi długie paznokcie, to nie ma problemu, ale te, które chcą mieć piękne i długie paznokcie na balu, powinny przyjść nawet miesiąc przed studniówką na założenie i przyzwyczaić się do funkcjonowania z nimi, a przed balem tylko uzupełnić i wykonać wymarzoną stylizację.
Koszt założenia paznokci żelowych w Lublinie to około 250 zł wzwyż, ceny uzupełnienia zaczynają się od 150 zł w górę.
W III LO już myślą o polonezie
Do studniówki przygotowują się również uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego im. Unii Lubelskiej w Lublinie. Komitet studniówkowy ma już za sobą pierwsze działania organizacyjne.
– Jesteśmy na etapie tworzenia list uczestników, ale myślę, że koszt nie powinien przekroczyć 500 zł od osoby – mówi Edmund Popławski, przedstawiciel komitetu studniówkowego III LO w Lublinie, pytany o przewidywany koszt udziału w balu.
W tej kwocie ma znaleźć się m.in. wynajem sali, fotograf, kamerzysta oraz oprawa muzyczna.
Uczniowie aktywnie uczestniczą w przygotowaniach. Pomaga im doświadczenie z organizowanego wcześniej półmetka.
– Interesują się tym. Szukają, a temat przećwiczyliśmy podczas organizacji półmetku. Gdyż takim nie nowym, można powiedzieć, wydarzeniem dotyczącym społeczności unijnej, czyli społeczności III LO, są od kilku lat półmetki organizowane pod koniec drugiej klasy – mówi Popławski.
W III LO działa komitet studniówkowy, który zajmuje się organizacją wydarzenia.
Poloneza nauczy ich choreograf
Na tym jednak przygotowania się nie kończą. Maturzyści będą również ćwiczyć poloneza.
– Będą takie próby, ponieważ jesteśmy na etapie negocjacji warunków nauki z choreografem – mówi Popławski.
Choreograf ma przygotować uczniów do tradycyjnego tańca otwierającego bal.
– Będzie choreograf, który będzie uczył młodzież tańczyć. Żeby to ładnie wyglądało, żeby to była niezapomniana impreza. Pierwszy poważny bal i żeby on był niezapomniany. No wszyscy dokładamy starań. Zarówno rodzice, jak i wychowawcy, grono pedagogiczne, no i przede wszystkim uczniowie – dodaje przedstawiciel komitetu studniówkowego.
Bo choć koszty rosną, dla maturzystów studniówka nadal ma być czymś więcej niż kolejnym wydatkiem w szkolnym kalendarzu. To wieczór, który ma zostać w pamięci na długo – zanim zacznie się odliczanie do matury.

Komentarze