Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Konferencja KO

Politycy KO prezentują „PiS-owski Układ Zamknięty”

Politycy KO z Lubelszczyzny znów zaatakowali Prawo i Sprawiedliwość, prezentując planszę z „PiS-owskim Układem Zamkniętym”. Politycy wskazali Przemysława Czarnka jako centralną postać, łącząc go z aferą Zondacrypto i innymi sprawami.
Politycy KO prezentują „PiS-owski Układ Zamknięty”
Politycy KO przedstawili układy polityków PiS.

Autor: Mateusz Bartoszek

Politycy Koalicji Obywatelskiej z Lubelszczyzny ponownie uderzają w Prawo i Sprawiedliwość. Tym razem nie chodzi jednak tylko o aferę Zondacrypto. 

- PiS przez lata stworzył układ zamknięty powiązań biznesowych, towarzyskich, partyjnych. Politycy PiS i ich współpracownicy w oparciu o instytucje państwa, ale także w oparciu o zależności, wielkie pieniądze i media, które opłacali, stworzyli w Polsce państwo w państwie. Po to, aby po pierwsze być ponad prawem, a po drugie, aby drenować publiczne pieniądze i naciągać obywateli, między innymi na takie akcje jak afera ZondaCrypto - rozpoczęła konferencję prasową Marta Wcisło, europosłanka KO.

Po tych słowach Wcisło odsłoniła przedstawiającą „PiS-owski Układ Zamknięty”.

Czarnek w centrum układu

Według polityków KO centralną osobą układu jest Przemysław Czarnek, poseł PiS, pochodzący z Lubelszczyzny. To od niego miały wychodzić wszystkie „PiS-owskie” układy i afery. Rozpoczynając od Willi+, przez Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, aż po Zondacrypto. 

Plansza "pisowskich" układów, którą zaprezentowali politycy KO fot. Mateusz Bartoszek

Miliardy na prywatne konta

Marcie Wcisło wtórowała Bożena Lisowska. Posłanka mówiła wprost, że politycy PiS okradli polskich obywateli.

- Przez osiem lat swoich rządów Prawo i Sprawiedliwość i szerzej Zjednoczona Prawica stworzyli swoisty mechanizm, w którym kradli miliardy złotych - podkreślała Lisowska. - I nie są to nasze insynuacje czy sugestie, to są twarde zapisy w sprawozdaniu Krajowej Administracji Skarbowej oraz w raportach Najwyższej Izby Kontroli. Ten mechanizm to swoistego rodzaju podział środków publicznych w taki sposób, aby bezkarnie transferować je na prywatne konta. To były transfery na gigantyczne kwoty. Zakładali stowarzyszenia i fundacje tylko po to, aby transferować te środki. Kilka z tych fundacji tuż po przegranych wyborach natychmiast wykreśliło się z KRS-u. Dodatkowo ludzie powiązani z nimi zakładali po dwadzieścia kont, na które transferowali gigantyczne środki. Kupowali z tego ekskluzywne nieruchomości, dobre samochody, a nawet, jak podkreślił minister Krajowej Administracji Skarbowej z mównicy sejmowej, spłacali swoje prywatne kredyty - dodała Lisowska.

Biznesowo-polityczne bagno

Głos w sprawie zabrał również poseł Michał Krawczyk, który ponownie poruszył wątek Zondacrypto.

- Bagno biznesowo-polityczno-medialne wciąga polityków PiS-u i polityków Konfederacji coraz bardziej. Ono w dużym stopniu także dotyczy Lubelszczyzny. Politycy PiS-u cały czas mówią o tym, że afera Zondacrypto to nie jest ich afera. Ale to jest nieprawda, ponieważ oprócz faktów, politycy PiS-u nie są w stanie przedstawić żadnych dowodów, które by podważały ich udział w tej sitwie - mówił poseł Krawczyk.

Krawczyk poinformował również, że w sprawie Zondacrypto została dzisiaj zatrzymana kolejna osoba. Informacja została potwierdzona przez Marcina Kierwińskiego, minister spraw wewnętrznych i administracji.

Zatrzymany to Artur K., emerytowany policjant z pionu cyberprzestępczości. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama