Oficjalne zawarcie umów offsetowych pomiędzy Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a koncernem Lockheed Martin sfinalizowano w marcu 2026 roku. Premier Donald Tusk i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywali, że to otwarcie zupełnie nowego rozdziału w historii polskiego lotnictwa wojskowego. Uroczystości i ogłoszenia skupiały się wokół głównej siedziby WZL-1 w Łodzi, ale echa tej gigantycznej transakcji o wartości 10,8 miliardów dolarów wybrzmią również na Lubelszczyźnie.
Nowoczesna hamownia w Dęblinie
Jak wynika z informacji „Dziennika Wschodniego”, wartość pakietu offsetowego dla całego WZL-1 w związku z kontraktem na dziewięćdziesiąt sześć maszyn Apache wynosi około 460 milionów dolarów.
- Z tej imponującej kwoty aż 120 milionów dolarów zostanie przeznaczonych bezpośrednio na rozwój infrastruktury. Większość tych środków popłynie do Dęblina - mówi nam Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego przekazuje, że to właśnie w Dęblinie, będącym odnogą i kluczowym filarem WZL-1, zaplanowano budowę nowoczesnej linii serwisowej silników i nowoczesnej hamowni, ponoć unikalnej w skali kraju. Od ludzi zorientowanych w tematyce wojskowej słyszymy, że inwestycja ta wpisze Dęblin w globalny łańcuch dostaw i obsługi technicznej najpotężniejszych śmigłowców bojowych świata.
Wzrasta bezpieczeństwo Polski Wschodniej
Zacieśnienie współpracy przemysłowej z amerykańskim gigantem to dla Lubelszczyzny również perspektywa powstania wysokospecjalistycznych miejsc pracy. W styczniu 2026 w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie zainaugurowano szkolenie podoficerów zawodowych na pilotów wojskowych śmigłowców. Dwuletni kurs, obejmujący praktyczne loty w Wielkiej Brytanii i USA, stanowi bezpośredni owoc kontraktu na Apache. Teraz, dzięki funduszom offsetowym i nowym inwestycjom infrastrukturalnym, zaplecze techniczno-szkoleniowe Lubelszczyzny i Polski Wschodniej ma się znacząco poprawić.
Premier Tusk i wicepremier Kosiniak-Kamysz twierdzą, że zakup dziewięćdziesięciu sześciu śmigłowców AH-64E Apache Guardian uczyni z Polski drugą potęgę śmigłowcową świata. Zaraz po Stanach Zjednoczonych. Rządzący podkreślają, że tak potężna flota wymaga solidnego zaplecza logistycznego.
- Wszystko to, co robimy dzisiaj dla bezpieczeństwa Polski, robimy w interesie Polski i Polaków - deklarował podczas podpisywania umów premier Tusk w marcu 2026 roku.
Minister obrony narodowej Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że rozbudowa krajowych zdolności naprawczych to kluczowy element strategii obronnej państwa i realizacji ambitnych planów rozbudowy sił zbrojnych do 2030 roku.

Komentarze