Lokalna gwara to nie tylko ciekawostka językowa. To część regionalnej tożsamości i niematerialnego dziedzictwa, które przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Niektóre określenia na stałe weszły do codziennego języka mieszkańców Lubelszczyzny, inne mogą dziś brzmieć nieco staroświecko albo wywołać u przyjezdnych niemałe zdziwienie.
Bo czy każdy wie, kim jest brejdak? Co właściwie oznacza „kajtnąć się”? I czy parówka zawsze musi być po prostu kiełbaską? Dla jednych odpowiedź będzie oczywista. Dla innych – może się okazać, że lubelski słownik ma przed nimi jeszcze kilka tajemnic.
W końcu są słowa, po których od razu można poznać, skąd jesteśmy. I choć język zmienia się razem z nami, część regionalnych określeń wciąż trzyma się mocno. Czasem słyszymy je w domu, czasem od dziadków, a czasem w zwykłej rozmowie ze znajomymi.
Teraz sprawdzamy, ile z nich naprawdę znacie. Jeśli uważasz się za prawdziwego Lubelaka, poprzeczka jest ustawiona wysoko. Mniej niż 10 punktów? Tego nie wypada!
Weź ze sobą brejdaka, przypomnij sobie wszystkie zasłyszane w dzieciństwie słówka i sprawdź, czy poradzisz sobie z naszym quizem. Możesz być pewien jednego: po drodze niejeden raz pomyślisz „przecież to oczywiste!”. Tylko czy na pewno?

Komentarze