Umowę GE Aerospace i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 podpisały w poniedziałek, 28 września, w Dęblinie. Zakłady uzyskają status licencjonowanego dostawcy usług MRO, czyli utrzymania, napraw i przeglądów silników T700/CT7.
To ważna część polskiego programu związanego z zakupem 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache. Pierwsze maszyny mają trafiać do Polski od 2028 roku, a dostawy całej zamówionej floty zaplanowano na lata 2028–2032.
Nie tylko Apache
Kompetencje zdobywane przez dębliński oddział WZL-1 nie będą dotyczyły wyłącznie nowych Apache. Silniki z rodziny T700/CT7 są wykorzystywane także w innych maszynach znajdujących się na wyposażeniu polskiej armii.
Chodzi m.in. o S-70i Black Hawk, AW149 i AW101. Oznacza to, że w Dęblinie będzie można obsługiwać napędy kilku typów śmigłowców.
– Ten serwis w Dęblinie będzie mógł też być serwisem na rzecz armii Stanów Zjednoczonych w Europie, ale także na rzecz wszystkich innych naszych sojuszników, którzy używają tych platform bojowych – powiedział wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Jak podkreślił, umowa jest elementem zobowiązań związanych z kontraktem na Apache. W ramach tego programu Polska ma pozyskać również technologie i kompetencje pozwalające na utrzymanie zakupionego sprzętu w kraju.
Setki milionów złotych na centrum
Jak poinformował prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz, na przygotowanie centrum serwisowego w Dęblinie, w tym zakup maszyn i modernizację infrastruktury, ma zostać przeznaczone około 500 mln zł.
Centrum ma być gotowe w trzecim kwartale 2028 roku. Docelowo w dęblińskich zakładach ma pracować kilkaset osób.
– Kompetencje dotyczące silników T700/CT7 oraz rozwijany równolegle projekt AGT1500 sprawiają, że dębliński oddział WZL-1 staje się najważniejszym w tej części Europy centrum obsługi amerykańskich napędów wojskowych – powiedział Adam Leszkiewicz.
W Dęblinie już wcześniej rozwijano kompetencje związane z silnikami. Na początku tego roku podpisano umowę dotyczącą serwisowania w zakładach silników do czołgów Abrams.
Apache z amerykańskim silnikiem
Rodzina T700/CT7 jest szeroko wykorzystywana na świecie. Według GE Aerospace dostarczono już ponad 25 tys. silników tego typu, które łącznie mają ponad 130 mln godzin nalotu.
W Polsce będą napędzać m.in. zamówione przez MON śmigłowce AH-64E Apache Guardian. Kontrakt na 96 maszyn, wraz z uzbrojeniem, pakietem logistycznym i szkoleniowym oraz częściami zamiennymi, został zawarty w sierpniu 2024 roku i ma wartość około 10 mld dolarów.
Obecnie w Polsce znajduje się już osiem amerykańskich Apache w starszej wersji AH-64D. Maszyny są wykorzystywane do szkolenia polskich lotników.
Dęblińskie WZL-1 są częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zakłady mają siedziby w Łodzi i Dęblinie, a od ponad 80 lat zajmują się obsługą, remontami, modernizacją i serwisowaniem statków powietrznych oraz ich wyposażenia.

Komentarze