Przedstawiciele związków zawodowych, parlamentarzyści i samorządowcy spotkali się w Bogdance, by rozmawiać o sytuacji kopalni. Padały pytania o ceny węgla, umowy z Eneą, inwestycje i przyszłość zatrudnienia. Związkowcy mówią o kryzysie, a parlamentarzyści zapowiadają kolejne działania w Warszawie. Tymczasem najnowsze dane spółki pokazują, że po słabym pierwszym kwartale w drugim wyraźnie wzrosła produkcja i sprzedaż.
Spotkanie parlamentarnego zespołu do spraw obrony Lubelskiego Węgla Bogdanka trwało niemal dwie godziny. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele zarządu spółki, związków zawodowych, samorządu oraz parlamentarzyści.
Po spotkaniu politycy i przedstawiciele strony społecznej mówili przede wszystkim o sytuacji finansowej kopalni, cenach sprzedawanego węgla oraz jej perspektywach.
– Ta sytuacja już nie jest niepokojąca. Ta sytuacja jest katastrofalna – mówił poseł Bartłomiej Pejo, przewodniczący parlamentarnego zespołu.
Polityk zarzucał Enei, głównemu akcjonariuszowi Bogdanki, wykorzystywanie kopalni jako źródła finansowania grupy. To jego ocena sytuacji, przedstawiona podczas konferencji. Pejo zapowiedział jednocześnie przygotowanie stanowiska parlamentarnego zespołu skierowanego do premiera Donalda Tuska.
Pytania o cenę węgla
Jednym z głównych tematów spotkania była cena, po której Bogdanka sprzedaje węgiel swoim odbiorcom. Posłowie pytali zarząd m.in. o negocjacje z Eneą oraz działania podejmowane w ministerstwach.
– Dzisiaj jesteśmy tutaj w Lubelskim Węglu Bogdanka i pytamy zarząd o to, czy podjął realne negocjacje z grupą kapitałową Enea, czy odnośnie ceny węgla – mówiła posłanka Magdalena Filipek-Sobczak.
Bożena Lisowska z KO zwracała uwagę, że – według informacji przedstawionych podczas spotkania – kopalnia sprzedaje część węgla poniżej kosztów wydobycia i operacyjnych. Zapowiedziała interpelację do ministra aktywów państwowych, ministra energii oraz premiera. Wśród postulatów wymieniła m.in. rozważenie wprowadzenia rozporządzeniem ceny referencyjnej węgla.
– Musimy nie tylko wydobywać na poziomie około 8 milionów ton rocznie, ale musimy inwestować i na to kopalnia musi mieć środki – mówiła posłanka.
Z kolei Sławomir Zawiślak wskazywał na wpływ transformacji energetycznej na górnictwo. Podczas konferencji mówił również o problemach z finansowaniem inwestycji w sektorze wydobywczym oraz koncesjami na nowe obszary.
Bogdanka podała najnowsze wyniki
W dyskusji pojawiały się dane dotyczące wyników finansowych spółki. Z oficjalnych danych LW Bogdanka wynika, że w pierwszym półroczu 2026 roku grupa osiągnęła 1,36 mld zł przychodów ze sprzedaży. EBITDA wyniosła 113 mln zł, a zysk netto 5,1 mln zł.
Jednocześnie w pierwszym kwartale spółka zanotowała 22,1 mln zł straty netto. W tym okresie sprzedaż węgla wyniosła 2,08 mln ton, a produkcja 2,04 mln ton. Spółka wskazywała wówczas jako jeden z istotnych czynników niższe ceny węgla na krajowym rynku.
W drugim kwartale sytuacja produkcyjna wyraźnie się zmieniła. Produkcja węgla handlowego wyniosła 2,35 mln ton, wobec 1,22 mln ton w analogicznym okresie 2025 roku. Sprzedaż sięgnęła 1,97 mln ton, co oznacza wzrost o 11,8 proc. rok do roku.
Enea głównym odbiorcą
Enea pozostaje kluczowym odbiorcą węgla Bogdanki. W pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż do Enea Wytwarzanie i Enea Elektrownia Połaniec odpowiadała za około 73 proc. łącznych przychodów LW Bogdanka. W czerwcu spółka podpisała aneksy do wieloletnich umów z obiema firmami.
Bogdanka podała, że wartość wieloletniej umowy z Eneą Wytwarzanie na lata 2017–2036 wzrosła szacunkowo do 25,64 mld zł netto.
Związkowcy: straciliśmy 200 etatów
Podczas konferencji głos zabrali także przedstawiciele wszystkich obecnych organizacji związkowych.
Mariusz Romańczuk, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, mówił o spadku zatrudnienia. Według niego w ostatnim czasie liczba etatów w kopalni zmniejszyła się o około 200. Jak zaznaczył, nie chodziło o zwolnienia, ale o odejścia pracowników, po których nie zatrudniono kolejnych osób.
Związkowcy krytykowali również sposób komunikowania się spółki i administracji państwowej z przedstawicielami załogi. Podkreślali, że od miesięcy przekazują swoje uwagi i postulaty dotyczące przyszłości kopalni.
Artur Brzozowski ze Związku Zawodowego „Kadra” apelował natomiast o zmianę podejścia do górnictwa w związku z transformacją energetyczną.
– Załoga potrafi węgiel wydobyć, natomiast załoga nie ma przełożenia na decyzje w Warszawie – mówił.
Będzie stanowisko do premiera
Uczestnicy spotkania zapowiedzieli, że temat Bogdanki będzie kontynuowany podczas kolejnego posiedzenia Sejmu.
– Na kolejnym posiedzeniu Sejmu zwołujemy zespół parlamentarny i ustanowimy stanowisko, które skierujemy do pana premiera Donalda Tuska – zapowiedział Bartłomiej Pejo.
W stanowisku mają znaleźć się konkretne postulaty dotyczące przyszłości kopalni. Posłowie zapowiadają również dalsze rozmowy z ministerstwami.
Bogdanka pozostaje jednym z najważniejszych pracodawców w regionie. Sama spółka w komunikacie po pierwszym półroczu podkreślała natomiast wzrost produkcji, poprawę uzysku węgla oraz utrzymanie płynności finansowej. W pierwszym półroczu produkcja węgla handlowego wzrosła o 13,1 proc. rok do roku, a długość wykonanych wyrobisk była o blisko 37 proc. większa niż rok wcześniej.
W ten sposób przy Bogdance spotkały się dziś dwa obrazy sytuacji: związki zawodowe i część parlamentarzystów mówią o konieczności pilnej interwencji, podczas gdy dane spółki pokazują poprawę części wskaźników operacyjnych w drugim kwartale. Kolejne decyzje mają zapaść po posiedzeniu parlamentarnego zespołu w Sejmie.
Komentarze