Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ogrodzili skwer przy Romera. Mieszkańcy muszą chodzić przez teren parafii. „Tak nie powinno być”

Od kilku tygodni mieszkańcy osiedla przy ulicy Romera w Lublinie mają problem z dojściem do przystanku MPK. Teren skweru przy budowie został ogrodzony, a wraz z nim zamknięto chodniki.
Ogrodzili skwer przy Romera. Mieszkańcy muszą chodzić przez teren parafii. „Tak nie powinno być”
Na ulicy Romera trwa budowa nowego budynku mieszkalnego. Piesi stracili jednak dostęp do swojego chodnika.

Autor: nadesłane

- Przy ulicy Romera w Lublinie, obok kościoła, trwa budowa. Teren dużego skweru ogrodzono blachą falistą, łącznie z chodnikami dla pieszych udających się na przystanek MPK z głębi osiedla zarówno w kierunku ulicy Samsonowicza, jak i Nałkowskich. Początkowo, a sytuacja trwa już 2-3 tygodnie, nawet położono nowy chodnik tuż przy ogrodzeniu z terenem parafii, ale szybko i ten nowy chodnik został zagrodzony - relacjonuje nasz Czytelniczka Urszula.

Obecnie mieszkańcy, którzy chcą dostać się do przystanku, muszą korzystać z przejścia przez teren parafii.

- Teren parafii jest ogrodzony i tylko dzięki uprzejmości proboszcza można dojść na przystanek lub do domu - mówi nasza rozmówczyni. 

Jej zdaniem problem jest szczególnie odczuwalny przez osoby, dla których pokonywanie dodatkowej trasy lub szukanie alternatywnego przejścia jest większym utrudnieniem.

- Zwłaszcza dla ludzi starszych, osób z dziećmi idących do żłobka i przedszkola oraz niepełnosprawnych. To jest przecież codzienna droga mieszkańców osiedla. Teraz, żeby dostać się na przystanek, trzeba korzystać z przejścia przez teren parafii - zwraca uwagę Czytelniczka.

Mieszkanka zwraca także uwagę na brak informacji dotyczących inwestycji. Jej zdaniem mieszkańcy nie wiedzą, kto odpowiada za prowadzone prace ani do kogo można zwrócić się w sprawie utrudnień.

- Budowa nie ma żadnego oznaczenia: tablicy, kto i co buduje oraz jaki jest kontakt do wykonawcy. Mieszkańcy nie mają więc nawet możliwości dowiedzieć się, kto odpowiada za organizację tego przejścia i kiedy można spodziewać się jego przywrócenia - wskazuje pani Urszula.

Czytelniczka ma również wątpliwości co do tempa prowadzonych prac.

- Tym bardziej że na budowie nie obserwuje się intensywnych działań, co nie wróży szybkiego usunięcia przeszkody. Trudno powiedzieć, jak długo mieszkańcy będą musieli korzystać z tego rozwiązania - dodaje.

nadesłane 

Miasto: chodnik zostanie odtworzony

O sprawę zapytaliśmy Urząd Miasta Lublin. Jak się okazuje, przy ulicy Romera powstaje budynek wielorodzinny z garażem podziemnym i zagospodarowaniem terenu. 

- Inwestor realizuje inwestycję na własnych działkach i z zatwierdzonego projektu zagospodarowania terenu wynika, że chodnik przebiegający przez ten prywatny teren będzie odtworzony - mówi Joanna Stryczewska z lubelskiego ratusza. 

Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie mieszkańcy będą mogli z niego korzystać. Miasto wskazuje również, że kwestie związane z prowadzeniem budowy zgodnie z zatwierdzonym projektem i pozwoleniem na budowę, a także obowiązkiem umieszczenia na terenie budowy tablicy informacyjnej, należą do kompetencji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Zapytaliśmy więc PINB w Lublinie, czy w związku z sytuacją przy ul. Romera przeprowadzano tam kontrolę.

Odpowiedź jest krótka:

- Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego miasta Lublin nie prowadził czynności kontrolnych na inwestycji przy ul. Romera w Lublinie - poinformował mgr inż. Tomasz Piwko, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego miasta Lublin.

Na ten moment mieszkańcy muszą nadal korzystać z tymczasowego rozwiązania. Z jednej strony miasto wskazuje, że chodnik przewidziano do odtworzenia w projekcie zagospodarowania terenu, z drugiej – nie ma jeszcze konkretnego terminu, kiedy przejście zostanie przywrócone.

- Tak nie powinno być. Tym bardziej że na budowie nie obserwuje się intensywnych działań. Mieszkańcy powinni mieć możliwość normalnego dojścia do przystanku, a nie być uzależnieni od tego, czy mogą przejść przez teren parafii - mówi pani Urszula.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama