Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Chełm

Zapadał zmrok, szukało go ponad 200 osób. Zaginionego seniora spod Chełma odnalazł dron

Gdy w niedzielny wieczór robiło się coraz zimniej i ciemniej, a 70-letni mężczyzna wciąż nie wracał z lasu, do akcji ruszyły służby ratunkowe z Chełma i okolic. Ponad 200 osób – policjanci, strażacy, pogranicznicy, leśnicy i okoliczni mieszkańcy – przeczesywało teren w okolicach Stańkowa. Ostatecznie zaginionego, chorującego na cukrzycę seniora namierzył policyjny dron.
Zaginiony senior Stańków
Na szczęście, cała, trwająca kilka godzin akcja zakończyła się szczęśliwie – senior bezpiecznie wrócił do domu

Źródło: OSP KSRG Zarzecze

Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło do służb w niedzielę, 4 października, po godzinie 18.00. Starszy pan oddalił się od grupy w zalesionym terenie i stracił orientację. Gdy nie wracał do domu, a kontakt z nim się urwał, zaniepokojona rodzina wezwała pomoc. Sytuację dodatkowo komplikowały: spadająca temperatura, szybko zapadający zmrok oraz choroba mężczyzny – cukrzyca, która w takich warunkach mogła stanowić poważne zagrożenie dla jego zdrowia.

Ponad 200 osób w akcji

W poszukiwania zaangażowano łącznie ponad 200 osób. W teren wyruszyło 173 policjantów – w tym funkcjonariusze z Chełma wsparci przez Oddział Prewencji Policji z Lublina – oraz 31 strażaków: cztery zawodowe zastępy Państwowej Straży Pożarnej i cztery zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych z Zarzecza, Czułczyc i Stawu. Do akcji dołączyli również funkcjonariusze Straży Granicznej w Chełmie, pracownicy nadleśnictwa oraz cywile, którzy z własnej inicjatywy pomagali przeszukiwać teren.

Decydująca rola drona

W gęsto zalesionym, coraz ciemniejszym terenie nieocenionym wsparciem okazała się technologia. Do poszukiwań włączono m.in. dron z kamerą termowizyjną, zdolny wykryć ciepło ludzkiego ciała nawet w gęstwinie i ciemności – podobnym sprzętem dysponowała też leśna straż Nadleśnictwa Chełm. Ostatecznie, około godziny 22.00, to właśnie policyjna grupa dronowa namierzyła zaginionego – w polu kukurydzy tuż przy lesie.

Szczęśliwy koniec

Odnalezionego mężczyznę na miejscu zbadała załoga karetki pogotowia. Na szczęście leśna wędrówka nie skończyła się dla niego żadnymi poważnymi obrażeniami, a cała, trwająca kilka godzin akcja zakończyła się szczęśliwie – senior bezpiecznie wrócił do domu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama