Według ustaleń policji sprawcy dzwonili do seniorów i podawali się za przedstawicieli organów ścigania. Przekonywali rozmówców, że ich oszczędności są zagrożone i nakłaniali ich do przekazania pieniędzy. W pierwszym przypadku pokrzywdzony stracił 3 tysiące złotych. Kolejna osoba przekazała oszustom 20 tysięcy złotych. Trzeci senior miał oddać 100 tysięcy w polskiej walucie, ale do wypłaty pieniędzy nie doszło. Transakcję uniemożliwiła blokada środków na jego rachunku bankowym.
Prokurator nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy
Podejrzany 33-latek został zatrzymany w Warszawie przez stołecznych policjantów. Następnie czynności z jego udziałem prowadzili funkcjonariusze ze Świdnika. Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty oszustwa, w tym jeden dotyczący usiłowania. Mężczyzna działał w warunkach recydywy. Wcześniej odbywał karę pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko mieniu. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Świdniku sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Śledczy ustalają teraz, kto jeszcze mógł brać udział w oszustwach.
- Pamiętajmy, że policjant, prokurator czy inny funkcjonariusz nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy, kosztowności ani danych do konta bankowego. Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś informuje nas o zagrożeniu naszych oszczędności, wypadku bliskiej osoby, prowadzonej akcji policyjnej lub konieczności zabezpieczenia pieniędzy, zachowajmy spokój i nie podejmujmy pochopnych decyzji. Należy się rozłączyć i samodzielnie zadzwonić do bliskiej osoby lub na numer 112 - przekazuje aspirant sztabowy Elwira Domaradzka z KPP Świdnik.

Komentarze