– Jak choruje jeden członek rodziny, to choruje cała rodzina – mówi ojciec Filip Buczyński, dyrektor hospicjum.
W rozmowie opowiada o tym, jak wygląda codzienność placówki, z jakimi kosztami musi się mierzyć i dlaczego nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie.
– Ocean składa się z kropelek. Nasz budżet składa się z drobnych darowizn – mówi. Pomagają także ci, którzy przy okazji urodzin, ślubów czy jubileuszy rezygnują z prezentów i proszą bliskich o wpłaty na hospicjum.
Ale rozmowa dotyczy także przyszłości. Hospicjum chce stworzyć miejsce dla dzieci z niepełnosprawnościami, które nie mogą wychowywać się w swoich rodzinach. Są również plany stworzenia siedmiu apartamentów dla seniorów wymagających opieki.
Ojciec Filip Buczyński mówi też o wolontariuszach i o tym, dlaczego hospicjum potrzebuje nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim ludzi gotowych poświęcić swój czas.
– Czy to my dajemy coś tym dzieciom, bo dajemy, ale czy te dzieci nie dają nam czegoś większego, bo jest to poczucie spełnienia – mówi.
O codzienności hospicjum, pieniądzach, planach i tym, co naprawdę może zrobić dla drugiego człowieka – w naszej rozmowie wideo z ojcem Filipem Buczyńskim.
Komentarze