Teraz ponownie w hali przy Al. Zygmuntowskich pojawią się największe europejskie firmy. I prawdopodobnie ponownie chociaż jedno zwycięstwo będzie gigantycznym osiągnięciem. W grupie są bowiem jeszcze turecki Emlak Konut, czeski ZVVZ USK Praga i francuski Tango Bourges Basket.
Lublinianki euroligowe granie rozpoczęły przed tygodniem, kiedy w Stambule przegrały z Emlak Konut 61:85. Wynik może przerażać, ale rzeczywista różnica pomiędzy obiema ekipami nie była aż tak gigantyczna. Mistrzynie Polski do przerwy trzymały się w miarę blisko faworyta z Turcji, a końcowy wynik był rezultatem dobrej w wykonaniu gospodyń drugiej połowy. Rozmiary porażki nie powinny dziwić, zwłaszcza jeżeli spojrzy się na porównanie finansowe obu ekip. Emlak to klub z zupełnie innej półki finansowej, gdzie pierwsze skrzypce grać Stephanie Mavunga. Liderka reprezentacji Polski jest na takim poziomie, że na jej zatrudnienie z pewnością nie stać żadnego klubu w PGE Basket Lidze Kobiet.
Środowy rywal LOTTO AZS UMCS Lublin, czeski ZVVZ USK Praga, to również bardzo mocny przeciwnik. Swoja klasę udowodnił w pierwszej kolejce, kiedy gładko rozbił Tango Bourges Basket 76:55. Najlepszą zawodniczką tamtej rywalizacji była Briana Fraser. Amerykanka swego czasu była zawodniczką KGHM BC Polkowice, z którym sięgnęła po mistrzostwo Polski i występowała w Eurolidze. Na swoim koncie ma tez występy w reprezentacji USA, a także owocna grę w rozgrywkach w koszykówce 3x3. W składzie czeskiej ekipy tez jest Frieda Buhner, która z reprezentacją Niemiec walczyła w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. W tej imprezie grała także inna zawodniczka ZVVZ USK Praga, Maite Cazorla. Ona akurat w stolicy Francji grała dla reprezentacji Hiszpanii.
LOTTO AZS UMCS Lublin przystąpi do środowej konfrontacji podbudowany dobrym występem w rozgrywkach PGE Basket Ligi Kobiet. W ostatniej kolejce mistrzynie Polski po dobrym spotkaniu pokonały srebrne medalistki z poprzedniego sezonu, Eneę AZS Politechnika Poznań 80:71. – To było spotkanie pełne emocji. W defensywie zagraliśmy dobrze, może poza ostatnimi pięcioma minutami. Byliśmy już wówczas bez pomocy Shyanne Sellers. W całym meczu nasza obrona wyglądała dobrze. To mnie cieszy, bo mieliśmy z tym problem. Duże gratulacje w kierunku dziewczyn, bo trenują z maksymalnym zaangażowaniem. Zwycięstwo było nam potrzebne, bo ostatnio przydarzyło nam się kilka porażek. Moje podopieczne jednak fantastycznie zareagowały – przyznał Marek Lebiedziński, opiekun LOTTO AZS UMCS Lublin.
Środowy mecz w hali MOSiR przy Al. Zygmuntowskich rozpocznie się o godz. 18. Bezpośrednia transmisja będzie obecna na portalu YouTube na kanale Euroligi.


Komentarze