Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

LOTTO AZS UMCS Lublin po pasjonującym spotkaniu przegrał z ZVVZ USK Praga

Tak przegrać, to jak wygrać – można rzec po środowej rywalizacji LOTTO AZS UMCS Lublin w Eurolidze. Podopieczne Marka Lebiedzińskiego pokazały olbrzymi hart ducha w meczu z faworyzowanym ZVVZ USK Praga. Ostatecznie uznały wyższość mistrza Czech, chociaż wcale nie były tego dnia słabsze.
LOTTO AZS UMCS Lublin po pasjonującym spotkaniu przegrał z ZVVZ USK Praga

Autor: Eryk Rak/Facebook LOTTO AZS UMCS Lublin

Mecz był wyrównany od samego początku. Gospodynie postawiły na obronę strefową, czym chyba trochę zaskoczyły rywalki. Te miały utrudnione zadanie, bo akademiczki funkcjonowały w popularnej zonie niczym jeden organizm. W ofensywie natomiast mistrzynie Polski imponowały pomysłowością, tak jak w 11 min, kiedy Matea Tadić świetnie podała bezpośrednio z auto do Kourtney Treffers. Holenderka trafiła do kosza i wyprowadziła lubelski zespół na prowadzenie.

Oczywiście miejscowe miały swoje problemy. Wśród najważniejszych należy wymienić wąską rotację, słabą skuteczność z linii rzutów wolnych czy przeciętne zastawianie własnej tablicy. To wszystko sprawiło, że Prażanki do przerwy prowadziły 45:41. Powinny wyżej, ale równo z syreną za 3 pkt trafiła Aleksandra Wojtala.

W szatni Marek Lebiedziński musiał ze swoim zespołem dobrze popracować, bo tuż po wznowieniu gry LOTTO AZS UMCS Lublin zanotował serię 7:0. Świetnie grała Treffers, której było pełno na boisku. Holenderka zbierała w defensywie, pokazywała się w ataku i stawiała znakomite zasłony. Grę ciągnęła Shyanne Sellers, a mądrością imponowała Tadić. I pewnie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że gospodyniom zabrakło sił w czwartej kwarcie. Wówczas zaczęły pojawiać się proste błędy – piłkę stracił Agata Stępień, źle podała Wojtala, a Catherine Reese spudłowała spod samego kosza. W efekcie ton grze w końcówce nadawały przyjezdne, które ostatecznie wygrały 74:71. Trzeba zaznaczyć, że w przedostatniej akcji rzut na objęcie prowadzenia miała Sellers, ale niestety spudłowała w dość łatwej sytuacji. W efekcie ZVVZ USK Praga wygrał 74:71 i przewodził stawce w swojej grupie.

A już w niedzielę LOTTO AZS UMCS Lublin czeka powrót do rozgrywek PGE Basket Ligi. I to nie rywal jest chyba największym problemem w tym momencie, ale odpowiednia regeneracja po spotkaniu w Eurolidze. Chociaż trzeba przyznać, że Pro-Network Enea AJP Gorzów Wielkopolski to jedna z najsilniejszych ekip w Polsce. Na razie Gorzowianki na koncie mają 3 zwycięstwa i 1 porażkę. Została ona poniesiona na inaugurację rozgrywek, kiedy lepszy okazał się Widzew Łódź. Gwiazdami ekipy z województwa lubuskiego są Steohanie Jones i Cortney Hurt. Kibice w Lublinie natomiast pamiętają Magdalenę Szymkiewicz, która w grała dla klubu z hali MOSiR w sezonie 2024-2025. Rywalizacja w Gorzowie Wielkopolskim rozpocznie się w niedzielę o godz. 18. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi platforma Emocje.tv.

LOTTO AZS UMCS Lublin – ZVVZ USK Praga 71:74 (19:21, 22:24, 16:8, 14:21)

LOTTO: Sellers 14, Reese 13, Tadić 9 (1xc3), Rembiszewska 6, Stępień 2 oraz Treffers 16, Wojtala 11 (2x3), Ignerska 0.

Praga: Buhnmer 17 (3x3), Fraser 15, Malikova 10, Toure 6, Cazorla 0 oraz Astier 14 (1x3), Prosper 8, Andelova 4 (1x3), Kalna 0.

Sędziowali: Tomic (Chorwacja), Wallet (Francja) i Dahra (Francja). Widzów: 549.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama