Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ósmy mistrzowski tytuł na dziesięciolecie

Ostatnią bramkę dla Lubelli Monteksu w ligowym sezonie 2001/2002 zdobyła Małgorzata Majerek. Montex pokonał Sośnicę Gliwice 35:25 i po raz ósmy z rzędu został mistrzem Polski, w dziesiątą rocznicę powstania klubu
Mecz z Sośnicą nie miał już żadnego znaczenia dla końcowego układu tabeli, najważniejsze rozstrzygnięcia zapadły już w ubiegłym tygodniu. Montex, jak przystało na złote medalistki, nie zlekceważył przeciwnika i pewnie wygrał różnicą dziesięciu bramek. Zawodniczki Sośnicy, pomimo bardzo ambitnej postawy, nie były w stanie wiele zdziałać i tylko momentami gra miała wyrównany charakter. Spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, ale lublinianki, które stanowią trzon kadry narodowej, są już w okresie roztrenowania. Pierwszego czerwca reprezentacja zmierzy się z Jugosławią w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Trener Andrzej Drużkowski desygnował do gry ze Ślązaczkami wszystkie zawodniczki wpisane do protokołu. Zbrakło tylko kontuzjowanej Jolanty Pierzchały i Sabiny Włodek, która w sobotę przeszła operację kolana. Włodek czeka teraz czterotygodniowa rehabilitacja, tak więc udział tej zawodniczki w Pucharze Polski i występach reprezentacji jest wykluczony. Na kilkanaście sekund przed końcową syreną lublinianki rozegrały ostatnią akcję meczu. Natalia Martynienko zamarkowała rzut i podała piłkę do Renaty Żukiel. Ta szybko ją odegrała na skrzydło do Małgorzaty Majerek, która bez problemu pokonała bramkarkę Sośnicy. Po końcowej syrenie zawodniczki wykonały taniec radości, na parkiet polał się szampan. Były gratulacje od władz miejskich i samorządowych, tort od kibiców, a także kwiaty od rywalek. Złote medale wręczał zawodniczkom i trenerom Marek Szajna - sekretarz generalny Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Szczególne powody do radości miały Wioletta Lubercka i Monika Marzec, które jako jedyne w zespole sięgnęły po wszystkie osiem tytułów mistrzowskich. Nie mniej cieszyły się Dorota Malczewska, Marina Chatkowa i Joanna Wodniak po raz pierwszy w karierze wznoszące mistrzowski puchar. W piątek Montex będzie gospodarzem turnieju finałowego Pucharu Polski. Lublinianki, mierzące w podwójną koronę, zmierzą się z Piotrkowią. W drugiej parze zagrają Zagłębie Lubin i Sośnica. W sobotę odbędzie się mecz finałowy, a następnie uroczyste zakończenie sezonu. Montex: Chatkowa, Chemicz - Martynienko 7, Czapko-Puchacz 2, Malczewska 3, Wolska 3, Żukiel 3, Luberecka 2, Damięcka 2, Marzec 3, Strzałkowska 4, Wodniak 4, Majerek 2. Kary: 0 min. Sośnica: Łącz, Henne - Latyszewska 4, Świszcz 4, Salbert 5, Jarzyna 2, Stera 3, Hanysek 5, Kozdrój, Wawszczyk 2. Kary: 10 min. Czerwona kartka dla Salbert za trzecią karę dwuminutową. Sędziowali Mirosław Majchrowski i Piotr Wojdyr z Gdańska. Dorota Malczewska - To niesamowite uczucie zdobyć mistrzostwo Polski. Ten sezon dostarczył mi niezapomnianych emocji. Marina Chatkowa - Od trzech lat gram w Polsce i jest to mój pierwszy złoty medal. Prawdę mówiąc ten fakt jeszcze do mnie dotarł. To był bardzo męczący sezon dla nas wszystkich. Joanna Wodniak - To coś po prostu fantastycznego. W zespole była wspaniała atmosfera i stąd ten medal, mój pierwszy. Jestem bardzo szczęśliwa. Wierzę, że zdobędę kolejne medale. Monika Marzec - Pamiętam, że po pierwszym mistrzostwie bardzo płakałam. Teraz złote medale odbieram już inaczej. Nie znudziło mi się ich zdobywanie, chcę dociągnąć do dziesiątki tytułów. Zresztą dopóki gram, to zawsze za cel stawiam sobie złoto. Tadeusz Strzęciwilk - Ten tytuł bardzo cieszy, ale trzeba sobie zadać pytanie co dalej z Monteksem. Nikt nam nie pomaga, a od oklasków i gratulacji klubowa kasa się nie zapełni. Liczę na owocniejszą współpracę ze strony władz i firm. Andrzej Drużkowski - Dziękuję naszym sympatykom i przeciwnikom za ten ósmy kolejny medal. To był dla nas udany sezon, w którym po raz kolejny potwierdziliśmy swoją klasę. Decyzja w lipcu • Jeżeli zdobywa się osiem kolejnych tytułów mistrzowskich to wypadałoby tę liczbę zaokrąglić. - Byłoby to nieprzyzwoite (salwa śmiechu! - red.). • Na trybunach kibice zawiesili dzisiaj transparent, w którym wzywają panią do pozostania w Lublinie. Kapitan Monteksu chce zakończyć karierę? - Zastanawiam się nad tym poważnie. W zasadzie istnieją teraz trzy możliwości. Pierwsze dwie są oczywiste - zagram lub nie, a trzeciej możliwości na razie nie ujawnię. Powiem tylko, że gesty sympatii naszych kibiców bardzo mnie wzruszyły. • Zawsze pani powtarzała, że zakończy karierę dopiero po zdobyciu Pucharu Europy. - Ta perspektywa się jednak coraz bardziej oddala, a młodzież naciska. Naprawdę jeszcze nie wiem co zrobię. Od paru sezonów przedłużałam swój kontrakt na kolejny rok, może dam się jeszcze skusić. Ostateczną decyzję podejmę w lipcu. • Montex chce zdobyć podwójną koronę, wyeliminowanie przez reprezentację Jugosławii może być rekompensatą za Ligę Mistrzów. - Tak, jest jeszcze wiele celów sportowych, które przede mną, ale jak już wspomniałam są w zespole młode zawodniczki. Już niedługo to one będą decydować o obliczu drużyny. • Trudno sobie wyobrazić Montex bez Wioletty Lubereckiej... - To miłe, dziękuję. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych. Rozmawiał Jarosław Klukowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama