Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

PIŁKA RĘCZNA * Dzięki wsparciu lubelskich firm i kibiców najbliższe meczu Monteksu nie są zagrożone

d Piłkarki ręczne lubelskiego Monteksu, po zakwalifikowaniu się do Ligi Mistrzyń, czeka w najbliższym czasie rywalizacja o zachowanie prymatu w ekstraklasie. Pomimo trudnej sytuacji klubu najbliższe mecze nie są zagrożone. Dzięki pomocy lubelskich firm są pieniądze na mecze wyjazdowe i organizacje spotkań w hali MOSiR. Nawet najwybredniejszych kibiców naszej eksportowej siódemki ostatnie występy Monteksu musiały w pełni zadowolić. Lublinianki w pięknym stylu, po raz szósty w swojej historii, zakwalifikowały się do elitarnej Ligi Mistrzyń, a na krajowym podwórku usadowiły się na fotelu lidera ekstraklasy. W najbliższym czasie sympatycy Monteksu nie muszą się obawiać o sprawy finansowe, przynajmniej te związane ze stroną sportową. - Dzięki zaangażowaniu Urzędu Miejskiego i Urzędu Marszałkowskiego znalazły się środki na dalsze funkcjonowanie klubu - wyjaśnia Ireneusz Samodulski, prezes Monteksu. - Otrzymaliśmy wsparcie, które gwarantuje, że najbliższe spotkania naszego zespołu odbędą się. Montex wciąż nie zebrał środków zapewniających pełną stabilizację, jednak stale prowadzone są działania mające na celu pozyskanie strategicznego sponsora. - Nie poddajemy się, a awans dziewczyn do fazy grupowej Ligi Mistrzyń może nam bardzo pomóc w negocjacjach - dodaje prezes Samodulski. - Walczymy o podpisanie dwóch umów, jeśli uda się je sfinalizować powinniśmy stanąć na nogi. W akcję pomocy Monteksowi włączają się nowe środowiska. Wszystkim jesteśmy ogromnie wdzięczni, bo daje to nam dodatkowy impuls do działania. W ostatnim czasie zbiórkę pieniędzy, w różnych formach, prowadzili sami kibice. - Poprzez wpłaty na specjalne konto, darowizny, sprzedaż piłek i koszulek, czy też zbiórek do puszki otrzymaliśmy 6 tys. zł - wyjaśnia Ireneusz Samodulski. - Ładnym gestem popisał się marszałek Mirosław Złomaniec, który kupioną wcześniej piłkę przekazał do kolejnej licytacji. Wszystkie zebrane środki przeznaczyliśmy na organizację spotkań. A te są duże. Dwumecz z Macedonkami kosztował ok. 20 tys. zł, mecz ligowy w Lublinie to 3 tys. zł, a przecież spotkania wyjazdowe również kosztują. Ponieważ wpływy z biletów nie dają takiej kwoty, to każda pomoc jest dla nas ważna. Chociaż wciąż daleko od pełnego uzdrowienia sytuacji, włodarze klubu nie tracą nadziei na szczęśliwy finał. - Optymizmem, w tej trudnej sytuacji, napawa zaangażowanie w ratowanie Monteksu, wielu środowisk - uważa Samodulski. - Zewsząd otrzymujemy wiele sygnałów, o chęci pomocy. Najprostszą jest kupowanie biletów na mecze. Moim celem jest wyprowadzenie klubu na finansową prostą i ciągle wierzę, że mi się uda. Na razie trwamy i nie składamy broni. Jarosław Klukowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama