Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

KOSZYKÓWKA * CCC Aquapark Polkowice - Meblotap AZS Chełm 52:54 (9:14, 13:14, 14:12, 16:14).

Koszykarki chełmskiego Meblotapu najwyraźniej pozazdrościły swym kolegom z lubelskiego Startu, sprawiając - tak jak oni przed tygodniem - niespodziankę kolejki. Zawodniczki trenera Sławomira Depty wygrały w Polkowicach z faworyzowanym CCC Aquaparkiem 54:52. Już sam wynik świadczy o gorącej atmosferze w polkowickiej hali. Koncertowo zagrała Magdalena Czajkowska, dzielnie sekundowała jej Magdalena Krupowicz. Co ciekawe - przed rokiem Meblotap również wyjeżdżał z Polkowic z tarczą. Z pomeczowej perspektywy nie dziwią przedmeczowe obawy trenera Wojciecha Spisackiego. Z drugiej jednak strony szkoleniowiec Aquaparku dysponując solidnym, wyrównanym składem powinien zastanawiać się nad rozmiarami wygranej. Klubowa kadrę wzmocniła przecież m.in. reprezentacyjna rozgrywająca Edyta Koryzna. W dodatku polkowiczanki udanie zainaugurowały sezon, wygrywając m.in. z Cukierkami w Brzegu; tymi samymi, które w środę pewnie zainkasowały punkty w Chełmie! Spotkanie w Polkowicach w niczym nie przypominało dwóch poprzednich wykonaniu Meblotapu. Oprócz duetu Magdalen na niezła notę zapracowała Małgorzata Pietraś, której jednak ponownie wyraźnie nie szło w ataku. Kilka \"pudeł” spod kosza na szczęście nie miało wpływu na końcowy wynik, choć niewiele brakowało, żeby było inaczej. Ambitnie walczącą Olenę Proszczenko tym razem skutecznie wyłączyła najlepsza zawodniczka miejscowych, reprezentantka kraju Justyna Kłosińska. Przez większość meczu na obu tablicach dzielnie walczyła Karolina Cybulska. Po bardzo dobrej, wygranej przez Meblotap 14:9 pierwszej kwarcie, w drugiej chełmianki grając rozważnie utrzymywały wypracowana przewagę. W 15 min po \"dwójce” Krupowicz było 20:14, a w 17 min po udanej dobitce (z faulem) Cybulskiej - 22:14. Po pierwszej połowie Meblotap prowadził 28:22. W trzeciej kwarcie kilka dobrych zagrań zaprezentowała Irina Jerofiejewa i w 25 min chełmianki prowadziły 35:26. Niestety w 28 min Jerofiejewa musiała opuścić plac gry za pięć przewinień. To samo spotkało na początku czwartej kwarty Proszczenko. Te przykrości nie zdeprymowały Meblotapu. W 36 min Meblotap prowadził 46:38, a na półtorej minuty przed końcem meczu jeszcze 49:42. Od tej pory zaczął się na parkiecie w Polkowicach prawdziwy horror, przy ogłuszającym dopingu licznej widowni. Kłosińska wykorzystała dwa rzuty wolne (49:44), Krupowicz - tylko jeden (50:44), a Koryzna trafiła z trzy punkty (50:47). Do końca pozostała minuta, a działo się wiele. Po rzucie Krupowicz (52:47) Cybulska dwukrotnie spudłowała z rzutów wolnych, Koryzna dla odmiany dwukrotnie trafiła (52:49), a Pietraś faulowana przez Ciecierską wykorzytała tylko jednego \"osobistego” (53:49). Kłosińska zmniejszyła przewagę do dwóch punktów (53:51), a na 9 s przed końcową syreną z parkietuu trzeba było znieść kontuzjowaną Korzeniowską. Weszła za nią Eugenia Pawłowa i \"z marszu” zdobyła jeden punkt, z rzutów wolnych (54:51). Wynik ustaliła Ciecierska. SKŁADY I PUNKTY Polkowice: Koryzna 17 (1 x 3), Kłosińska 11, Portianko 6, Ciecierska 6 (1 x 3), Marczewska 5, Kędziora 4, Pałka 2, Mrozińska 1, Waligórska 0, Frniakova 0. Meblotap: Czajkowska 16, Krupowicz 13 (2 x 3), Pietraś 7, Jerofiejewa 7, Proszczenko 5 (1 x 3), Cybulska 5, Pawłowa 1, Korzeniowska 0, Cybulak 0. Andrzej Frączkowski Czekając na rekonwalescentki Mecz w Polkowicach wyraźnie obnażył słabość tegorocznych wzmocnień Meblotapu zawodniczkami zza wschodniej granicy. Na dobrą sprawę sprawdza się tylko Rosjanka Irina Jerofiejewa, choć też nie jest to koszykarka - w obecnej dyspozycji - mogąca przesądzić o losach meczów. Trenerowi Sławomirowi Depcie nie pozostaje nic innego jak spokojnie czekać na powrót do drużyny rekonwalescentki Agnieszki Pazur, a także dołączenie do koleżanek Olgi Żytomirskiej. Agnieszka wierzy, że za 5-6 tygodni będzie gotowa do gry. Olga powinna być do dyspozycji trenera znacznie wcześniej. Sławomir Depta, trener Meblotapu O wyniku meczu zadecydowała konsekwentna gra w obronie. Rzuciliśmy wprawdzie tylko 54 punkty, ale dzięki grze strefą mało straciliśmy. Polkowice to zespół mający na każdej pozycji aktualną lub była reprezentantkę kraju. Z drużyna o takim potencjale mogliśmy wygrać tylko pod warunkiem żelaznej dyscypliny, tak w obronie jak i w ataku. Najlepiej zagrały Czajkowska i Krupowicz. Dużo pozytywnej pracy wniosła Małgorzata Pietraś, a grę zespołu mądrze prowadziła Proszczenko, mając przy tym wiele przechwytów. Martwi mnie jedynie kontuzja Korzeniowskiej. Mam nadzieję, że uraz jest mniej groźna niż wyglądała. Magdalena Czajkowska, rozgrywająca Meblotapu Jastem bardzo zadowolona nie tylko ze swojej postawy ale - co najważniejsze - z gry całego zespołu. Trzeba pamiętać że w inauguracyjnym pojedynku w Brzegu Cukierki wyraźnie uległy polkowiczankom. Rozegrałyśmy dobry mecz szczególnie w obronie. Pozwoliliśmy rzucić tak mocnemu przeciwnikowi zaledwie 52 pkt. Myślę że to był klucz do zwycięstwa. Wygrana ta nie tylko doda nam nowych sił przed kolejnymi meczami, ale jest sygnałem, że wcale z Meblotapem nie jest tak źle i czeka nas jeszcze wiele radości z kolejnych zwycięstw.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama