Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chrystus w rzymskiej spódniczce

Chrystus w rzymskiej spódniczce
Jan Buczyło jest emerytowanym rolnikiem. Nauki rzeźbienia nie pobierał w żadnej szkole. Jest samouki
• Co wyróżnia pańskie krucyfiksy? - Zawsze przedstawiam Jezusa przepasanego rodzajem rzymskiej spódniczki wojskowej. W rzeczywistości umierał nagi, co miało pohańbić skazańca. Artyści mają różne pomysły na przepaskę na biodra. Czasem szata spływa aż z ramienia. Ja trzymam się swojej wersji. • Jak długo trwa wykonanie jednej rzeźby? - Figurę rzeźbię około dwóch tygodni, przy czym przez tydzień pracuję nad samą twarzą. Zrobienie krzyża tylko na pozór jest mało pracochłonne. Jeden z wzorem wyżłobionym na powierzchni drewna powstawał trzy lata. Wiosną trzeba ściąć odpowiednią gałąź jabłoni i na dwa lata zostawić ją szkodnikom. Potem zdjąć korę ostrożnie jak chirurg, żeby nie uszkodzić delikatnych korytarzy. Jeszcze przez rok drewno schnie. Dopiero wtedy można je użyć. • Dokąd trafiają krzyże z Samowicz? - Jak dotąd najdalej do Ameryki i na Syberię. Jeden z nich otrzymał Jan Paweł II w podziękowaniu za beatyfikację Męczenników Podlaskich, kiedy odwiedził Siedlce. Większość krzyży trafia do kościołów parafialnych w Polsce i na Wschodzie. Zwłaszcza tych biedniejszych. • Skąd ta pasja? - Sześć lat temu zachorowała obłożnie moja żona. Doglądałem jej i widząc, ile musi znieść, zacząłem rzeźbić krzyże. Powstawały z jej cierpienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama