Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Dzisiaj w Lublinie przesłuchanie podejrzanego o zabójstwo

Polityczna egzekucja na krytyku Putina. Sprawcy grozi dożywocie

W czwartek rano pod Warszawą polskie służby zatrzymały mężczyznę podejrzanego o zabójstwo Roberta Kuzowkowa posługującego się pseudonimem artystycznym Siemion Skierpecki. Rosyjski artysta zginął w poniedziałek na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej. Tworzył obrazy ośmieszające Władimira Putina. Podejrzany o jego zabójstwo dzisiaj trafi przed oblicze prokuratury w Lublinie.
Polityczna egzekucja na krytyku Putina. Sprawcy grozi dożywocie
Zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo

Źródło: KWP Lublin

Do zabójstwa doszło 15 czerwca, tuż przed godz. 10, na osiedlu Jagiellońskim w Białej Podlaskiej. Do spacerującego po trawniku w pobliżu bloków 44-latka od tyłu podszedł sprawca, wyciągnął pistolet i zaczął strzelać. Najpierw padły trzy strzały w plecy, a gdy ofiara upadła - jeszcze dwa, w tym w głowę. 

Ofiara nie była przypadkowa. Wiemy już, że to mieszkający od kilku lat w Polsce rosyjski artysta, satyryk, malarz, twórca karykatur Władimira Putina, Ramzana Kadyrowa czy Aleksandra Łukaszenki. Był określany jako działacz opozycyjny, którego ostre komentarze skierowane były głównie przeciwko wspomnianej trójce. 

"Reżim Putina zabił kolejnego krytyka"

- Reżim Putina zabił kolejnego krytyka. Artysta Siemion Skierpecki został dziś zastrzelony w Polsce (...) Niech pamięć o nim będzie błogosławieństwem. No i oczywiście mam nadzieję, że sprawcy tego morderstwa zostaną złapani - napisał niedługo po zdarzeniu Veni Markovski, znajomy ofiary, który zamieścił zdjęcia pokazującego Skierpeckiego z jego autorskimi obrazami, artystycznym głosem sprzeciwu wobec rosyjskich władz. 

- Z załączonych zdjęć można też zrozumieć dlaczego rosyjski agresor nie toleruje takich artystów - napisał Markovski. - (...) Dla rosyjskich agresorów nie ma znaczenia, czy zabiją artystę, swojego politycznego przeciwnika, czy niszczą dzieło sztuki. Od ponad 100 lat walczą z pragnieniem swobodnego myślenia ludzi i ich chęcią krytykowania rządzących - ocenił. 

Groźby od rosyjskich "patriotów"

- Według The Insider, około godziny przed zabójstwem, zgłosił, że otrzymywał groźby od osób, które zidentyfikował jako „rosyjskich patriotów” - pisze Toros Torosian, który na swoim profilu opublikował wiele prac autorstwa Skrepeckiego. - Był znany ze swoich ostrych satyrycznych i politycznych obrazów skierowanych do Władimira Putina, Ramzana Kadirowa i innych (...) - dodał. 

Siemion Skierpecki to nie jest prawdziwe imię i nazwisko ofiary zabójstwa, a jedynie jego artystyczy pseudonim. Rosyjski artysta naprawdę nazywał się Robert Kuzowkow. 

Jak to możliwe, że polskim służbom nie udało się ochronić Rosjanina mimo tego, że był oczywistym celem ze strony zarówno wschodnich służb, środowisk tzw. patriotów uznających artystę za zdrajcę rosyjskiego narodu, czy też działających niezależnie "samotnych wilków"? Według polskich władz, ochrona mieszkańcowi Białej Podlaskiej była proponowana, ale ten taką ofertę odrzucił. 

Donald Tusk: Zastrzelony nie chciał ochrony

W środę, 17 czerwca, podczas konferencji prasowej, o sprawę zabójstwa w Białej Podlaskiej zapytany został premier RP, Donald Tusk. 
- Zastrzelony był niczego nieukrywającym krytykiem Putina i rosyjskiego reżimu. Zakładaliśmy, że on może być obiektem jakiejś akcji. Takie sytuacje już się zdarzały (...) i mieliśmy powody obawiać się o bezpieczeństwo tego człowieka. Zarówno policja jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego niezależnie od siebie proponowały ochronę, ale to wymaga zgody ochranianego. On z nieznanych mi przyczyn nie chciał mieć żadnej ochrony - poinformował premier.

- Wszystko wskazuje na to, że to było zabójstwo polityczne, ale musimy poczekać na dowody, czy jakieś przesłanki, bo jeśli tak było i zostało to zrobione na zlecenie Rosji, to jest bardzo poważny fakt o wymiarze międzynarodowym. Terroryzm państwowy to bardzo poważna rzecz - ocenił szef rządu. 

Akcja na Sitnickiej

Tuż po oddaniu pięciu strzałów, sprawca pieszo oddalił się z trawnika przy ul. Królowej Jadwigi 3 w Białej Podlaskiej, a następnie najpewniej wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku. Podobnie zachowało się kilku innych kierowców, którzy dynamicznie ruszyli z os. Jagiellońskiego w stronę konsulatu Białorusi przy ul. Sitnickiej. Gdy policjanci zaczęli przeglądać nagrania z monitoringu, udali się w to miejsce. Kilka godzin po zabójstwie schwytali dwóch obywateli Białorusi. Po przesłuchaniu obydwaj zostali zwolnieni do domów. Według najnowszych komunikatów służb, nie mieli nic wspólnego z tą sprawą. 

Obława i apele

W Białej Podlaskiej przez kilka dni dało się wyczuć napięcie. Rodzice uczniów otrzymali prośby o odbieranie dzieci bezpośrednio ze szkół, by te nie wracały same do domów. Przez cały poniedziałek trwała obława, łącznie z posterunkami na drogach wylotowych, kontrolami aut, przeszukiwaniem kolejnych ulic itd. Sprawdzano monitoring, przepytywano świadków. O pomoc, przekazywanie nagrań z wideorejestratorów, poproszono mieszkańców. Ci licznie odpowiedzieli na ten apel, a mundurowi otrzymali sporo cennego, jak się później okazało, materiału. 

Biała Podlaska, okolice miejsca zdarzenia, fot. Meteolu.pl/FB

W środę, 17 czerwca, ciało ofiary zostało zabrane do zakładu medycyny sądowej celem przeprowadzenia sekcji. Jej wyniki szybko zostały podane: pięć pocisków kalibru 9 mm, 3 trafiły w tułów, 2 w głowę. 


W połowie tygodnia akcja policji przeszła do kolejnej fazy. Zamiast posterunków na ulicach miasta zintensyfikowano działania operacyjne, w tym sprawdzanie sygnałów z telefonów komórkowych, kamer drogowych itp. W ustaleniu sprawcy policjantom pomagali funkcjonariusze ABW. Biorąc pod uwagę komentarze w mediach społecznościowych, wiara w schwytanie spracy z każdym dniem słabła. Wielu komentujących wskazywała na możliwość szybkiej ucieczki zabójcy z kraju, podobnie jak miało to miejsce w przypadku obcokrajowców odpowiedzialnych za zeszłoroczne akcje terrorystyczne na linii kolejowej nr 7. 

Akcja w hostelu

Tymczasem w czwartek, 18 czerwca, rano, policyjny oddział kontrterrorystów po cichu udał się do jego z hosteli w podwarszawskim Piastowie. Budynek został otoczony przez funkcjonariuszy, zamknięto wszystkie drogi ucieczki. Mundurowi zajęli pozycję, a następnie weszli do środka i zatrzymali 36-letniego obcokrajowca, który miał przy sobie gruziński paszport. O zatrzymaniu podejrzanego o zabójstwo Rosjanina na X poinformował premier Donald Tusk, a niedługo później oficjalny komunikat wydała Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie. 

- Dziś rano pod Warszawą policjanci ze specjalnej grupy śledczej z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo 44-letniego obywatela Rosji w Białej Podlaskiej. Zatrzymany mężczyzna posługuje się paszportem wystawionym na 36-letniego obywatela Gruzji. W zatrzymaniu brali kontrterroryści z BOA i SPKP w Lublinie - podał podinsp. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy lubelskiej KWP. - W działaniach wspierali nas funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dodał.

 Przestępczość zorganizowana

- To zatrzymanie jest efektem pracy wielu służb (...) To osoba w wieku 36 lat posługująca się paszportem gruzińskim, która jest typowana przez policję także do innych przestępstw, które zdarzyły się wcześniej na terenie kraju. W tym do przestępstw, które zdarzyły się w roku 2022. Mamy do czynienia z sobą powiązaną ze zorganizowaną przestępczością (...) - mówił podczas czwartkowej konferencji Marcin Kierwiński, szef MSWiA. - Pracujemy nad tym, żeby ustalić, kto był zleceniodawcą tego zabójstwa - dodał. 

Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych wskazał na źródła informacji, które doprowadziły do ustalenia miejsca pobytu podejrzanego. 

- Dzięki analizie monitoringu, środków łączności, zeznaniom świadków, możliwe było wytypowanie miejsca pobytu podejrzanego i przeprowadzenie operacji zatrzymania tej osoby (...). Mężczyzna ma portfolio związane z przestępczością, a wątek udziału obcych państw będzie przez nas badany. Wiemy o tym, że obce służby wynajmują przestępców, kryminalistów do różnych działań. Mieliśmy z tym do czynienia w poprzednich latach i bardzo poważnie zakładamy taki scenariusz (...) - mówił minister. 

Oprócz samego obywatela Gruzji (jak wynika z paszportu, ale jego tożsamość ciągle jest weryfikowana) w podwarszawskim hostelu zatrzymano także 7 innych obcokrajowców, którymi zajmuje się Straż Graniczna. Chodzi o weryfikację legalności ich pobytu na terenie naszego kraju. Nie są to osoby związane ze zdarzeniem z Białej Podlaskiej. 

Policja: Nie dostał szans na ucieczkę

- Podejrzany znajdował się w hostelu, gdzie przebywają także inne osoby, więc musieliśmy podjąć wszelkie środki ostrożności, żeby nikomu nic się nie stało. Wiedzieliśmy, że ten mężczyzna może być niebezpieczny, bo podejrzany jest o dokonanie zabójstwa przy użyciu broni palnej, więc wciąż może mieć ją przy sobie lub inny niebezpieczny przedmiot. Sprawcy nie udało się uciec. Nie miał na to szans. Był zaskoczony świetną, dynamiczną akcją policjantów - ocenił rzecznik KWP, podinsp. Andrzej Fijołek. 

Gruzin w Polsce przebywał już od jakiegoś czasu, kilka razy wyjeżdżał i wracał. Jak długo trwał jego pobyt, na jakich odbywał się zasadach - to jest przedmiotem ustaleń służb. Podobnie jak to, czy działał sam, czy na zlecenie. A jeśli tak - na czyje. Zwierzchnicy polskich służb sugestie mają oczywiste przypominając o tym, czyje karykatury malował zastrzelony Rosjanin. 

Ważna pomoc mieszkańców

Z informacji lubelskiej policji wynika, że zatrzymany nie miał przy sobie żadnych dokumentów świadczących o planie opuszczenia Polski w najbliższym czasie. - Być może uznał, że uda mu się uniknąć odpowiedzialności - powiedział podinsp. Fijołek. Szybka akcja policji to skutek m.in. dużego odzewu obywateli, w tym mieszkańców Białej Podlaskiej, na apele o przekazywanie materiałów z samochodowych wideorejestratorów. - Uzyskaliśmy wiele nagrań prywatnych i materiały były bardzo pomocne - ocenił rzecznik KWP. 

Dzisiaj przesłuchanie

Podejrzany o zabójstwo do Lublina ma zostać przetransportowany dzisiaj w godzinach popołudniowych. Śledztwo prowadzi Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganzowanej. Śledczy, jak wiemy, będą wnioskować do sądu o zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego. Za zabójstwo podejrzanemu grozi do 25 lat więzienia lub dożywocie. 

Znajomi zastrzelonego artysty publikują wybrane prace satyryka ośmieszające Putina i Kadyrowa - Veni Markovski/Toros Torosian/FB
Rosjanin Siemion Skierpecki (Robert Kuzowkow) często podróżował po Europie, ale od kilku lat mieszkał z rodziną w Polsce, w Białej Podlaskiej. Propozycję ochrony ze strony polskich służb odrzucił. Być może sądził, że w europejskim kraju, na terenie UE i NATO, w spokojnym mieście, może czuć się bezpiecznie
Przykladowe obrazy auorstwa zastrzelonego artysty/FB
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama