Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Koniec śledztwa

Puławska prokuratura już nie będzie dochodzić, jak zginął Kamil Bartoszek. Chyba że pojawią się nowe przełomowe dowody.
Trwające dwa lata śledztwo ostateczne zamknęła decyzja sądu o umorzeniu sprawy. Sąd przychylił się do opinii prokuratora, który przyjął, że Kamil zginął w wypadku samochodowym. Przypomnijmy. 20-letni student pedagogiki na Uniwersytecie Warszawskim w październikowy wieczór 2003 roku poszedł na dyskotekę. Pod dyskoteką było niespokojnie. Dochodziło do bijatyk. Kilka godzin później zwłoki Kamila zostały znalezione w Osinach, siedem kilometrów od Puław. Student leżał na plecach na środku jezdni, miał rozwiązane buty i rękę w kieszeni. Rodzina Kamila uważa, że chłopak został pobity na dyskotece przez ochroniarzy. A potem wywieziony przez nich do Osin. Uczestnicy dyskoteki zostali przesłuchani. Niemal wszyscy twierdzili, że nic nie widzieli. Prokuratura zleciła ustalenie przyczyn śmierci biegłym. Ci doszli do wniosku, że Kamil zginął w wypadku samochodowym. Z kolei detektywi, który zajmowali się wyjaśnieniem sprawy, potwierdzali wersje rodziny Kamila.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama