Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stare się sypie, nowe w proszku

Gdy półtora roku temu rozpoczęła się budowa nowoczesnego centrum weterynaryjnego, wykonawca obiecywał, że obiekt będzie gotowy do użytku na początku wakacji. Dziś wiadomo, że tak się nie stanie. A naukowcy ze starych budynków muszą się wyprowadzić.
- W lipcu rozpoczynamy generalny remont starych budynków instytutu. Nie możemy z tym czekać, bo przepadną nam europejskie fundusze. Dlatego zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę, choć nie ukrywam, że bardzo skomplikuje to pracę instytutu - mówi Tadeusz Wijaszka, dyrektor puławskiego Państwowego Instytutu Weterynarii. Naukowcy przeniosą się do budynku Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa przy ul. Kazimierskiej. PIWet wynajął też pomieszczenia biurowe w budynku na rogu ulic Kruchej i Partyzantów. Ale nie wszystko można przenieść. - W starym budynku zostanie \"serce instytutu”, czyli laboratoria zajmujące się grypą, wścieklizną czy pryszczycą. Chcemy pracować normalnie, choć niespodzianki się przecież zdarzają - nie kryje obaw dyrektor Wijaszka. Jak długo PIWet będzie żył \"na walizkach”? Prawdopodobnie do końca roku. Choć wykonawca obiecuje skończyć budowę w połowie października, władze instytutu w te obietnice już nie wierzą. Tym bardziej że na placu budowy robota wcale nie idzie pełną parą. - Miało być 300 osób na budowie, a jest co najwyżej 150. Ciągle są nieporozumienia, bo wykonawca zaczyna oszczędzać na robotnikach, sprzęcie, materiałach - narzeka dyrektor instytutu. - O same ścianki działowe kłóciliśmy się trzy miesiące. My chcieliśmy 8 cm grubości, oni próbowali nam wcisnąć 6 cm. A przecież nie możemy oszczędzać na bezpieczeństwie - opowiada. Powstający kompleks pięciu szklano-aluminiowych budynków o łącznej powierzchni 15 tys. mkw. będzie najnowocześniejszym obiektem tego typu w Polsce. Wyposażony w sprzęt i laboratoria najwyższej klasy ma ambicje zostać unijnym centrum badawczym w zakresie chorób zakaźnych (w Europie działa tylko siedem takich placówek). W nowoczesnych laboratoriach będą prowadzone badania nad groźnymi wirusami, np. wścieklizny czy Gorączki Zachodniego Nilu. 40 pracowników instytutu już szkoli się w laboratoriach w całej Europie. Całość inwestycji: budowa kompleksu, jego wyposażenie, remont starych budynków i szkolenia pracowników pochłonie 50 mln euro. Środki unijne pokryją 90 proc. tej sumy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama