Gmina sprząta po brudasach
Wójt Wólki Lubelskiej dotrzymał słowa. Wczoraj ekipa konserwatorów uprzątnęła śmietnisko nad Bystrzycą. O sprawie pisaliśmy na początku tygodnia.
- 10.05.2007 16:30
Wczoraj rano nad Bystrzycą zaroiło się od pracowników. - Na początek uprzątnęliśmy worki ze śmieciami oraz resztki papy leżącej nad brzegami Bystrzycy - mówi Tomasz Karpiński. - W workach były spakowane...stare liście. Wystarczyło je wysypać, aby na zgniły łące. Ręce się załamują na ludzką głupotę - dodaje zirytowany urzędnik gminy Wólka. Przypomnijmy, że w tamtym roku za nielegalne wyrzucanie śmieci posypały się mandaty, kilka osób zostało ukaranych przez sąd grodzki.
Przypomnijmy, że Czytelnicy zaalarmowali redakcję także o hałdzie śmieci w samej rzece. Jest ich tak dużo, że suchą stopą można przejść na drugą stronę rzeki. - Znaleźliśmy ten zator ze śmieciami w zakolu Bystrzycy, naprzeciwko osiedla Borek - dodaje Tomasz Karpiński. - Ręcznie nie da się tego sprzątnąć, będziemy musieli wynająć firmę melioracyjną, mającą specjalistyczny sprzęt.
Gmina Wólka wykona \"brudną robotę” za Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Przypomnijmy, że to właśnie warszawska firma odpowiada za czystość koryta Bystrzycy. Zwróciliśmy się z pytaniem do RZGW w Warszawie, czy pokryje koszty sprzątania koryta rzeki. - Niestety, dzisiaj nie możemy odpowiedzieć, czy zrefundujemy gminie poniesione koszty. W poniedziałek będzie dyrektor, który ustosunkujemy się do sprawy - mówi Anita Radziszewska z RZGW w Warszawie. Do sprawy powrócimy.
Reklama












Komentarze