Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nad jeziorami bez letnich policjantów

Ani samorząd, ani policja nie mają pieniędzy, by zapłacić za utrzymanie wakacyjnych posterunków policji na jeziorami.
- Co roku z całą rodziną jeżdżę na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. Ale jeśli tam nie będzie dodatkowych policjantów, to w tym roku na pewno się nie odważę - mówi Maria Adamczyk z Lublina. - Nad jeziora przyjeżdża wielu chuliganów, piją, rozrabiają, zaczepiają wczasowiczów. Co roku nad Krasnem porządku pilnowało dodatkowo czterech policjantów z lubelskiej policji. Za ich utrzymanie płaciła gmina. W tym roku wójt Uścimowa rozkłada ręce. - Nie stać nas, żeby kolejny rok sfinansować pobyt 4-5 policjantów z lubelskiej prewencji na trzy miesiące - mówi Stanisław Wołoszkiewicz, wójt gminy Uścimów. - Dlaczego gmina ma za to płacić? To jest duży koszt. Policja też ma swój budżet. Liczymy, że oni opłacą wakacyjnych funkcjonariuszy. Czy rzeczywiście? - Prawdopodobnie nie będzie nas stać na utrzymanie policjantów z Lublina. Musielibyśmy opłacić im mieszkanie i wyżywienie - wyjaśnia Stanisław Karczmarz z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. Jego zdaniem, właściciele pensjonatów na pewno daliby policjantom zakwaterowanie, żeby mieć zapewnione bezpieczeństwo. - Ale policja nie może przyjmować darowizn - dodaje Karczmarz. Nie tylko turyści są niezadowoleni z rozwoju sytuacji. - To niedopuszczalne, żeby władza na nas oszczędzała. Przecież tu chodzi o nasze bezpieczeństwo. Dopiero będą myśleć, jak do tragedii dojdzie - denerwuje się pani Katarzyna, mieszkanka gminy Uścimów. Sezonowego posterunku nie będzie również nad innymi większymi jeziorami, m.in. w Firleju. - Tam nie jest potrzebny, bo przy samym jeziorze jest posterunek stacjonarny. Poza tym, nad Firlej z Lubartowa jedziemy 10 minut. Co innego nad Krasne. Tam prawie godzinę. Tam posterunek jest niezbędny - uważa Karczmarz. Nad jeziorem Piaseczno w gminie Ludwin \"wodnego” posterunku nie ma już od lat. Zwiększoną obsadę ma za to policja w Ludwinie. Tylko nad Jeziorem Białym bezpieczeństwa będą strzegli policjanci z lubelskiej prewencji. - Gmina dała 15 tys. zł na wakacyjny posterunek, a resztę komenda wojewódzka - wyjaśnia Tadeusz Sawicki, wójt Włodawy. - To w naszym interesie leży wspieranie policji, bo jak będą nad jeziorem rozboje, to nikt do nas nie przyjedzie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama