Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szydłowski apelował skutecznie

Krzysztof Szydłowski, były senator, a dziś polityk SdPl, będzie miał nowy proces. Dziś Sad Okręgowy w Lublinie uchylił wyrok skazujący polityka na rok więzienia w zawieszeniu.
- Sąd Rejonowy jednostronnie i wybiórczo ocenił dowody - stwierdził sędzia Piotr Morelowski. Na początku stycznia ub. roku Szydłowski postawił swe BMW w niedozwolonym miejscu w centrum Lublina. Strażnicy założyli blokady na koła. Wieczorem przyjechali je zdjąć. Jeden z nich przed rozmową z byłym parlamentarzystą włączył dyktafon, bo w przeszłości miał już nieprzyjemne scysje z tym politykiem. Strażnicy kazali Szydłowskiemu pokazać dokumenty. Wówczas polityk położył w ich notatniku 50 złotowy banknot. - Wypiszcie co tam trzeba i już - powiedział. Strażnicy wypisali mu mandat kredytowy. Wezwali nawet policjantów do sprawdzenia danych Szydłowskiego, ale o żadnej próbie przekupstwa im nie wspomnieli. Po powrocie do swego biura napisali notatki służbowe, z których wynikało, że były senator chciał ich przekupić. Wczoraj sąd wytknął, że ich treść różni się z zapisem rozmowy utrwalonej przez dyktafon. Szydłowski przez cały proces utrzymywał, że wyciągnął pieniądze, bo chciał zapłacić mandat. Wczoraj w sądzie domagał się uniewinnienia. - Cieszę się, że sąd miał przynajmniej tyle odwagi - powiedział Szydłowski, po usłyszeniu wyroku. - Ale czeka mnie ciąganie po sądach przez kolejne dwa lata. Sprawą Szydłowskiego zajmie się ponownie Sąd Rejonowy w Lublinie. (dj)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama