Reklama
Pistolet miałem ale posiałem
Stanisław Misztal z Samoobrony ma pecha. Najpierw w gabinecie okulistycznym przepisywał leki dla kulturystów i go na tym złapano.
- 15.07.2007 17:20
A teraz zgubił pistolet gazowy
Gdzie tu pech? Sprawa wyszła na jaw z okazji... święta policji.
Centralne Obchody Święta Policji, które mają odbyć się 20 i 21 lipca w Zamościu, zapowiadają się wyjątkowo. Wśród zaproszonych gości jest prezydent RP, marszałkowie Sejmu i Senatu, władze policji oraz delegacje z całej Europy.
Przygotowania trwają już od kilku tygodni, bo w Zamościu ma być bezpiecznie. Po ulicach dniem i nocą krążą patrole, sprawdzani są mieszkańcy Starówki (tutaj odbędą się główne uroczystości), a ponad pięciu tysiącom lubelskich policjantów cofnięto urlopy.
Prześwietlano także osoby mające pozwolenia na broń. - Dzielnicowi chodzili do nich do domów i oglądali dokumenty oraz samą broń. Tak funkcjonariusze dotarli do mieszkania Stanisława Misztala, który ma pozwolenie na broń i powinien mieć pistolet gazowy. Szkopuł w tym, że go nie ma. Właśnie wszczęto przeciwko niemu postępowanie - mówi Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji. - Grozi mu za to do roku pozbawienia wolności.
- Ten pan nie wyjaśnił, w jakich okolicznościach zgubił broń - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. I dodaje: - Zbadamy to.
Chcieliśmy wczoraj zapytać radnego jak doszło do zagubienia broni i przed kim chciał się bronić, ale nie chciał z nami rozmawiać. Nie odbierał telefonów, wizyta w mieszkaniu też nic nie wyjaśniła.
Reklama












Komentarze