Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pistolet miałem ale posiałem

Stanisław Misztal z Samoobrony ma pecha. Najpierw w gabinecie okulistycznym przepisywał leki dla kulturystów i go na tym złapano.
A teraz zgubił pistolet gazowy Gdzie tu pech? Sprawa wyszła na jaw z okazji... święta policji. Centralne Obchody Święta Policji, które mają odbyć się 20 i 21 lipca w Zamościu, zapowiadają się wyjątkowo. Wśród zaproszonych gości jest prezydent RP, marszałkowie Sejmu i Senatu, władze policji oraz delegacje z całej Europy. Przygotowania trwają już od kilku tygodni, bo w Zamościu ma być bezpiecznie. Po ulicach dniem i nocą krążą patrole, sprawdzani są mieszkańcy Starówki (tutaj odbędą się główne uroczystości), a ponad pięciu tysiącom lubelskich policjantów cofnięto urlopy. Prześwietlano także osoby mające pozwolenia na broń. - Dzielnicowi chodzili do nich do domów i oglądali dokumenty oraz samą broń. Tak funkcjonariusze dotarli do mieszkania Stanisława Misztala, który ma pozwolenie na broń i powinien mieć pistolet gazowy. Szkopuł w tym, że go nie ma. Właśnie wszczęto przeciwko niemu postępowanie - mówi Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji. - Grozi mu za to do roku pozbawienia wolności. - Ten pan nie wyjaśnił, w jakich okolicznościach zgubił broń - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. I dodaje: - Zbadamy to. Chcieliśmy wczoraj zapytać radnego jak doszło do zagubienia broni i przed kim chciał się bronić, ale nie chciał z nami rozmawiać. Nie odbierał telefonów, wizyta w mieszkaniu też nic nie wyjaśniła.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama